Obserwatorzy

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Winking Barbie ooak

Każdy z nas ma u siebie mniejszą lub większą "galerię koszmarków". Ja mam większą, bo jest mi piekielnie trudno rozstać się z jakąkolwiek lalką. Doskonale pamiętam czasy, gdy marzyłam o Kissing lub Winking, a nie miałam żadnej. Pamiętam czasy, kiedy sporo za nie zapłaciłam, żeby je mieć. I pamiętam też czasy, gdy kupiłam je za niewielkie pieniądze, a jedną z Winking mam nawet gratis (od Lunarh). No właśnie... ta gratiska była uszkodzona( Ania zawsze wie, że ja prędzej lub później, ale trupa zreanimuję). Lalka miała wyskubane obie rzęsy- tę winkingującą, to standard, ale tamtą z prawego oka też.Dodatkowo łeb trzymał się na jedynym kablu, stanowiącym mechanizm winkingowania. Zatem "koszmarek" wyglądał jeszcze gorzej niż go wstępnie Mattel stworzył. Postanowiłam wcielić w życie plan, który podstępnie uknułyśmy z Manhamaną.  Zdjęłam "skórę z łba", oczyściłam porządnie i dokleiłam  sztuczne rzęsy. Doprowadziłam też do porządku pogruchotaną czaszkę. Aktualnie "koszmarek" wygląda tak:
Z tej perspektywy przypominam Fashonistas...

Z profilu też jestem ładna





Na wprost nadal wyglądam na "naćpaną" niewyspaną, ale z profilu przypominam Brigid Bardot



"Z pustego i Salomon nie naleje" i w zasadzie niewiele udało mi się w jej przypadku zrobić, ale poprawiłam nieco jej stan techniczny, a łeb przestał smętnie zwisać na jednym kablu.

Z racji posiadana więcej niż jednego egzemplarza i koszmarnego stanu technicznego tej lalki pozwoliłam sobie na ooak. Niestety nie ma nic za darmo- lalka już nie może mrygać zalotnie.Troszkę mi żal, że nie zrobiłam foty "przed"- no ale...

Powiem Wam tak, że nic mnie nie ekscytuje tak, jak reanimacja lalkowych truposzczaków. Jasne, że zachwycam się nowymi lalkami-  są piękne i dostojne w swej pudełkowej nowości- zwłaszcza te, które sobie wymarzyłam. Jednak gdy człowiek zobaczy taką "bide" to aż się z rozkoszą do niej zabiera- bo zawsze może dać jej część własnej duszy.



licznik 33968

22 komentarze:

  1. Bardo ładnie odnowiłaś swojego koszmarka. Podoba mi się ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem z nowymi rzęsami nie wyglądabjuż tak koszmarnie:)Właściwie to wygląda lepiej niż w oryginale:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudów się zrobić nie da, ale przynajmniej wreszcie ma łeb i ciało razem

      Usuń
  3. Rzęsy są śliczne, troszkę tuszują jej wytrzesz ;-) A najważniejsze, że już nie jest rozklekotaną barbioszką i może się dumnie prężyć przed obiektywem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że miss to ona nie jest- ale tak mi jej było szkoda

      Usuń
  4. Rzęsy dodały jej mnóstwo uroku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląda nieco łagodniej- a z profilu całkiem, całkiem

      Usuń
  5. Lubię te z rzęsami. Fajnie, że dajesz im druga szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szara Sowo- biorąc pod uwagę ilość kleju i zniszczenia, to myślę, że to była co najmniej jej 4. lub 5. szansa =)

      Usuń
  6. Dobrze, że trafiła do Ciebie i ją uratowałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sobie lubie uratować truposzczaka- mam potem satysfakcję

      Usuń
  7. Fajnie wygląda z tymi rzęskami , wcale nie jak jakiś koszmarek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki- lalka się bardzo cieszy z komplementu

      Usuń
  8. Bardzo fajnie teraz wygląda :) .
    Dobra wizażystka poprawi wygląd każdej twarzy - zrobić "ładne"
    z 'ładnego" nie jest trudno . Myślę, że nawet sama lalka nie może uwierzyć w swoją przemianę - wyraźnie sprawdza czy jej głowa, to ta sama co przed metamorfozą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za miłe słowa. Faktycznie nie sztuka zrobić ładne z czegoś, co ma ładne podstawy... ale renowacja lalek jest bardzo przyjemna

      Usuń
    2. Zdecydowanie ! Też bardzo to lubię , chociaż dopiero zaczynam się tego uczyć :)

      Usuń
    3. doskonała forma relaksu

      Usuń
  9. Podziwiam Twoją umiejętność ratowania najbardziej trupowatych z pośród trupów! :) Pamiętam jak wyglądała ta lalka, jak Ci ją wysyłałam. To był koszmar z wiszącą głową na drucie. A teraz? WOW!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za ciepłe słowa i życzliwość. Polubiłam ją, bo była od Ciebie i uznałam, że należy się jej "remont generalny". Przyjemnie mi się przy niej pracowało.

      Usuń
  10. REWELACJA! Moja nadal straszy a u Ciebie świetnie wygląda! Z "prawdziwymi" rzęsami o niebo lepiej wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Sabat czarownic" zawsze przynosi ciekawe efekty

      Usuń