Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Straśny Pan Lew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Straśny Pan Lew. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 sierpnia 2013

Bestia internetowa

Goszczę  u siebie na kilka dni Teofila, uroczego maskotka blogu "Lalki Zbieraczki Dziwaczki". Trzeba przyznać, że jest to niezwykle sympatyczny gość i mile widziany w moim domu. Razem z Ive i Straśnym Panem Lwem buszuje po lalkowych półkach i nie tylko. Teofil to prawdziwa bestia internetowa. Niezwykle fotogeniczny, ujmujący swoją osobowością i stylem bycia. Tak jak przypuszczałam od razu nawiązał porozumienie z Ive i Lwem.

Na zewnątrz wychodzą tylko pod opieką wykwalifikowanej opiekunki.
Specjalnie dla niego wieczorem zagrała Barbie Skrzypcowa Solistka
"Rozmarzyłem się... "

"Jesteś moja Blue Pink Romanticaaaaaa"...

O żesz wy orzeszki.... ! może i ja coś zagram! Prawa łapa skrzypce, lewa łapa smyczek... a może odwrotnie?!... ok darujmy sobie smyczek!

"Param, param, piękny nos mam i nim na skrzypcach gram..."
"Ay ay ay ay, 
ay ay mi amor, 
ay mi morena 
de mi corazon. 

Me gusta tocar guitarra, 
me gusta cantar el son, 
mariachi me acompaña, 
cuando canto mi cancion." 

"Desperados"


Teofil zwiedził wiele  ciekawych miejsc, ale opowie o tym po powrocie do domu =)

licznik: 34384

środa, 7 sierpnia 2013

Urzędowe sprawy

Od dawna trwają przygotowania do zmian w życiu tej oto pięknej panienki.



Wkrótce po jej pojawianiu się u mnie w domu zapadła decyzja o zmianie imienia. Napisałam zatem do osoby, która (jeśli się zgodzi) mogłaby dać imię mojej lalce. Lunarh się zgodziła i takim oto sposobem, ma teraz swojego awatara w moich chomiczościach. Dla odróżnienia i w celu uniknięcia pomyłek, lalka przybrała imię C.Lunarh (silunarh)
Wczoraj lekko zdenerwowana i elegancko ubrana C. Lunarh udała się do urzędu, celem dokonania zmiany tożsamości. Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Na wydanie dowodu tożsamości urząd ma tydzień. Dziś czeka ją kolejna wyprawa do urzędu- tym razem zapadnie ostateczna decyzja o przyznaniu jej opieki nad małą Ive i Straśnym Panem Lwem.
C.Lunarh zastanawiała się, co by tu ubrać. Wybrała sukienkę w stylu vintage, dodała do niej spodnie dzwony i fioletowe akcenty.

W teczce zgromadziła całą dokumentację adopcyjną. Przed wyjściem jeszcze uściskała swoich podopiecznych.

Ania dziękuję, że użyczyłaś mojej lalce swojego pseudonimu!


*Pewnie wszyscy zauważyli pierścionek zaręczynowy na jej palcu...
*Narzeczony jest aktualnie na sympozjum naukowym, jednak wkrótce wróci.



SpiG998 poszukuje lalek z serii Rockers jeśli ktoś ma niepotrzebne lub na zbyciu...

licznik: 32116

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

początki szycia maszyną

Pierwszy wyczuł sprawę Straśny Pan Lew.
 a tam, gdzie Lew, jest i Ive, natychmiast zauważyli tajemnicze coś, co pojawiło się w moich chomiczościach
 to łóżeczko piętrowe, przeznaczone dla maskotek mojego siostrzeńca
 Postanowili wytestować, czy dobrze się na nim śpi, Circle otuliła ich kołderkami
 pomyślała, że w zasadzie ona też może wytestować łóżko dla lalek, rozścieliła
 i ułożyła się do snu
 rano pięknie wszystko zaścieliła
To w zasadzie pierwsze, co uszyłam na maszynie- jasne, że do idealnych kreacji dla lalek to się nie umywa- ale włożyłam w to dużo starań.

