Obserwatorzy

piątek, 19 sierpnia 2016

co daje nam los

"Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to co dla nas ma"- a czasem ma o wiele więcej niż sami oczekujemy. Cała sztuka w tym, by umieć zrobić lemoniade z cytryny, którą podsuwa nam życie. Bezesnsowne tkwienie w upartości- że musi być tylko to, co chcemy- czasem i owszem- przynosi świetne rezultaty- jak choćby w przypadku wynazlazców lub wielkich artystów; ale my malućcy- powinniśmy jednak brać się za robienie lemoniady. Wyniki mogą czasem przejść nasze najśmielsze oczekiwania!



Tak było w moim przypadku. Kiedyś tam, dawno temu wpadła mi w oko pewna lalka- śliczna- sympatyczna i delikatna... no... ale jak przyszło co do czego- i głebszej analizy- to najpierw podrożała, potem była mi potrzebna inna... i takim oto sposobem pożegnałam się z marzeniemi- niekiedy wzdychając do lalki smętnie. Okazało się, że rekompensata od losu przeszła moje najśmielsze oczekiwania! Po pierwsze znlazłam łebek dyńkowy Byul Hermine - z urzekającymi niebieskimi oczkami za mniej niż tamta marzeniowa lalka kosztowała- po drugie miałam gratisowe obitsu, a po trzecie i najważniejsze  lalka otrzymała kreację od Ani http://voltaforelizabeth.blogspot.com/ osoby niezwykle utalentowanej!!!
Zaglądając na bloga Ani  wzdycham i zachwycam sie niezmiennie cudownymi kreacjami! Wchodzę w zupełnie inną epokę. Dziękuję za tę przecudną kreację!!!
W sumie mając takie cudo zdecydowanie jestem bardziej zadowlona niż miałabym tamta lalkę... bo Wam nie powiedziałam jaką?... no taką : o klik

licznik 109251

16 komentarzy:

  1. Słuszne spostrzeżenia :-) Warto umieć robić dobrą lemoniadę, przekonałam się o tym nie raz! Twoja niebieskooka (moim zdaniem) jest piękniejsza i sympatyczniejsza niż ta, do której wzdychałaś :)))
    Ten buziak, te loczki, ciałko, suknia! Wspaniała laleczka, którą nie sposób nie pokochać :)))
    Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. cudownie, że tak Ci się przyfarciło!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myśle, że wielu lalkarzom sie takie farty zdarzają

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. o jest! to przepiekna suknia! i nareszcie ma lalkę, która bedzie ją z pradziwą dumą nosić

      Usuń
  4. No, no suknia od Ani! To tak jakby lalkowa nobilitacja. Tylko szczególne damy je noszą. Wygrałaś los na loterii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że nobilitacją i jestem bardzo zadowolona, że posiadam tak cudną kreację

      Usuń
  5. ... bo jeśli jakaś lalka ma być Twoja, to będzie , czasami trzeba tylko cierpliwie na nią poczekać :). Tak, kreacje od Ani są oszałamiające :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja się nacczekałam sporo- ale warto było!

      Usuń
  6. Jak jest Ci lalka pisana to do Ciebie dotrze :) tylko nie wiadomo kiedy :)
    Byulka cudna :) kocham ten zdziwiony pyszczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też najbardziej po pullip lubię plujka- bardzo mi się podoba

      Usuń
  7. Przepiękną ma buzieńkę - ostatnio zachwycają mnie te pyszczki :-) No i panienka jaką stylową suknie dostała... I te włoski... fiu fiu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mi się podoba sukienka. Jestem fanką wspomnianej Ani.
    P.S.Zapraszam do mnie na Candy - do 1.09 można wygrać lalkę OOAK.

    OdpowiedzUsuń