Obserwatorzy

niedziela, 14 maja 2017

nareszcie prawdziwa wiosna!

 Normalnie nie wierzę własnym zmysłom- brak deszczu i nawet się słońce objawiło.
 W takiej sytuacji każdy lalkomaniak pakuje lalkę w teczke i dawaj w krzaczory!
 no tak! wiosna wiosna! nareszcie! czekam jeszcze ze 2 tygodnie i wyniose płaszcz do archiwum X!

A ta paniusie- z nia jest związana ciekawa historia- ubzdurzyło mi sie, że chciałabym mieć czarną lalkę- czarną jak smoła- ale weż tu człowieku powiedz to Chińczykowi, który takie produkuje- mówisz- "Panie chce czarną- czarną- znaczy czarna... chyba się po polsku mówi... a Chińczyk rozumuje po swojemu, że Polak to dziwny, i jak to tak, żeby lalka, i to czarna!bleee... ok niech bedzie w kolorze afroamerykańskim ale bez nadmiernego fanatyzmu...potem otwiera się paczkę- a tu paniusie ma taki fajny kolor:
bardzo mi się ona podoba! z resztą wszystkie je lubie. a swoją drogą- to psychopatia mieć 3 takie same lalki, które róznia się tylko kolorem "skóry"... no ale co... kiedy akurat z żywic w tym rozmiarze podoba mi się tylko Renia! Odzienie jak zazwyczaj pochodzi od Agi- to standardowe ubranka dla Barbie- z racji tego, że dzianiny- świetnie na niej leżą! Oby tylko ta wioasna z nami pozostała! trzymajmy kciuki!

poniedziałek, 1 maja 2017

Majówka

pogoda jaka jest każdy widzi- ale czasem miewa kaprysy i usmiechnie się do nas życzliwie chwilami ładnej pogody i słoneczkiem. Utrafienie na taką chwilę- gdzie człowiekowi i lalce nie zdmuchnie łba z karku- to jak trafienie 6 w totka- ale co tam! ostatecznie efekt jest taki:





sobota, 22 kwietnia 2017

Żegnaj żyrafo!

Dawno temu moje serce podbiła mała pullip Alo alo. W swej głupocie nie wiedziałam, że ma tak dziwaczny kolor iż dobór ciała okaże się karkołomnym eksperymentem. ale co tam! od czego inni pasjonaci?! Tak więc od jednej z zaprzyjaźnionych kolekcjonerek dostałam ciałko po pullip Piotruś Pan. Jej Piotrusia wuniosła się na obitsu- a ciało zostało. Agnieszka wspomogła moją pullip. kolory ciała i głowy nie są identyczne ale na zdjećiach zbyt wielkiej róznicy nie widać i nażywo tez na pierwszy rzut oka nie.  Poczatkowo bałam się ekstremalnych rozwiązań i lalka dłuuuuuuuuuugo miała dłuuuuuuuuuuuugą żyrafia szyję- a to mnie zniechęcało do pokazywania jej publicznie. No bo wiecie jak to jest- długa szyja świetnie wygląda u żyrafy i u łabędzia- ale u lalki taj jakby mniej nieco...


wczoraj dopadłą mnie wena destrukctora i psujkacza- wyrok wykonał mój mąż- a ja uciekłam do domu, żeby na to nie patrzeć. Po 5 minutach przyniósł mielegancko przycięte 2 kawałki, które po sklejeniu dału ciałko i odpowiednich proporcjach dla  małej pullip:


Po dokonaniu dzieła zniszczenia czas zabrać ofiare w krzaczory i obfocić:

 czy ja tu przyszłam z pieskiem, czy bez pieska?....
jednak bez pieska!


o moich małych paskudkach mozna poczytać tu, jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć klona blejtki- czyli basaak- to tu, mam jeszcze klonika icy i middle bltyh tu 4 i 5 =)

piątek, 14 kwietnia 2017

niezapowiedziana wizyta u soso

tak - robię to czasem- wpadam z niezapowiedzianą wizyta- czyli z przymróżeniem oka moge powiedzieć, że robię inspekcję- ale soso to porządny laluszek i bez zawstydzenia może mnie zaporosić do domku, w którym zakończył świąteczne porządki:
w maleńkim salonie można czasem posłuchać muzyki, posiedzieć przy kominku i tak ogólnie ponicnierobić:
Pan domu uwielnbia spedzać czas w bibliotece: posiada starannie dobrany ksiegozbiór- najpiekniejsze baśnie ze wszystkich stron świata, lubi je czytać i rozmyslać nad róznymi sprawami:

