Obserwatorzy

piątek, 16 czerwca 2017

Madzia Kapeluszka

ta lalka wzbudzała moje spore emocje od dawna-w sumie to jedna z najciekawszych dla mnie Everek,
 wizyty w Pepco zaowocowały upolowaniem jej w rozsądnej cenie:

Bardzo ładnie pozuje w plenerze

środa, 14 czerwca 2017

Soczystokolorowe komaronóżki


komaronóżki zostały wygrzebane u pana z worem już jakiś czas temu, jednak z powodu braku obuwia jakoś tak niezbyt ciekawie się prezentowały. ostatnio dzięki pomocy Agi mam nieco obuwia, które z uwagi na mix kolorów i rozmiarów można przypasować róznym lalkom- i takim oto sposobem maja moje komaronóżki obuwie i tak się oto prezentują:
ich soczyete kolory zachwycają i urzekają- fakt, że są specyficzne- ale myśle, że mają spoooooooooooore grono wielbicieli. La Dee Daa są urocze, mam nadzieję, że kiedyś jeszcze jakieś do mnie zabłądzą

sobota, 10 czerwca 2017

burza sprzyja lalkowej twórczości

Jakiś czas temu dostałam od Grażki łeb. Leżał sobie tak i leżał, aż doczekał sie sprawiedliwości dziejowej io dziś dostał ciało. Obitsu 27. Pasują do siebie idealnie kolorem i proporcjami!
 na początku modelka była bardzo onieśmielona, jednak na szczęście potem już było lepiej i świetnie pozowała:



bardzo się cieszę- bo mam lalkę ciekawą nietypową i taką moją =)

niedziela, 14 maja 2017

nareszcie prawdziwa wiosna!

 Normalnie nie wierzę własnym zmysłom- brak deszczu i nawet się słońce objawiło.
 W takiej sytuacji każdy lalkomaniak pakuje lalkę w teczke i dawaj w krzaczory!
 no tak! wiosna wiosna! nareszcie! czekam jeszcze ze 2 tygodnie i wyniose płaszcz do archiwum X!

A ta paniusie- z nia jest związana ciekawa historia- ubzdurzyło mi sie, że chciałabym mieć czarną lalkę- czarną jak smoła- ale weż tu człowieku powiedz to Chińczykowi, który takie produkuje- mówisz- "Panie chce czarną- czarną- znaczy czarna... chyba się po polsku mówi... a Chińczyk rozumuje po swojemu, że Polak to dziwny, i jak to tak, żeby lalka, i to czarna!bleee... ok niech bedzie w kolorze afroamerykańskim ale bez nadmiernego fanatyzmu...potem otwiera się paczkę- a tu paniusie ma taki fajny kolor:
bardzo mi się ona podoba! z resztą wszystkie je lubie. a swoją drogą- to psychopatia mieć 3 takie same lalki, które róznia się tylko kolorem "skóry"... no ale co... kiedy akurat z żywic w tym rozmiarze podoba mi się tylko Renia! Odzienie jak zazwyczaj pochodzi od Agi- to standardowe ubranka dla Barbie- z racji tego, że dzianiny- świetnie na niej leżą! Oby tylko ta wioasna z nami pozostała! trzymajmy kciuki!

poniedziałek, 1 maja 2017

Majówka

pogoda jaka jest każdy widzi- ale czasem miewa kaprysy i usmiechnie się do nas życzliwie chwilami ładnej pogody i słoneczkiem. Utrafienie na taką chwilę- gdzie człowiekowi i lalce nie zdmuchnie łba z karku- to jak trafienie 6 w totka- ale co tam! ostatecznie efekt jest taki:





sobota, 22 kwietnia 2017

Żegnaj żyrafo!

Dawno temu moje serce podbiła mała pullip Alo alo. W swej głupocie nie wiedziałam, że ma tak dziwaczny kolor iż dobór ciała okaże się karkołomnym eksperymentem. ale co tam! od czego inni pasjonaci?! Tak więc od jednej z zaprzyjaźnionych kolekcjonerek dostałam ciałko po pullip Piotruś Pan. Jej Piotrusia wuniosła się na obitsu- a ciało zostało. Agnieszka wspomogła moją pullip. kolory ciała i głowy nie są identyczne ale na zdjećiach zbyt wielkiej róznicy nie widać i nażywo tez na pierwszy rzut oka nie.  Poczatkowo bałam się ekstremalnych rozwiązań i lalka dłuuuuuuuuuugo miała dłuuuuuuuuuuuugą żyrafia szyję- a to mnie zniechęcało do pokazywania jej publicznie. No bo wiecie jak to jest- długa szyja świetnie wygląda u żyrafy i u łabędzia- ale u lalki taj jakby mniej nieco...


