Obserwatorzy

niedziela, 24 marca 2013

Niedziela Palmowa

Niedziela Palmowa- to uroczystość   obchodzona    na    pamiątkę    wjazdu     Chrystusa    do Jerozolimy. W niektórych parafiach odbywa się wtedy konkurs palm. U nas nie jest to praktykowane. Za to ogromnie podoba mi się Ewangelia czytana z podziałem na role. 

Nie wiem w ilu regionach jest taki zwyczaj, ale u nas, po przyjściu z kościoła każdy na szczęście zostaje lekko uderzony poświęconą palmą. Potem tak samo delikatnie palmą dotyka się zwierząt, zwłaszcza tych najcenniejszych    dla     gospodarza. W innych regionach w palmę wplatane są bazie, czyli wierzbiny i każdy z domowników zjada 1 bazia na zdrowie.

Ja palm nie robię- ale lubię pooglądać. Lalki też były palmą zaciekawione:
Ubrania oczywiście sama zrobiłam =) strój kobiecy 3 wieczory, męski 1 wieczór, to w sumie tyle ile wszywanie włosów na 1 łebek lalki =).

licznik 18777

19 komentarzy:

  1. :D Czyli, ze każde z Twoich zwierzaczków zostało pacnięte palemką? :D Wyobrażam sobie minę Wielkiego Mru. Ach i nie zapomnij o Panu Straśnym Lwie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Burgrabia Bury Kot oczywiście usiłował palmę upolować. Pana Lwa pacnęłam specjalnie od Ciebie z wyczuciem =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podobają mi się ubranka lalek, te wszystkie detale, hafty,wszystko dużo lepiej wykonane niż w serii Deagostini.
    Dotykanie palemką zwierząt to ciekawy zwyczaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiak ma ogromny talent, ino leniwy jest troszkę ;)

      Usuń
    2. Nie da się ukryć, ze ma duży talent! Takie ubranka samemu zrobić - wow, zbieram szczękę z podłogi!

      Usuń
    3. Na zrobienie takiego czegoś trzeba mieć nastrój i czas oraz w miarę dostępne źródła informacji, żeby strój przynajmniej przypominał w ogólnym zarysie strój z jakiegoś regionu. Potem jest "z górki". Robi się i w sumie tyle.

      Usuń
  4. Świetne zdjęcie przez dziurkę od klucza.
    My co roku mamy kiermasz palm przed kościołem. Palmy robią dzieciaki w ramach Szkolnego Koła Caritas, które prowadzę. W tą niedzielę udało się sprzedać wszystkie palmy, a pieniążki zostaną przeznaczone na Święta dla potrzebujących z naszej parafii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my sprzedajemy ozdoby wielkanocne na kiermaszu =)

      Usuń
  5. Hello from Spain: Today is Palm Sunday. In my country it is customary new clothes and go to church with palms. I like the palm of your dolls. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że dzieli nas wiele kilometrów świętujemy podobanie =)

      Usuń
  6. U mnie palmą napieprzało się zaraz po wyjściu z kościoła. I wcale nie lekko!
    Nie raz od mamy jeszcze się dostało, za przyniesienie do domu samego kija ;)
    Ech... zatęskniło się za dzieciństwem...XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. =) u nas to taki symbol- tradycji musi stać się za dość

      Usuń
  7. Ooo, u mnie też się łykało bazie, ale nie pamiętam, żeby mnie ktoś palemką uderzał. Pamiętam, że jak byłam dzieckiem, to strasznie lubiłam obrywać kwiatki z palemek, dlatego rodzice nie pozwalali mi ich dotykać :P A kiedy zasiali na oknie kwiaty-suchotki, to robiliśmy własne palemki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. =) miło poczytać takie wspomnienia =)

      Usuń
  8. Rudy Królik przypomniała mi wierszyk, który przy tym biciu trzeba powiedzieć.
    Palma bije, nie zabije,
    za sześć noc Wielkanoc.

    OdpowiedzUsuń
  9. hej
    Gosiu u mnie podczas poświęcenia palmy jest podobnie jak u ciebie
    śliczna palma i lalki , pozdrawiam ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne stroje, u nas łyka się tylko bazie kotki na dobrobyt.

    OdpowiedzUsuń