Pierwszy raz z córka zebrałyśmy się na odwagę, żeby zrobić "rękoczyn" dla naszych lalek. Uznałyśmy, że powinien to być domek w stylu rustykalnym. Przyglądając się Waszym pięknym pracom, zdajemy sobie sprawę z naszych niedoskonałości. Jednak się nie poddajemy!
piątek, 16 sierpnia 2024
Rustykalny domek
Pierwszy raz z córka zebrałyśmy się na odwagę, żeby zrobić "rękoczyn" dla naszych lalek. Uznałyśmy, że powinien to być domek w stylu rustykalnym. Przyglądając się Waszym pięknym pracom, zdajemy sobie sprawę z naszych niedoskonałości. Jednak się nie poddajemy!
środa, 14 sierpnia 2024
taka sytuacja
I co tu powiedzieć?
wtorek, 13 sierpnia 2024
Babcia Stefcia w lalkowym spa
Dziś przyszła do mnie Stefcia - taka dość wiekowa. Okazuje się, że moja córka odkryła przyjemność w robieniu lalkom spa. To jej pierwsze dzieło- mycie, rozczesywania, zabezpieczenie gumowych nóżek mąką ziemniaczaną i dobór stroju:
licznik : 316 879
niedziela, 11 sierpnia 2024
Potrzebna pomoc!
Kochani Lalkowicze! Dom tymczasowy Pies i kot na manowcach potrzebuje naszej pomocy!
Liczy się dosłownie każdy grosik i udostepnienie!
piątek, 9 sierpnia 2024
No bo brakowało artykulacji!
Zarówno na blogu, jak i na FB wspominali wszyscy z żalem, że z uwagi na sztywność Stefy ... opieka nad zwierzakami była mocno utrudniona! Ale od czego są lalkowe koleżanki?!
wszystko na zdjęciu widać!!!
a tak ogólnie to co raz częściej przyglądam się Stefi- jest dobrze wykonana i zawsze ma równy makijaż- ubrania tez ma ładne... i tu zaczynam rozumieć moja córkę, która Stefi bardzo lubi od wielu lat!!!
licznik: 316 630
czwartek, 1 sierpnia 2024
Kot trojański
Kot trojański ... trzeba przyznać, że jak na podopiecznego Setfi Love- jest niezwykle dopracowany- cudowna ruda łatka w kształcie serca, iskierki radości w oczach kociej mamy też mają kształt serduszek:
zupełnie tak samo jak koń trojański posiada swoją tajemną zawartość...
są to oczywiście kociaki....- piękne niezwykle wdzięczne i uroczeniedziela, 28 lipca 2024
Lalkowe spotkanie w Zalipiu
Nigdy, nawet w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam, że będę miała przyjemność gościć 2 wspaniałe, utalentowane i pełne pozytywnej energii lalkowiczki: Paa i Marzenę. W te wakacje odbyło się lalkowe spotkanie w Krakwie. Niestety, choć bardzo chciałam- to nie mogłam na nim być- bo ... o ironio- choć jakiegoś wielkiego upału nie było- to się upiekłam na pomidora- i leżałam w sobotę pod gruba warstwą kremów (jak przysłowiowa spisana długopisem lalka pod warstwą Benzacne), żeby do poniedziałku jakoś doprowadzić się do porządku... no ale... o spotkaniu ma być. Decyzja o tym, że Paa z Marzeną przyjedzie zapadła już ponad miesiąc temu- bo skoro było już tak blisko... no to skusiły się na przyjazd. Zgarnęłam dziewczyny z dworca w Tarnowie, bo jako, że Zalipie jest na Z... to dojazd tam komunikacja publiczna jest... ambiwalentny... (czytaj- w wakacje niemal zerowy). Choć grafik był napięty- znalazłyśmy czas na w miarę wspólną fote lalek