Na poddaszu znajduje się maleńka sypialnia- pan domu zazwyczaj nikogo tam nie zaprasza- ale tym razem zrobił wyjatek- raz dlatego, że z pewnością będziecie cicho i nie systraszycie rzemiącycj po katach słodkich snów- a dwa: dlatego- że ma posprzątane =)
na poddaszu znajduje się również malutka jadalnia:
w garażu pan domu trzyma swoją limuzynę:
no co? jaki pan- taka limuzyna =)
jaki pan- taki kram

środa, 5 kwietnia 2017

kotszmarne zauroczenia

kto by pomyślał, że mozna się tak kotszmarnie zauroczyć dwójka jakże dziwnych i niezwykłych istot kotołaczych:
takie urocze spaślaki i to cyklopookie przybyły do mnie dzieki pomocy cioci Justynki lalkowej.

kontempluję w milczącym zachwycie

sobota, 1 kwietnia 2017

Nazywa się Aprylis. Prima Aprylis.

skończył sie marzec, a kwiecień przywitał nas pieknym słoneczkiem-no może nie ma mu tak co dowierzać- bo to prima aprylis- i jeszcze mogą sie przydać kurtki i płaszcze zimowe zachomikowane w szafie- ale jest ładnie dziś, więc sie cieszmy!
co tam robisz?
szukam tego Aprylisa... no wiesz tego Prima Aprylisa..
tu go nie ma!

 byłam w srodku- sprawdziłam...

nie wierzę!
to sam wleź i sprawdź!

w srodku byłem, i na górę wlazłem- faktycznie nie ma go! ale gdzie jest jak go nie ma?!
jeśli go nie  ma tam, gdzie ma być, to pewnie jest w lodówce!
ooo pewnie tak, zaraz obok szynki, albo może na bocznej półeczce obok mleka...
nie gadaj o jedzeniu teraz!
patrz jak ładnie- lepiej wygrzać sie w promieniach słońca!
o tak! zgadzam się z wami!
 czyli co? grzejemy się?
no peeewnie!
a ten aprylis?
 a daj już sobie spokój!!!

* co prawda to prawda, że może nie są to lalki dyniogłowe- ale z pododu uszu ich łebki są wieksze niż zwykłych lalek... mimo poszukiwań Aprylis nie został znaleziony, wiecie, ten Prima Aprylis... dziwne- dlaczego on zrobił takiego psikusa

piątek, 31 marca 2017

kot sie szwenda po ogródku

no tak- będę spamić... tak wyszło i mi wcale nie wstyd- jakoś tak wydawało mi się, że dorosłe lalki bjd u mnie sie nie sprawdzą- i ludzkie to już wiem, że nie- ale zwierzęce-no... i owszem




bardzo mnie cieszy, że kot może nosić niektóre barbiowe ubranka projektowane i szyte przez Agę- to ten komplecik tu klik

sobota, 25 marca 2017

kocie marzenie na marzec

Ludzkie lalki bjd w wersji innej niz dzieciowe jakoś mnie nie powalają- ale w wersji nieco uzierzonej i owszem wzbudzają we mnie dzikie emocje- i tak właśnie dotarła do mnie kicia:
wszelakie pertraktacje i formalności z azjatami załatwiła ciocia Justynka lalkowa, której ogromnie dziekuje- bo załatwienie, żeby była taka jaka jest wymagało niesłychanych akrobacji językowo- obrazkowych

ok nie spamuje więcej ale uwierzcie mi- że to jest dla mnie lalka roku 2017!

środa, 22 marca 2017

co jest ze mna nie tak?

siedze sobie i tak dumam- no co ze mną jest nie tak? - no dobra... dłubie czasem w zębach... 




ale dbam o nie- reguralnie je szczotkuję- z resztą sierść też... 




 jestem młody, wysportowany
spod pachy mni nie wali, stopy też nie śpmierdzą - kąpe się w potoku regularnie- i śpie tylko na sianku, żeby ładnie pachnieć... i dlaczego nie podobam się kobietom?! czy to przez paznokcie?! a może mam krzywy zgryz?