*mebelki wykonał mój Chłop


licznik 31817

niedziela, 24 lutego 2013

Krew się burzy w żyłach





 


Circle i Repro zakłóciły harmonię nudnego bytowania Alana i Alena. Tylko problem w tym, że i chłopcy  są nieśmiali, bo od ponad 20 lat nie podrywali żadnej dziewczyny. Ich życie było takie proste. Mattel stworzył dla nich Midgie i Midgie mieli kochać. Ale los bywa przekorny! Mimo usilnych poszukiwań, Midgie  adekwatnej do nich wiekiem, nie znalazłam. A tu wiosna idzie i hormony  buzują.  Okazało się, że krew się chłopakom w żyłach burzy na widok takich ślicznotek, zupełnie w ich klimatach. Chłopcy  upatrzyli sobie obie dzierlatki i postanowili do nich "zagadać". Oczywiście postanowili pogadać o dawnych czasach... ale właśnie... obie dziewczyny są nieco nowsze... zatem ten temat został odrzucony. Na tapetę poszedł kolejny... moda- no ok, tylko to chłopaków mało interesuje i nie chcieli palnąć gafy. Ostatecznie uznali, że najlepiej będzie liczyć na naturalny urok  małej Poison Ive.



Ta dziewucha wszystko załatwi.


 Tylko, że... no właśnie(!) towarzyszy jej zawsze Straśny Pan Lew, a on, jak wiadomo bywa nieobliczalny. W jego lwim sercu aż kipi chęć poznawania nowych lalek. I co?! A to!


Jest nowa lalka! No to on ją pozna!

Z impetem przypadł do Repro-



 a impet, jak to impet bywa mocno nieprzewidywalny. Dziewczyna wycięła orła jak długa!

A chłopaki co? oczywiście - dalejże dziewczę ratować!

Alan się zagapił nieco na rude włosy Circle, za to Alen ani sekundy się nie zastanawiał, tylko natychmiast pomógł wstać Repro. i ustawił ją, jak to mawia Lunarh: "zgodnie z zasadami BHP i pe-poż" na twardym gruncie pralki automatycznej ( na której oczywiście wykonano wszystkie foty) w łazience.


Przy okazji stwierdził, że dziewczyna ma wyjątkowo zgrabne nóżki (przypomniały mu się dawne czasy i dawne Barbie latające tu i ówdzie w pasiastych kostiumach kąpielowych). No nic! pomyślał! Czas zapomnieć o nieosiągalnej Midgie i cieszyć się z właśnie dosięgniętej Repro! (W duchu dziękował sobie za to, że nie był tak głupi i nie kazał sobie wytatuować imienia Midgie na ramieniu- teraz by się musiał wstydzić przed Repro)

My tu sobie gadu gadu a tym czasem...


Circle załamywała ręce nas wybrykami Pana Lwa. Taki obciach! I to przy Alanie!
 Na szczęścia Alan, jako mężczyzna dojrzały, umiał ją pocieszyć. Stwierdził, że nic się przecież nie stało, no bo Repro jest cała i zdrowa, a Alen szybko znajdzie sposób na odwrócenie jej uwagi od  niefortunnego upadku.





PS- Tak, Lunarh, wiem, że Alan jest "osiatkowany" - ale weź pod uwagę  okoliczności łagodzące:
1. Nie mam nic innego dla niego.
2. Siatka przynajmniej nie jest różowa.


Dziękuję Pani Gabrysi za świetny wianek, który przywłaszczyła sobie Poison Ive i oczywiście za 2 przystojniaków- oraz piękną Płomiennowłosą Circle, a Urszuli dziękuję za Repro. Choć lalki pochodzą z rożnych stron świata, z różnych domów i różnych czasów,  u mnie zaczynają sobie układać lalkowe życie. Jednak to dzięki Wam mam te piękne lalki! Bez Was nie byłoby nawet tej historyjki.

licznik 16391