Obserwatorzy

niedziela, 28 października 2012

zupełnie jak Famijana

"Kto chce słuchać, ja powiem. 

W Rzymie jedno panię było,
Coż Bogu rado służyło,
Eufamijan jemu dziano,
Wielkiemu temu panu.
A żenie dziano Aglijas;
Ta była ubostwu w czas.




A gdy się mu syn narodził,
Ten się w lepsze przygodził:
Więc mu zdziano Aleksy,
Ten był oćca barzo lepszy. 

Ten więc służył Bogu rad.
Iże był star dwadzieścia, k temu cztyrzy lata,
Więc k niemu rzekł ociec słowa ta:
Miły synu! Każę tobie,
Pojim zajegoć żonę sobie;
Ktorej jedno będziesz chcieć,
Ślubię tobie, tę masz mieć.

Syn odpowie oćcu swemu,
Wszeko słusza starszemu:
Oćcze! wszekom ja twoje dziecię,
Wiernie dałbych swoj żywot prze cię;
Cokole mi chcesz kazać,
Po twej woli ma się to (z)stać."
A więc mu cesarz dziewkę dał,
A papież ji z nią oddał.

(...) krolewnie Famijana dziano,
Co ją Aleksemu dano.
A gdy się z nią pokładał,
Tej nocy z nią gadał;
Wrocił zasię pirścień jej,
A rzekł tako do niej:
Ostawiam cię przy twym dziewstwie,
Wroć mi ji, gdy będziewa oba w niebieskim krolewstwie..."

...no i poszedł...

czy znany Ci jest ten wiersz?

tymczasowo z drugiej strony, tej damskiej, sprawa wygląda tak:

Kazimiera Iłłakowiczówna
Opowieść małżonki świętego Aleksego


"Zostawiona sama śród nocy w oczekiwaniu,
spędziłam czas od rana na pustym bez ciebie posłaniu,
owinięta twego płaszcza rycerską purpurą
o Aleksy.











Czekałam na ciebie lat dziesięć i dwadzieścia, i trzydzieści z górą,(...)



Wysyłałam po ciebie sługi i wysyłałam po ciebie okręty...
...Nie przywiedziono cię...Lecz wieść głosiła, żeś święty...
I zagasła mi twoja twarz, i tysiączne miałeś dla mnie lica
o Aleksy.


I chwytałam się nadziei jak odlatujących ptaków,
i biegłam do wróżbitów, i szukałam na niebie znaków,
i biłam głową o mur, i wzywałam cię w imię Jezu Chrysta
o Aleksy.(...)

Dwie z moich uroczych i czarujących lalek znalazły się w sytuacji podobnej do Famijany, małżonki św Aleksego. Podobnie jak w wierszu Kazimiery Iłłakowiczówny obie moje lalki w tajemniczych okolicznościach utraciły swoich małżonków, "zostały przy swym dziewstwie", niezaznawszy nawet przyjemności spędzenia odrobiny czasu z mężczyzną w noc poślubną. Zwracam się do Was z prośbą o pomoc w  poszukiwaniu Allana i Kena Heart'a.

Piękne damy wydały już niemal cały swój posag na poszukiwania, zatem "okup" za "odnalezionych" małżonków powinien być rozsądny.


Przemyślenia filozoficzne i inne takie tam:

Lubie literaturę średniowieczną i język średniowiecza oraz dobre nawiązania i stylizacje średniowieczne. O dziwo, tak się złożyło, że mogę się tym pochwalić i wykorzystać te teksty, jako element prosby o pomoc w odnalezieniu 2 lalków.

Mam 2 Midgie- niby takie same, a jednak nie- bo różnią się kolorem oczu. Ciekawe, prawda?! Zważywszy fakt, że obrączki mają obie...


licznik odwiedzin w dniu publikacji 5643



8 komentarzy:

  1. Ależ smutne utwory sponsorują dzisiejszy wpis. Oby osamotnione laleczki zaznały lepszego losu niż żona Aleksego. Jeśli dostrzegę gdzieś ich partnerów, to dam znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieje, że znajdę żonkosiów i wszystko dobrze się skończy.

      Usuń
  2. Ubawiłam się setnie. Mam nadzieję, że małżonkowie nie wybiorą celibatu i wrócą do porzuconych połowic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOOO! jaka różnica w interpretacji tekstów! Zgredka się wzruszyła, a Ty "ubawiłaś się setnie". chciałabym, żeby się mężulkowie znaleźli... i jednak porzucili celibat

      Usuń
  3. A mnie męczy, skąd wytrzasnąć im tych chłopaków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuję nad tym, dlatego zamieściłam ów wpis...

      Usuń
  4. Biedne dziewczyny. Mam nadzieję, że się ich chłopy znajdą. :P

    OdpowiedzUsuń