Obserwatorzy

środa, 13 stycznia 2021

mniej stara, niż rok temu...

 Nowy Rok i swoje "kolejne 18.urodziny" trzeba uczcić czymś arcyinnym ...

 no to tadaaam! i bum szkara!

zawłosiłam konia przy użyciu męża!


Rzeczony quń tak się prezentuje w nowym owłosieniu. 


a tak wyglądał uprzednio- był łysowłosy- jak widać...

Okazało się, że u niego akurat łatwo było zamontować owłosienie- ponieważ rozłaził się w szwach. Nie umie wyjaśnić- jak to zostało uczynione- ponieważ nie znam terminologii określającej anatomiczne detale zabawkowego konia wewnątrz jego "organizmu". Najprościej mówiąc nawlekliśmy i zasmykneliśmy włosy na elementy mocujące konia zamieszczone w jego wnętrzu =) jakkolwiek to brzmi...

 Niestety, z pozostałymi Quniami nie pójdzie mi już tak łatwo- ale nie poddam się i będę próbować...

Quń- jak i ja- mimo upływu lat- odmłodniał... ja też! Czego i Wam serdecznie życzę!

20 komentarzy:

  1. Baaardzo zyskał na wyglądzie po tej odmianie. Gratuluję dobrze wykonanej pracy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy przeczytałam, że "przy użyciu męża" to pomyślałam, że go oskalpowałaś :P No, ale czego się nie robi dla lalkowania :D 200 lat zdrówka! Super patataj :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wspólnie z mężem zaplanowaliśmy, jak przywrócić konika do dawnej świetności.

      Usuń
  3. Bardzo ładnie wygląda. Koń musi mieć grzywę i ogon, nawet jak jest "łysym koniem". Cieszę się, że czujesz się znów na 18 lat. Tak trzymać! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż 18...ale jesteś stara :) No a konina wygląda świetnie, się jej wypiękniało Brrrrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety... osiemnasta i to już druga za mną...

      Usuń
  5. Uroczy! I pięknie ogrzywiony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, bo faktycznie sporo zyskał na urodzie

      Usuń
  6. Kurde, tego jeszcze nie widziałam! Wszyscy szyją peruki dla lalek, a tu proszę! Koń też dostał włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba ratować, bo jest cały- jedynym defektem było "wyłysienie"

      Usuń
  7. Przeczytałam "zawiesiłam" i tak patrzę, patrzę, na czym on wisi? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ,,Elementy mocujące konia" Muszę to zapamiętać, bo uśmiałam się niesamowicie ;D! Ale trzymajać się tematu - cieszę się, że dałaś mu ,,nowe życie". Grzywa wygląda naprawdę imponująco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wewnątrz są takie elementy, do łączenia, nie wiem, jak to inaczej nazwać ... przypominają te obudowę do mocowania kołkowkręta

      Usuń
  9. "...przy użyciu męża"- hmmmmm, czyżby ów stracił swe owłosienie na rzecz rzeczonego qunia ???
    Domagam się doprecyzowania :D ;D :D
    Nie spocznę w niepewności !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mąż ma znaczniejsze palce i łatwiej było mu przepleść włosy... (niestety zespół ciaśni nadgarstka niekiedy ogranicza moje ruchy)

      Usuń
  10. I tak trzymać! Młodości, siły i zdrówka Ci życzę !

    OdpowiedzUsuń