Obserwatorzy

poniedziałek, 9 września 2013

Animal Lovin Barbie

Lalka przebyła długą drogę nim do mnie dotarła. Na początku swojej kariery trafiła do jakiegoś dziecka, później zawędrowała do Lunarh, następnie do Mangusty, a teraz do mnie. Nie wiem, czy sobie potraficie wyobrazić moją radość, z powodu obecności tej lalki w moim domu. To jedna z tych, które pamiętam z dzieciństwa.Taką lalke miała moja nielubiana kuzynka. Strasznie mi było szkoda, że lalka u niej na półce zwyczajnie łapie kurz i tyle- bo kuzynka się nią nie bawiła.
Zasadniczo to ogromnie się cieszę, że lalka nie jest nowa. Róż nieco przyblakł i złoto nieco postarzało. Teraz lalka prezentuje się bardzo godnie i dostojnie. Czy ja się cieszę?! oj bardzo! Pamiętam ile trudu kosztowało Lunarh wyszukanie dla niej ubranka. Pamiętam też, że przegapiłam gdzieś jej wysyłkę w świat. Pamiętam miłą odpowiedź Mangusty, że będzie o mnie pamiętać, gdy zaplanuje jej wysyłkę w świat.
Wywnętrzyłam się, a teraz pora na lalkę- wybaczcie, że się nie będę rozwodzić nad detalami-poprzednie właścicielki już to zrobiły klik, klik, a ja cieszę się nimi w cichości ducha.





lalka czeka spokojnie na przeszczep ciałka- należy jej się wersja luksusowa - bo to bardzo sympatyczna lalka
licznik 35386

19 komentarzy:

  1. Cieszę się, że Ty się cieszysz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogromnie się cieszę! serdecznie Ci dziękuję, ze o mnie pamiętałaś!

      Usuń
  2. Zmaterializowane marzenie z dzieciństwa :)
    Piękne ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. =) o tak- marzenie się spełniło i to w sposób bardzo dla mnie przyjemny!

      Usuń
  3. Gratuluję! Czasami lalki lubią chodzić okrężnymi drogami- ja też mam kilka takich "wędrowniczek" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. =) też kilka takich mam =) i ze wszystkich się cieszę

      Usuń
  4. :D Lalki krążą, oj krążą! Najważniejsze, że nie dzieje się im żadna krzywda. A Animal pewnie już zostanie z Gosią na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekałam na nią ponad 20 lat =) to z jasne, że zostanie!

      Usuń
  5. Ja jakoś nie umiem rozstać się z żadną lalką, nawet jak mi się za bardzo nie podoba.
    Mogę kupić komuś na prezent lalkę z myślą, że nie będzie moja, nawet jak mi się podoba, ale pozbyć się swojej nie umiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja myśle, że lepiej lalce w nowym domu, gdzie jest chciana, oczekiwana i lubiana, niż tam, gdzie tylko jest i służy głównie do łapania kurzu

    OdpowiedzUsuń
  7. I teraz wiadomo, że lalka trafiła na właściwe miejsce i w spokoju przeżyje swoje czwarte życie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak- tym razem zostanie na lalkowej emeryturze =)

      Usuń
  8. Mam w pewnym sensie deja vu! Taką Lalkę miała moja koleżanka z czasów dzieciństwa. U niej także Lalka siedziała tylko na półce - dlaczego? Bo zabawki kupował jej ojciec za granicą w latach 80-90tych i NIE WOLNO się było nimi bawić! I kiedy wszyscy bawili się np na podwórku lalkami - Kasia przychodziła bez zabawek, więc z siostrą "wypożyczałyśmy" jej jakąś Lalcię. Żal było później jej odbierać taką lalkę - rodziców miała bardzo despotycznych :( Dzisiaj Kaśka ma już 30 na karku i mieszka w Japonii :) Mam nadzieję, że jej rodzice każdy weekand zaczynają od odkurzania tych wszystkich zabawek i kończą tę czynność w niedzielę wieczorem :) No bo chyba nie wyrzucili tych lalek, misiów, autek... Szkoda gadać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja kuzynka miała mentalność psa ogrodnika- sama się nie bawiła, ale nikomu też nie pozwalała- dziwne to- no ale każdy ma swoje prawa.

      Dobrze, że ta Twoja koleżanka uciekła do Japonii- przynajmniej trzyma się z dala od despotów

      Usuń
  9. Ciekawe jak będzie wyglądać:) Dobrze, że znalazła przytulny kąt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstępnie znalazłam dla niej ciałko z prostymi rękami- jednak jakoś tam mi troszkę nie pasuje i zastanawiam się nad remontem tamtego ciała i powrotem do zgiętych rąk. Zgięte ręce są przystosowane do trzymania zwierzątek i do uroczego poprawiania fryzury. Pewnie powróci na swoje wyremontowane ciałko

      Usuń
  10. Sukienka w panterkę. Każda inna wyglądałaby w niej paskudnie, ale Basi do twarzy we wszystkim. No i trafiła do Ciebie po 20 latach! Ona na pewno też się stęskniła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się do czegoś- ogromnie lubię wzory w panterkę =)i inne wzory typu safari. Sama czasem coś noszę- ale zazwyczaj są to maleńkie detale-ze względów estetycznych.

      Usuń