Zasadniczo to ogromnie się cieszę, że lalka nie jest nowa. Róż nieco przyblakł i złoto nieco postarzało. Teraz lalka prezentuje się bardzo godnie i dostojnie. Czy ja się cieszę?! oj bardzo! Pamiętam ile trudu kosztowało Lunarh wyszukanie dla niej ubranka. Pamiętam też, że przegapiłam gdzieś jej wysyłkę w świat. Pamiętam miłą odpowiedź Mangusty, że będzie o mnie pamiętać, gdy zaplanuje jej wysyłkę w świat.
Wywnętrzyłam się, a teraz pora na lalkę- wybaczcie, że się nie będę rozwodzić nad detalami-poprzednie właścicielki już to zrobiły klik, klik, a ja cieszę się nimi w cichości ducha.
licznik 35386