Obserwatorzy

czwartek, 20 lipca 2017




Udało mi się namówić Agę na uszycie stroju reprezentanta Polski w rozmiarze Kena. Przynaje, że ubranko i tak miał dostać mój teayang Mik... ale po drodze przymierzyła go piekność, która u mnie gości. Mik czeka cierpliwie na swoje odzienie- ale pierszeństwo należy się kobiecie więc sie chłop nie dopomina.

wtorek, 18 lipca 2017

kredyt zaufania


Goszczę u siebie taką przecudowną lalkę, które przybyła do mnie  dzieki życzliwości Grażki. Cóż to za rewelacyjne doznanie trzymać w rekach taaaaakie cuuudo!




Ten lalkowy skarb należy do Grażki.
Dziekuję za kredyt zaufania!

sobota, 15 lipca 2017

Płomienna Fashonistas 47

To wszystko przez kota! Kot zachętnie spoglądał z ubranka lalki na mnie i tak telepatycznie mówi- bierz mnie! Mysle sobie: nie wezme, bo niby po co? Nowszysch barbie nie zbieram... ale po uważnym obejrzeniu lalki, zmieniłam zdanie.

Mattel zrobił wszystko, żeby lalka wyglądała "uniweraslnie". Subtelną, kobiecą spódnicobluzkę przykrył kamizelką. Do tego dodał plastikowa czapkę imitująca nasze czapki bazarowe za 5 zł. Fajne sa buty- bo czarne, ale zestawione z odzieniem w kotka- jakoś mi tak... no nie bardzo leżą. Za to na jakieś jesienne sesje będa idealne.
zapozyczyłam tu http://www.ebay.com/itm/NEW-2017-Barbie-Evolution-Fashionistas-Kitty-Cutie-PETITE-Doll-47-NIB-/112259991790
W domu postanowiłam "dokonać dzieła zniszczenia": zdjelam jej czapkę, kamizelkę i podmieniłam buciki, i tak właśnie moim i Waszym oczom ukazała się urocza płomienna dziewczyna:


Kamizelka i buty zostana na sesje jesienne. Na razie cieszymy sie latem i światłem, które gra w jej włosach najpiekniejsze melodie.

piątek, 14 lipca 2017

Chińczyk podrobi wszystko i zamaskuje to dokumentnie

 Do mojej Evi przyjechała jej "kuzynka", daleka krewna, bez arystokratycznego rodowodu...
 Buzia lalki jest przęlicznie odlana, ma ładnyu kolor i przepiekny makijaż i aż żal było ją zostawić w chińskim supermarkecie, chociaż...
 no własnie...
łebek to jedyne, co ocalał z jej pierwotnej wersji. Miała okropne wielkie ciało na patykowatych nogach i sztywne jak drut! A ta przeurocza buzia aż sie prosi o mniejsze ciałko! "Zabiłam" jakąs brzydulę i pchlego targu i podarowałam dziewczynie nowe ciało... peszek... bo nie jest dopasowane kolorem w 100%, ale pomocne okazało się ubranko, które to zamaskowało

Włosy rzadko wszyste i kiepskiej jakości udało mi się umotać w kucyk. Na pierwszy rzut oka wygląda dobrze. 
Nawiązania do Descendens są bardzo widoczne- podobne brwi, nosek, usta. Oczy sie różnia, ale dzieki temu lalka zyskuje na oryginalności. Chwile już nad nią pracuję, niestety nie udało mi się zrobić zdjęc przed dokonaniem przemiany, ale gdyby nie ta przesliczna buzia - nic by mnie nie zmusiło do jej zakupu.

