Obserwatorzy

wtorek, 13 lutego 2018

Jej Magnificencja Malaficencja

jeśli wygląda się tak- to nie można być dobrym- no choćby się chciało- to nie można!
Ale zawsze można judzić swoim widokiem kogoś- kto dostrzeże potencjał i zakupi. Czekanie sie opłaca... właściciel obniży cenę, bo po 2 latach wiszenia w ogłoszeniach, w końcu zaczai, że jednak za tyle nikt nie kupi... a już za połowe tylości i owszem...
no to dobra... kuiona, spakowana i wysłana do nowego domu
podmiana ciała! na ruchome i z kształtnymi udami zamiast patyków! i podmiana odzienia- na pasujće stylem i kolorystyka do Imperatorowej...


tak, teraz tylko wystarczy zachować nienaganne maniery i pozować grzecznie przy ściance echhhhhhhhhh- to moje nowe lalkowe życie!

17 komentarzy:

  1. fantastyczna kuracja! odzienie świetne!

    mam i ja jakąś w tym stylu - jeszcze Jej nie
    odpudełkowałam, więc nie znam możliwości
    tudzież defektów cielesnych, ale i tak w
    planach są przeróbki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo jestem ciekawa, co z niej wyczarujesz

      Usuń
    2. ma jednak sporo uroku- ale dopiero w odpowiedniej oprawie

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. też mnie urzekła i długo widokiem judziła

      Usuń
  3. Oj taką to bym też przygarnęła :D
    Świetnie ją ubrałaś, o niebo lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś tam mi sie udało dla niej uszyć

      Usuń
  4. Jakoś nigdy mnie nie wzięła na haczyk. Ciągle każdej wiele brakowało do oryginału (patrz Anielcia J).
    Nie komentując podobieństwa, to z ohydy w różach zrobiłaś całkiem ładną lalkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest podobana- ale jako magnificenjca Malaficencja całkiem ciekawa

      Usuń
  5. Fantastycznie teraz wygląda! Z tą różową suknią było jej nie po drodze :)))
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no "różowe zło", to by nie brzmiało zbyt poważnie!

      Usuń
  6. Wyszła odlotowo :) Ja już trzy lata pluję sobie w brodę, że nie kupiłam na odpuście maleficenty z wyprzedaży za piątaka... a mogłam brać i potem się martwić, buuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety- tak to jest... ja sie oprzeć dziwadłom nie potrafie i takim sposobem mam ich kilka

      Usuń
  7. Zaskakująca przemiana, super wyszło.

    OdpowiedzUsuń