Obserwatorzy

sobota, 25 marca 2017

kocie marzenie na marzec

Ludzkie lalki bjd w wersji innej niz dzieciowe jakoś mnie nie powalają- ale w wersji nieco uzierzonej i owszem wzbudzają we mnie dzikie emocje- i tak właśnie dotarła do mnie kicia:
wszelakie pertraktacje i formalności z azjatami załatwiła ciocia Justynka lalkowa, której ogromnie dziekuje- bo załatwienie, żeby była taka jaka jest wymagało niesłychanych akrobacji językowo- obrazkowych

ok nie spamuje więcej ale uwierzcie mi- że to jest dla mnie lalka roku 2017!

środa, 22 marca 2017

co jest ze mna nie tak?

siedze sobie i tak dumam- no co ze mną jest nie tak? - no dobra... dłubie czasem w zębach... 




ale dbam o nie- reguralnie je szczotkuję- z resztą sierść też... 




 jestem młody, wysportowany
spod pachy mni nie wali, stopy też nie śpmierdzą - kąpe się w potoku regularnie- i śpie tylko na sianku, żeby ładnie pachnieć... i dlaczego nie podobam się kobietom?! czy to przez paznokcie?! a może mam krzywy zgryz?

niedziela, 19 marca 2017

Ułan

Od bardzo dawna marzył mi sie ułan. wiecie, taki, co to tańczy mazura ułańskiego, macha szabla i ogólnie rozsiewa wojskowy czar.  Do szycia męskich ubrań- zwłaszcza tak wymagających jak ułański strój- nie mam talentu- i poprosiłam o pomoc Ewelinę ze Strefy męskich lalek. Stój przeszedł moje wszelkie oczekiwania wykwintnością i dbałością o najdrobniejsze detale.




Gdy lalek wrócił- poprostu zaniemówiłam z wrażenia!
Ewelina jesteś wiiiielka!
Uznałam, że rozpraszanie uwagi na jakakolwiek partnerkę byłoby nie na miejscu- wkrótce znów się pojawi i tym razem z partnerką

wtorek, 14 marca 2017

Te kropki mają potencjał

Gdzieś tak na początku miesiąca postanowiłam udać sie na wirtualne zakupy do Agi. Ciężko się oprzeć wszelkim cudom i pokusom, jakie potrafi wyczarować z kawałka materiału. Moja uwagę zwróciły kotki- i zawróciły mi w głowie. Oczywiście nie poprzestałam na tym, tak że ostatecznie uzbierała się spora paczuszka. Aga przejrzała moje zakupy i dorzuciła coś od siebie- te fantastyczne leginsy w kropeczki, które idelanie uzupełniają sie z blueczką w koty.
Powiew nowości w szafie Patrycji zainspirował mnie do "psujkowania" i przesadziłam dziewczynę na mniejsze ciałko. W zakupie pomogła jak zawsze ciocia Justynka lalkowa.
Nadarzyła się okazja, żeby patryk też zmniejszyj nieco wsój wzrost- i przesiadł sie na ciałko isula.
oboje maja teraz lepsze proporcje- choc Patryk narzeka, że Patrycja nie jest już tak "biustowna"


piątek, 10 lutego 2017

gruntowny remont

Sytuacja zmusiła mnie do przeprowadzenia gruntownego remontu Jurka. 

To są tylko moje spostrzeżenie, może ktoś ma inne- ale im mniejsza lalka bjd- tym wiecej z nią więcej  problemu. Każda z kończyn żyje sobie własnym życiem, zupełnie niazależnym od reszty i w całkowitym z nimi sporze. Wniosek jest taki- że lalka wygląda smutno, pokracznie i nie chce nawet prosto siedzieć, że o samodzielnym stniu nie wspomne. Przyczyną moga być poplatane gumki- które stanowią kregosłup... ale wiecie z tymi gumkami to jak z osmiornicą- znacie ten kawał?
Pan Bóg mówi- zrobimy temu stworzeniu mocarne ramiona- i to 8!
Anioł odpowiada- Panie Boże, nie mamy już kości!
A tam!- odpowiada Bóg niefrasobliwie- damy jej macki i niech sobie radzi!