środa, 12 lipca 2017

Jak dobrze wyglądac nago

Parę lat temu na jednym z tak zwanych babskich kanałów oglądałam program "Jak dobrze wyglądać nago?" Program o tyle ciekaw, że pozwalał uczestnikom uwierzyć w siebie, dostrzec swoje atuty, nabrać wewnętrznej siły i pewności siebie. Ogrom pracy psychologów, trenerów, dentystów, fryzjerów, kosmetyczek, stylistów i fotografów... i bez żadnego abra- kadabra- ktoś zupełnie nijaki stawał się atrakcyjny.
Co drugi tydzień z wielkim zaintersowaniem sledziłam kolejne odcinki- bo z racji posiadania 1 komputera i 1 telewizora solidarnie dzieliliśmy się z mężem "podnietami multimedialnymi". Tak... no więc miało być o tym, że "dobrze wyglądać nago"... a zatem do rzeczy: najpiekniej nago wyglądają Monster high. Zwłaszcza te, które mają ciałka z jakimiś "strukturami"- na przykład taka Bagienka. W sumie nie można powiedzieć, żeby którakolwiek z Monsterek była nieprzemyślana, ale Bagienkabez wątpienia budzi zazwyczaj sympatie. Mimo gadzich oczek i krokodylich zębów usmiech się życzliwie i żal takiej nie przygarnąc z graciarni- gdy jest goła, bosa i ograbiona z bizuterii i nie ma 1 dłoni i to prawej!
lalkomaniak to jednak dziwny osobnik- przygarnywać druga Bagienkę, gdy ma sie już 1 i to kompletną?!

Chore! ale prawdziwe! Sami przyznajcie, że też byście taką Bagienkę sobie przygarneli! i takim oto sposobem mam 2!

Odzyskowa Bagienka dostała ubranko, buty

 i zgarnęła konia... hm... bagiennego, żeby z nim pozować ... ale nie tak jak u Podkowińskiego

...bo w ubraniu =)

poniedziałek, 10 lipca 2017

prawie jak Ever After

 Jakże zawiłe losy są udziałem lalek, nim trafia do jakiegoś bezpiecznego domu!  Ta aukrat trafiła do mnie w formie samego łba- bo ciało i odzienie oddałam znajomej, mysląc, że kiedyś tam, cos sie dla niej trafi...
Mimo arystoktatycznych rysów nie jest przedstawicelką Ever After Hihg, lecz bardzo uboga ich krewną z niesłychanie dalekiej prowincji- cos jakby Rarity z Ponyvill...
Ale to dama z nienagannymi manierami, ma wyczucie gustu, smaku i umie stworzyć dystans, tak, że nikt nie pomyśli, z jakiej "Koziej Wólki"pochodzi, zwłaszcza, gdy ubierze gustowne ciuchy i założy kapelusz... Nosi delikatny różany tatuaż, bo ciałko które dostała miało drobną wadę fabryczną- hm... darowanemu ciałku nie zagląda się w jakośc wykonania... Na początku bardzo sie obawiała, co tez inne lalki powiedzą, ale ostatecznie uznała, że to może być ciekawy akcent.
 Wspominała coś bardzo grzecznie i w sposób niebywale zawoalowany, że marzy o biżuterii. Cóż damie sie nie odmawia, czyli pewnie wkrótce się doczeka na jakieś eleganckie kolczyki  a może nawet i coś więcej. Z urokiem wykwintej damy podziekowała mi i powiedziała, że cierpliwie poczeka na klejnoty. Tym czasm Was serdecznie pozdrawia i ma nadzieję, że spędzacie równie miłe popołudnia.

czwartek, 6 lipca 2017

lalkowa ruchatność dawno, dawno temu...

Kiedyś padło pytanie, czy ja sie intersuje jeszcze normalnymi lalkami, a nie tylko bjd, pullip i inne takie tam...- a jakże! intersuję sie, choć drastycznie zmniejszam zaintersowanie do wybitnie ciekawych- które Wam tu też pokażę. Na tapetę dziś poszła "ruchatnośc" lalek- czyli ich możliwości ruchowe. Jestem okropna , bo pisząc o tej ruchatności- nie rozbiorę lalek do goła, ale tak ogólnie zaciekawiło mnie, że już na serio daaawno temu artykulacja lalki stanowiła źródł fascynacji producentów.

