Obserwatorzy

wtorek, 15 lipca 2014

Trojak lub Zagrodnik i trzeci rok blogowania niemal rozpoczety

 Za 3 dni rozpocznie się trzeci rok mojego blogowania, zatem dzisiejszy wpis sponsoruje liczba trzy.

Czas leci nieubłaganie. Nie do wiary, że minęło już 2 lata. Dobrze pamiętam jeszcze czasy, gdy nie odróżniałam, nawet orientacyjnie, lalek z poszczególnych epok. Dużo się dzięki Wam nauczyłam, nawet nie wiecie ile! Ten rok upłynął pod znakiem jakości przy stanowczym ograniczeniu ilości. Aż dziwne, że udało mi się okiełznać chomiczą naturę i chciajstwo. Udało mi się natrafić na lalki, które od samego początku istnienia bloga znajdowały się w kręgu moich zainteresowań.
Tradycyjnie dziękuję rodzicom chrzestnym bloga: Królikowi R. i Dollbiemu.
Serdecznie dziękuję Ani- Lunarh, która jest dla mnie ostoją lalkowego rozsądku i nie pozwala na zakup badziewia.
Serdecznie dziękuję również pani Justynce za pomoc i niezmienną życzliwość.
Dziękuje również Szarej Sowie, Aidzie, Manhamanie, Ashoce, Ani z Dolsecondhans, Kate, Magalicie, Grażynce i Księżycowej Barbie.
Jestem również ogromnie wdzięczna pani Paulince i pani Gabrysi oraz pani Joli za okazaną mi życzliwość w czasie zakupów.
Dziękuję Zgredce za poczucie humoru!
Dziękuję obserwatorom i komentatorom bloga za to, że zaglądacie i zawsze zostawiacie ciepłe słowo.
Wiele z moich lalkowych marzeń spełniło się tylko dzięki Wam!
Czarna Kicia: Witam Państwa, dziś relacja na żywo z przygotowań do organizowanego przez TVKot turnieju tańca zwanego Trojakiem lub Zagrodnikiem. To niezwykle popularny śląski taniec, znany niemal wszystkim od przedszkola, bo tańczony tylko do 1 melodii, zaczynającej się od słów: "Zasiali górale owies..." Jedynym warunkiem udziału w konkursie jest to, żeby uczestnicy nigdy wcześniej nie mieli styczności z tym tańcem, a wykonali go na podstawie znalezionego we wszelkich dostępnych źródłach opisu lub pokazu. Zaglądniemy teraz do sali treningowej...

Pumcio: Hej koteczki, was jest dwie, a ja jeden, to idealna konfiguracja na zatańczenie Trojaka...
Pursi: Pffffffffff jasne! Czy ja wyglądam na Ślązaczkę?!
Miał-Lo: Ja też nie wyglądam!

Pumcio: No dobra, może i nie wyglądamy na rodowitych Ślązaków, ale ja to przynajmniej posturę mam jak chłop śląski: o! szeroki w barach, a w zadzie wąski!
Pursi: Pffffffffff  no jakby to powiedzieć...
Miał-Lo: nie- lepiej nie mów!
Pursi: Pffffffffff chciałam powiedzieć, że masz bary, jak bociek pięty...
Pumcio: Szach- mat! dobiłaś mnie i jestem niezmotywowany! Zamknąłem się w sobie...
Pursi: Żartowałam! Przecież wiesz! Jesteś całkiem ładnie zbudowany, mrrrrrr...
Miał-Lo:dobra już! koniec tych żartów! uczmy się tego Trojaka- jest sporo do wygrania!
Pumcio:  Taka postawa mi się podoba.
Pursi: opowiedz nam coś o tym tańcu...
Pumcio: o tańcu opowie moja kuzynka Sfinks

