Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strój z cyklu I can bee.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strój z cyklu I can bee.... Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 kwietnia 2013

"I'm every woman..."

Barbie, podobnie jak miliony kobiet na Ziemi pełni różne funkcje społeczne. Bywała już policjantką, bizneswoman, stewardesą, pilotem... Nic więc dziwnego, że zamarzył jej się również podbój kosmosu.

Wszystko zaczęło się w 1965 r., wtedy pojawiła się pierwsza Barbie astronautka (druga lub 3 folka)-prześliczna, a strój był świetny. Kolejna podróż w kosmos odbyła się w 1985r- lalka była cudna- ale jak dla mnie strój był totalna porażką. Kolejny raz Barbie wyruszyła w kosmos w 1994 r.- dobrze ubrana i solidnie zabezpieczona przed próżnia kosmosu.  Dzisiejszy wpis nie dotyczy lalki, lecz ubrania dla mojej Astronautki. W czasie wędrówek po Tesco natrafiłam na kosmiczny kombinezon Barbie. Wahałam się kilka dni, czy kupić go, czy nie. Ostatecznie podjęłam decyzję o zakupie. Dlaczego? Ponieważ mam Astronaut Barbie i w swej naiwności zakładałam, że ubranko będzie w 100% pasować. Nim ubierze go prawowita właścicielka, strój zostanie zaprezentowany na innej modelce.
Najpierw zalety:  fason- prostota, funkcjonalność i elegancja w jednym, kolor- niebieski- całe szczęście, że nie różowy!  Bo jakoś tak idiotycznie pokazać się kosmitom w różu. Ciekawy jest emblemacik na wysokości klatki piersiowej, powtórzony na hełmie,  pasku i butach.  Spodnie mają kieszonki- tak autentyczne kieszonki- a nie atrapy. Buty i hełm też są świetne. Teraz pora na ujawnienie ignorancji Mattela: krótkie rękawy kombinezonu i brak rękawiczek- ale wstyd! Barbie zginęłaby w kosmosie! No i rozmiar! Dostosowany do gabarytów współczesnej Barbie, dlatego z ledwością wcisnęłam w ten ciuch bujne kształty dawnej Barbie.
 Barbie widzieliśmy już w rożnych rolach: tym razem w roli astronautki. Świat to dla niej za mało- może wszechświat wystarczy ?!
 licznik 19891