Paniusia powyżej prezentuje typową artykulację- czyli w zasadzie tylko te najbardziej oczekiwane miejsca w barkach i w pachwinach- oraz szyja- nic po za tym... ale prezentuje przesympatyczny typ urody "wintydżowej", i na dodatek chyba ma ręcznie malowane oczy- i pewnie też to widzicie ale ma strita jak byk! no ale takiej subtelnej paniusi łatwo to wybaczyć! w każdym razie ja wybaczam!


jednakowoż na niektórych zdjeciach zeza nie widać aż tak... hm...

na wyższym poziomie artykulacji jest kolejna piękna dama:
Tanya
 tak tak! teraz bedzie o Tobie ślicznotko!
jakże mi szkoda, że nie mam talentu do zdjęć studyjnych, bo ona jest przepiekna! ma delikatną subtelną urodę! prześliczną ciemną "cerę", urocze spojrzenie ocienione firankami rzęs, dalikatny róż na policzkach...
potrafi też sporo! zgina rączki w łokciach i nadgarstkach, zgina nóżki w kolanach i kostkach!na stojąco przybiera atrakcyjne pozy! (zdradzę Wam sekrecik- nie umie siedzieć jak dama- tylko Ciii! nie mówicie jej o tym... ale siedzi jak nasze poczciwe Krawalki)
 to taka mała zajawka na dalszą część wpisu- żeby i męskimi wdziekami oko lekko nacieszyć

a teraz mistrzyni artykulacji: urocza i wdzięczna:

opalona, jak jej poprzedniczka- mimo upływu lat kolor plastiku jest świetny, nie wystepują żadne przebarwienia.
potrafi usiąść z gracją prawdziwej damy- kolanka trzyma razem
pieknie zgina kolanka, uroczo przechyla nadgarstki i kostki, zalotnie kręci głowką...rozpływam się w zachwytach...

męska część populacji-choć spro niższa niż dziewczęta, zachwyca rewelacyjną muskulaturą:






Panowie pochodzą z serii Big Jim Action Figure Mattel
mężczyźni maja podobne punkty artykulacyjne.
Upływ czasu i poprzedni właściciele pozbawili ich ubrań, moich sympatycznych lokatorów odziałam w standardowe ubranka barbie  (i koszylke w rowerki od Kena) ubranka od Agi.
Nie mam talentu do żmudnego szperania w necie kim oni są- ale mysle że jakieś tropy pojawią się w komentarzach.
Tak, intersują mnie jeszcze normalne lalki... =)

niedziela, 2 lipca 2017

lalka tak jakby drewniana

w każdym razie producent dołozył wszelkich staran, coby drewnianość jej natury jakoś uwypuklić:

piekne "słoje" sa ozdobą całego jej ciałka
 utrafił mi się odzyskowy egzemplaż z serii "kwietnej" i bardzo mnie to cieszy- bo to prześliczna reprezentantka swojego gatunku

sobota, 1 lipca 2017

złote oczy, jak mój miś


isul platał się gdzieś tam na końcu mojej listy marzń- bo jestem realistką i biorąc pod uwagę, że cięzko go spotkać i uwzględniając, że nawet jak sie go spotka, to jest bez miłosierdzia drogi... odsuwałam plan zakupu na dalsze terminy i dalsze i jeszcze dalsze, aż tu razu pewnego pusze do mnie Ula... jest isul MIO - do malowania i samodzielnego składania. Gołodupiec to fakt! ale ile to za razem możliwości! Ula robiła zakupy to i ja się przytuliłam do jej zamówienia i chłopak dotarł.


Znalazłam sympatyczne i utalenowaną Martynkę, która w mig realizuje zamówienia i takim oto sposobem chłopak dotarł do mnie szybko z twarzą w ciepłych kolorach. Prowadziłam walki z jego "imidżem"- 3 razy zmieniałam mu oczy- co się narozkręcałam śrubek- to moje! jest z tego zysk:
isul ma "złote oczy, jak mój miś", a fryzura kilakrotnie zdejmowana uplaskaciła się na jego łebku w formę, która mnie zadowala.
Czy warto kupować dyniogłówka MIO (tu akurat jest teayang, ale są też dal, pullip i isul- tylko trzeba systematycznie śledzić stronę) do samodzielnego składania??? ba! no jasne! dla ludzi, którzy nie potrafią wyczarować lalce twarzy - małe utrudnienie- ale są ludzie utalentowani, którzy umalują lalkę za bardszo rozsądną cenę! Ciałko isulowe jest dość skromne gabarytowo- i pasuja na niego ubrania z monsterowych chłopaków. Jedyny problem- to brak butów, ale z tym też można sobie poradzić.
W sumie to nie wiem czemu ludzie nie lubią isulowego ciałka- bo jest ładne i ma niezła artykulację. Mnie się tylko kolana nie podobają- a tak ogólnie to fajne.