Z tacji tego, że mam lalki wieksze od Jurka- postanowiłam zerknąc do nich co i jak- i czemu one są ładne - a on pokraczny i ponury. Po pierwsze Jurek był garbaty - likwidacja garbika zajeła mi niewiele czasu- bo upchałam mu pod żebra kawałek suchej chusteczki nawilżanej. okazało się to idelanym uszczenieniem- zaraz się mu plecki wyprostowały.
- jak o garbach mowa to mam jeszcze 1 kawał:
Dwaj Żydzi założyli biuro matrymonialne. Ten bardziej wygadany zachwlał kandydatki, tem mniej wygadany miał tylko podkreślać ich zalety- szukając odpowiednich porównań. Oto jedna z takich rozmów z klientami:
- Ta panna jest piekna!
-Co tam piekna- piekniejsza niż Królowa Saba!
-Ma przecudne oczy!
- To nie oczy! to dwa słońca na niebie!
(pomińmi pozostałe detale... przejdźmy do meritum sprawy:
- ona ma taką maleńką, maciupenieczką wadę, prawie nieidoczną dosłownie...
-....?
-ona ma taki maciupeniczki, prawie niewidoczny garbik... ale dołownie prawie go nie widać!
- garbik? tak ona ma garb jak góra Synaj!
- ?!!!!!!! (mina kilentów bezcenna)
Wracajmy do Jurka... a więc zajłęam sie nóżkami - lalki mają specyficzne mocowania, które ustawiaja ich ciałka w odpowiedniej pozycji... (ciężko zrobić zdjecia- żadne mi nawet w połowie zadowalajce nie wiszł- więc samemu trzeba poeksperymentować i pogrzebać lalce w kroku)... w każdym razie udało mi się wcisnąc mocowania w odpowiednie miejsca i się okazało, że Jurek może sam stać
 a nawet siedzieć:
kropka nad "i" to wymiana włosów:
no jasne, że mu sama zrobiłam fryzure- szkoda mi kasy na włosy lalkowe.

Monifee Chloe, czyli ta największa


 gości u mnie na jakiś czas dzielki wielkiej życzliwości cioci Justynki lalkowej.

wtorek, 7 lutego 2017

i teraz szczęścia mam 2

Lalki bjd  długi czas były dla mnie przez długi czas nieciekawe. W zasadzie to z powodu tego, że wiekszośc z nich podejrzewałam o zły humor, lub jakieś choroby, które je trapia i zganiają usmiech z ust. Aż tu razu pewnego trafiłam na takie, które aż tryskały dobrym humorem i zarażały optymizem wszem i wobec.
na początku miała być tylko 1, kupiona dzieki pomocy Justynki. Potem przywędrowała do mnie druga od Agi.

na razie musimy obmyslić jak zdobyć dla nich buty bo są bosonogie, ale i tak im to humoru nie psuje

Ubranka od Agi oczywiście- i co ciekawe to sukienki i płaszczyki dla Barbie- ubrałam eksperymentalnie- pasują!

niedziela, 29 stycznia 2017

o swoich ulubieńcach z miłością

Wiekszośc z nas od dzieciństwa marzyło o jakimś zwierzu w domu- i nie mam tu na myśli komarów w lecie, korników lub pluskiew- ale o jakichś sympatycznych istotach, które od prawieków towarzyszyły człowiekowi i sa z nim na tyle zżyte, że mysląc pies, kot, chomik, świnka morska, rybka, szczurek, myszka,... i wiele wiele innych  robi nam się tak na sercu ciepło i usmiechamy się mimowolnie. Zupelnie niedawno odkryłam nowego bloga prowadzonego przez młoda opiekunke kilku przeuroczych czworonogów: utonełam tam na dłużej: http://kociimokiem.blogspot.com/. Mysle, że zwierzaki dostarczą jej jeszcze wiele ciekawych tematów do wpisów. Patrycja trzymam za Ciebie kciuki!


a to moi obaj panowie wąsaci!
Anegdota na koniec:
Murgrab lubi spedzać zimowe wieczory na mniej lub bardziej udanych próbach ochrony mnie przed róznymi częsciami garderoby. Za szczególnie groznego wroga uwaza mój stary płaszcz- który co zime planuje ugryźć, żagryźć, żabić zniszczyć (niepotrzebne skreślić, a potrzebne dopisać). Przyglądam sie tym jego zmaganiom z ciekawością- i pewnego wieczoru w czasie rozmowy telefonicznej z siostrą wygadałam sie, że obserwuję zabójstwo płaszcza. Cisza w słuchawce bezcenna... a potem propozycja, że jutro ona przywiazie Murgrabiermu swój nielubiany płaszcz do zabicia