Obserwatorzy

piątek, 23 czerwca 2017

takich 2, jak ich 3, to nie ma ani 1

Kraina Oz, miejsce, gdzie człowiek odnajduje, odwagę, serce i rozum... magiczne miejsce wspomnień z mojego dzieciństwa... w czasach mojej młodości Kraina Oz pojawiała sie w telewizji bardzo rzadko... a była to jedna z moich najulubieńszych opowieści, nic więc dziwnego, że lalkowe wersje bohaterów zawsze mi się marzyły i większośc z nich natrafiłam u "Pana z Worem"... blaszanym drwalem wspomogła mnie Mangusta



Mimo że to wersja z MC Donalda, lalki  mrygają! i są zrobione dość starannie:
 lew ma buuujną gezywęi uropcze wąsiki
blaszany drwal ma metaliczną stylówę


 
a strach jest mocno wystrachany

Cieszę się, że ich mam!

piątek, 16 czerwca 2017

Madzia Kapeluszka

ta lalka wzbudzała moje spore emocje od dawna-w sumie to jedna z najciekawszych dla mnie Everek,
 wizyty w Pepco zaowocowały upolowaniem jej w rozsądnej cenie:

Bardzo ładnie pozuje w plenerze

środa, 14 czerwca 2017

Soczystokolorowe komaronóżki


komaronóżki zostały wygrzebane u pana z worem już jakiś czas temu, jednak z powodu braku obuwia jakoś tak niezbyt ciekawie się prezentowały. ostatnio dzięki pomocy Agi mam nieco obuwia, które z uwagi na mix kolorów i rozmiarów można przypasować róznym lalkom- i takim oto sposobem maja moje komaronóżki obuwie i tak się oto prezentują:
ich soczyete kolory zachwycają i urzekają- fakt, że są specyficzne- ale myśle, że mają spoooooooooooore grono wielbicieli. La Dee Daa są urocze, mam nadzieję, że kiedyś jeszcze jakieś do mnie zabłądzą

sobota, 10 czerwca 2017

burza sprzyja lalkowej twórczości

Jakiś czas temu dostałam od Grażki łeb. Leżał sobie tak i leżał, aż doczekał sie sprawiedliwości dziejowej io dziś dostał ciało. Obitsu 27. Pasują do siebie idealnie kolorem i proporcjami!
 na początku modelka była bardzo onieśmielona, jednak na szczęście potem już było lepiej i świetnie pozowała:



bardzo się cieszę- bo mam lalkę ciekawą nietypową i taką moją =)

niedziela, 14 maja 2017

nareszcie prawdziwa wiosna!

 Normalnie nie wierzę własnym zmysłom- brak deszczu i nawet się słońce objawiło.
 W takiej sytuacji każdy lalkomaniak pakuje lalkę w teczke i dawaj w krzaczory!
 no tak! wiosna wiosna! nareszcie! czekam jeszcze ze 2 tygodnie i wyniose płaszcz do archiwum X!

A ta paniusie- z nia jest związana ciekawa historia- ubzdurzyło mi sie, że chciałabym mieć czarną lalkę- czarną jak smoła- ale weż tu człowieku powiedz to Chińczykowi, który takie produkuje- mówisz- "Panie chce czarną- czarną- znaczy czarna... chyba się po polsku mówi... a Chińczyk rozumuje po swojemu, że Polak to dziwny, i jak to tak, żeby lalka, i to czarna!bleee... ok niech bedzie w kolorze afroamerykańskim ale bez nadmiernego fanatyzmu...potem otwiera się paczkę- a tu paniusie ma taki fajny kolor:
bardzo mi się ona podoba! z resztą wszystkie je lubie. a swoją drogą- to psychopatia mieć 3 takie same lalki, które róznia się tylko kolorem "skóry"... no ale co... kiedy akurat z żywic w tym rozmiarze podoba mi się tylko Renia! Odzienie jak zazwyczaj pochodzi od Agi- to standardowe ubranka dla Barbie- z racji tego, że dzianiny- świetnie na niej leżą! Oby tylko ta wioasna z nami pozostała! trzymajmy kciuki!

poniedziałek, 1 maja 2017

Majówka

pogoda jaka jest każdy widzi- ale czasem miewa kaprysy i usmiechnie się do nas życzliwie chwilami ładnej pogody i słoneczkiem. Utrafienie na taką chwilę- gdzie człowiekowi i lalce nie zdmuchnie łba z karku- to jak trafienie 6 w totka- ale co tam! ostatecznie efekt jest taki:





sobota, 22 kwietnia 2017

Żegnaj żyrafo!

Dawno temu moje serce podbiła mała pullip Alo alo. W swej głupocie nie wiedziałam, że ma tak dziwaczny kolor iż dobór ciała okaże się karkołomnym eksperymentem. ale co tam! od czego inni pasjonaci?! Tak więc od jednej z zaprzyjaźnionych kolekcjonerek dostałam ciałko po pullip Piotruś Pan. Jej Piotrusia wuniosła się na obitsu- a ciało zostało. Agnieszka wspomogła moją pullip. kolory ciała i głowy nie są identyczne ale na zdjećiach zbyt wielkiej róznicy nie widać i nażywo tez na pierwszy rzut oka nie.  Poczatkowo bałam się ekstremalnych rozwiązań i lalka dłuuuuuuuuuugo miała dłuuuuuuuuuuuugą żyrafia szyję- a to mnie zniechęcało do pokazywania jej publicznie. No bo wiecie jak to jest- długa szyja świetnie wygląda u żyrafy i u łabędzia- ale u lalki taj jakby mniej nieco...


wczoraj dopadłą mnie wena destrukctora i psujkacza- wyrok wykonał mój mąż- a ja uciekłam do domu, żeby na to nie patrzeć. Po 5 minutach przyniósł mielegancko przycięte 2 kawałki, które po sklejeniu dału ciałko i odpowiednich proporcjach dla  małej pullip:


Po dokonaniu dzieła zniszczenia czas zabrać ofiare w krzaczory i obfocić:

 czy ja tu przyszłam z pieskiem, czy bez pieska?....
jednak bez pieska!


o moich małych paskudkach mozna poczytać tu, jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć klona blejtki- czyli basaak- to tu, mam jeszcze klonika icy i middle bltyh tu 4 i 5 =)