Sfinks: Witajcie! Moja korporacja przeprowadziła "risercz" na ten temat, oto wyniki:
"Trojak to znany taniec śląski, rozpowszechniony na terenie całej Polski.Tańczony jest do tej samej melodii na całym Górnym Śląsku od Opolskiego aż po Beskidy. W Beskidzie Śląskim, w Cieszyńskim i w Raciborskim (pow. Krzanowice) taniec ten występuje pod nazwą„Zagrodnik”. Na całym Górnym Śląsku trojaka tańczy się trójkami(jeden tancerz, dwie tancerki), wszędzie też tak muzyka, jak i taniec składają
się z dwóch części: melodii I w metrum 3/4 i melodii II w metrum 2/4.Wolna, dostojna część pierwsza kontrastuje z żywą, pełną temperamentu drugą częścią." Informacje pochodzą z publikacji Anny Majer i Bożeny Kowalik zatytułowanej "Śląskie tańce w formie integracyjnej", Katowice 2006. Tu macie książkę. Kocia Korporacja stawia na kulturę- opłaciliśmy wam abonament na salę treningową, i znaleźliśmy akompaniatorkę. Przedstawiam Wam Tori.
Tori: Cześć, ooo jakie kocie grono! To wam mam akompaniować,  tak?
Pumcio: Cześć- witamy cię serdecznie... tak, to my... ale wiesz, my nigdy nie tańczyliśmy Trojaka... My to tak raczej tańczyliśmy coś w klimatach filmu "Wytańczyć marzenia"
Tori: Świetnie! też lubię ten film! Ale z Trojakiem też damy radę. Melodia bardzo łatwa. Pokażę wam, popatrzcie. Tu trochę dodali z innego utworu, ale jak zatańczycie według opisu z tej publikacji od Sfinks, to będzie dobrze. Zerknijcie jeszcze tu - co prawda tańczą dzieci i deko brakuje im gracji dorosłych, no ale za to tańczą bardziej "w klimacie". 
Miał-Lo: Piękne to! Ta wersja dzieci mi się bardziej podoba- u nich coś podpatrzymy z podstaw Trojaka, potem sami ułożymy własny układzik według podpowiedzi z książki.
Pursi: Masz rację! Tak zrobimy, prawda Pumciu?
Pumcio: No to co? Ćwiczymy?
Pursi: No pewnie!
Miał- Lo: Jasne! 
Pumcio: w takim razie : Muzyka! Trojaka grać!
zwrotka


refrenik:
licznik 59647


24 komentarze:

  1. Bardzo mi miło i życzę kolejnego spełnienia lalkowych marzeń. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Wszystkiego najlepszego lalkowego i nie tylko :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ten czas leci. Z okazji blogowych urodzinek życzę spełnienia marzeń nie tylko lalkowych. Zawsze pogody ducha i dużo zdrówka.
    Trojak w wykonaniu kociaków szałowy , no i dużo wiadomości o tańcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za życzliwość!
      Jeśli chodzi o taniec, to podałam tylko podstawowe informacje, żeby nie zanudzać, ale odesłałam do kompetentnego źródła

      Usuń
  4. Hello from Spain: congratulations for the anniversary of your blog. Nice collection of dolls. Great pics. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  5. no no gratuluję! Nie moge uwierzyć, że ten czas tak leci! :))
    I znów życzę ci kolejny udanych lat blogowania i nie tylko ! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby blog nie przestawał tętnić życiem i żeby dużo dobrego działo się u Ciebie i Twoich lalek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci za niezmienną życzliwość i pomoc

      Usuń
  7. Trzy lata....
    Jejku, jejku! A jakby to było wczoraj!
    Mam nadzieję, że nam nigdy nie znikniesz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę wielu wspaniałych lat blogowania, lalkowania i fotografowania, jak tylko Ty potrafisz! Serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  9. piękna kocia gromadka - kicie znam, 3 zamieszkują u mnie (zachęcam do obejrzenia postów "potworzyce" oraz "kotki") - ale KOCURA widzę po raz pierwszy i jestem pod ogromnym wrażeniem - teraz już wiem, czemu moje kicie takie melancholijne - nie mają z kim odtańczyć trojaka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jednak blogowanie jest bardzo pożyteczne - uwrażliwiło mnie na krzywdę społeczną jaką jest zrzucenie mocno przecenionych zestawów na samo dno zakupowej drabiny -
      żeby nabyć swój zestaw 2 chłopaków-składaków - musiałam upaść na kolana i pogmerać wśród rozwalonych i niestety mocno przetrzebionych pudełek
      (niestety, nie mogłam brać więcej par - bo były bestialsko zdekompletowane prze niezidentyfikowanych szubrawców)
      ale co tam - MAM GARGULCA, hmmm, moja Chanellka go ma <3

      Usuń
    2. Trzeba było jeszcze z tych dekompletów tors sobie kupić, to by na Kocura było

      Usuń
    3. ale właśnie główki kocurowatego nigdzie wśród tego złomu nie dojrzałam - więc różowy facet musi na razie osłodzić mi mą (mym panienkom) tęsknotę za testosteronem...
      a żeby trochę się do niego przekonać - machnęłam mu szydełkiem kaszkiecik z kamizelką i torbę listonoszkę w barwach bezpiecznego łososia - jak dodziergam bluzę (żeby nie gorszył gołą klatą) - pokażę Kojaka bez kłów ale z jakże męskim nosem!!!

      Usuń
  10. 100000 lat blogowania :DDD
    Lalki świetne widze że już tych kotów masz wielką gromadkę :DDD
    Pozdrawiam zapraszam do mnie :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwila moment? Trzy lata!? Powiem jak typowy stary zgred - gdzież ten czas uciekł? Pamiętam, jak tu zawędrowałam, pamiętam pierwsze notki! I "chomiczości", które lalkozbieraczom weszły do słownika i już z niego nie wyjdą (jesteś matką chrzestną tego wyrażenia Gosiu).

      Usuń
    2. Leci czas nieubłaganie =)
      czasem mi jakiś neologizm się urodzi =)

      Usuń