wczoraj dopadłą mnie wena destrukctora i psujkacza- wyrok wykonał mój mąż- a ja uciekłam do domu, żeby na to nie patrzeć. Po 5 minutach przyniósł mielegancko przycięte 2 kawałki, które po sklejeniu dału ciałko i odpowiednich proporcjach dla  małej pullip:


Po dokonaniu dzieła zniszczenia czas zabrać ofiare w krzaczory i obfocić:

 czy ja tu przyszłam z pieskiem, czy bez pieska?....
jednak bez pieska!


o moich małych paskudkach mozna poczytać tu, jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć klona blejtki- czyli basaak- to tu, mam jeszcze klonika icy i middle bltyh tu 4 i 5 =)

piątek, 14 kwietnia 2017

niezapowiedziana wizyta u soso

tak - robię to czasem- wpadam z niezapowiedzianą wizyta- czyli z przymróżeniem oka moge powiedzieć, że robię inspekcję- ale soso to porządny laluszek i bez zawstydzenia może mnie zaporosić do domku, w którym zakończył świąteczne porządki:
w maleńkim salonie można czasem posłuchać muzyki, posiedzieć przy kominku i tak ogólnie ponicnierobić:
Pan domu uwielnbia spedzać czas w bibliotece: posiada starannie dobrany ksiegozbiór- najpiekniejsze baśnie ze wszystkich stron świata, lubi je czytać i rozmyslać nad róznymi sprawami:

Na poddaszu znajduje się maleńka sypialnia- pan domu zazwyczaj nikogo tam nie zaprasza- ale tym razem zrobił wyjatek- raz dlatego, że z pewnością będziecie cicho i nie systraszycie rzemiącycj po katach słodkich snów- a dwa: dlatego- że ma posprzątane =)
na poddaszu znajduje się również malutka jadalnia:
w garażu pan domu trzyma swoją limuzynę:
no co? jaki pan- taka limuzyna =)
jaki pan- taki kram

środa, 5 kwietnia 2017

kotszmarne zauroczenia

kto by pomyślał, że mozna się tak kotszmarnie zauroczyć dwójka jakże dziwnych i niezwykłych istot kotołaczych:
takie urocze spaślaki i to cyklopookie przybyły do mnie dzieki pomocy cioci Justynki lalkowej.

kontempluję w milczącym zachwycie

sobota, 1 kwietnia 2017

Nazywa się Aprylis. Prima Aprylis.

skończył sie marzec, a kwiecień przywitał nas pieknym słoneczkiem-no może nie ma mu tak co dowierzać- bo to prima aprylis- i jeszcze mogą sie przydać kurtki i płaszcze zimowe zachomikowane w szafie- ale jest ładnie dziś, więc sie cieszmy!
co tam robisz?
szukam tego Aprylisa... no wiesz tego Prima Aprylisa..
tu go nie ma!

 byłam w srodku- sprawdziłam...

nie wierzę!
to sam wleź i sprawdź!

w srodku byłem, i na górę wlazłem- faktycznie nie ma go! ale gdzie jest jak go nie ma?!
jeśli go nie  ma tam, gdzie ma być, to pewnie jest w lodówce!
ooo pewnie tak, zaraz obok szynki, albo może na bocznej półeczce obok mleka...
nie gadaj o jedzeniu teraz!
patrz jak ładnie- lepiej wygrzać sie w promieniach słońca!
o tak! zgadzam się z wami!
 czyli co? grzejemy się?
no peeewnie!
a ten aprylis?
 a daj już sobie spokój!!!

* co prawda to prawda, że może nie są to lalki dyniogłowe- ale z pododu uszu ich łebki są wieksze niż zwykłych lalek... mimo poszukiwań Aprylis nie został znaleziony, wiecie, ten Prima Aprylis... dziwne- dlaczego on zrobił takiego psikusa

piątek, 31 marca 2017

kot sie szwenda po ogródku

no tak- będę spamić... tak wyszło i mi wcale nie wstyd- jakoś tak wydawało mi się, że dorosłe lalki bjd u mnie sie nie sprawdzą- i ludzkie to już wiem, że nie- ale zwierzęce-no... i owszem




bardzo mnie cieszy, że kot może nosić niektóre barbiowe ubranka projektowane i szyte przez Agę- to ten komplecik tu klik