Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dział gramatyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dział gramatyczny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 kwietnia 2013

Lebiodżak

Uwaga!!!!* dział gramatyczny na moim blogu należy traktować z przymrużeniem oka- i poczuciem humoru, a nia jako miarodajne źródło wiedzy o gramatyce języka polskiego. Oczywiście wpisy powstają na podstawie gramatyki- jednak dostosowuję te wiadomości do potrzeb wpisów.  (W tym konkretnym przypadku- od archaizmu do neologizmu daleka droga). 
Dziś zajmiemy się rekonstrukcją- rekonstrukcją wyrazu i rekonstrukcją lalka.
Zarówno z jednym jak i z drugim jest mnóstwo ceregieli. Najpierw rekonstrukcja wyrazu. W gramatyce historycznej jest dział zajmujący się rekonstrukcjami wyrazów i sprawdzaniem, jak one brzmiały dawniej.  Dziś "pobawię się w archeologa słowa" i zrekonstruuję wyraz Lebiodżak. Najobiektywniej rzecz ujmując jest to neologizm artystyczny wymyślony przez Lunarh. Teraz zaprezentuję tok ewolucji tego wyrazu.
Na początku był Shaun- taki sobie zwykły chłopak Starr. Jednak w wyniku użytkowania, Shaun stracił swą pierwotną jędrność i sprężystość, więc prezentował się zwiędle niczym lebioda. Został zatem nazwany Lebiodą. Jednak to imię nie bardzo pasowało do uśmiechniętej buzi  chłopaka, więc został nazwany Lebiodziakiem. To imię z kolei wydawało nam się zbyt banalne i zbyt polskie jak na lalkę z USA (choć na zadzie pisze mu jak byk: Made in Tajwan). Zatem imię zamerykanizowano na LebioJack i dostosowano do naszych polskich warunków, co wymawia się jako Lebiodżak. 
A to już Lebiodżak w pełnej krasie: 


Rekonstrukcja lalka nie wymagała zbyt wielkiego geniuszu- jedynie cierpliwości i gumki (od majtek), na która starannie ponawlekałam części ciała lalka. Oczywiście jego stan nie jest idealny, jednak można go uznać za zadowalający. 

licznik 21589

sobota, 19 stycznia 2013

On zimny, ona gorąca, a one buszujące

Dziś dział gramatyczny związany z rodzajem rzeczownika- czyli tak zwane "pcie", "płecie" i "pucie" =)

Dział gramatyczny na moi blogu- to coś, co Lunarhy lubią... nieco mniej niż porównania lalek- ale jednak lubią =).

Najważniejsze jest to, że każdy rzeczownik ma swoją "pcię" i narzuca ją na przykład zaimkowi (temu, który zastępuje rzeczownik) i przymiotnikowi (temu, który opisuje rzeczownik)- ależ te rzeczowniki są dominujące!- Prawda?!

Liczba pojedyncza:
Zatem mamy "pcię" męską- on jest zaimkiem zastępującym rzeczowniki tej "płeci/pci".
Owym "onym" w moim wpisie jest śnieg zimny, puszysty i leżący bezczynnie- jak to większość przedstawicieli "onych" ma w zwyczaju po przyjściu z pracy.

Oczywiście mamy też "pcię damską", którą zastępuje zaimek ona- aczkolwiek, "płcia damska" bardzo nie lubi być niczym (meczem w telewizji, spotkaniem z kumplami, grą na kompie) lub nikim zastępowana- zwłaszcza osobniczki znane i powszechnie nazywane mamuśkami lub żonami.

O! te, to nie znoszą, gdy pojawia się jakaś "ona"! Zwłaszcza, gdy "ona" ma figurę i urodę lalki Barbie.

Przy okazji rodzaju żeńskiego powracam do pięknej Barbie Ibiza, bo nareszcie było odpowiednie światło do obfocenia:
laleczka pochodzi od sympatycznej Pani Tamary - trafiła do mnie tylko dzięki jej wyjątkowej życzliwości
Oczywiście - twarz zwykłej, przeciętnej Barbie- jednak dla mnie istotne jest to, że przypomina mi i moim siostrom dzieciństwo.

Zatem wróćmy do głównego wątku wpisu, czyli do gramatyki

pokaże teraz, jak to rzeczownik narzuca "płucię" przymiotnikowi i zaimkowi:
ooo!!! tak- przyłapałam go na gorącym uczynku- na tym narzucaniu "pci":

Śnieg jest zimny,
on zimny, on zimny...
( a ) ona (Lalka) gorąca!...

" On zimny, on zimny
ona gorąca
on nie chce, on nie chce,
ona go trąca
i zimna nóżkę na niego kładzie..."  i dalej w ten deseń =) do znanej ludowej melodii

 (tu można sobie dokładnie wyobrazić,  bardzo dokładnie... z detalami- jak się "rodzaj" yy gramatyczny...yyy...  narzuca...)


Teraz pora na liczbę mnogą:
 one buszujące, w śniegu, podczas, gdy bohater książki J. D. Salingera był "Buszującym w zbożu":
one - to "pcia niemęskoosobowa"- czyli damska w tej konkretnej sytuacji-a w ich identyfikacji pomaga zaimek te i one

tych/onych ma być  w większej ilości niż 1, przynajmniej 2

muszę to powiedzieć - muszę, muszę, muszę- bo to zabytek językowy!!!  
liczba podwójna - dotyczy tylko obiektów, których w naturze jest po dwa- 2 ręce, 2 nogi, 2 skrzydła, dwoje oczu, dwoje uszu

... a u mnie są 3 piesice :(liczba mnoga)

Saba, Ciapek/Ciapa i Szczura


Saba
Szczura
Ciapek/ Ciapa



Ciekawostką jest fakt, że rodzaj niemęskoosobowy dotyczy też zbioru obiektów rodzaju nijakiego- na przykład grupy dzieci, ten sam zaimek pomaga w ich identyfikacji: zaimek te/one
Ale rodzaj niemęskoosobowy określa również zbiór obiektów o różnych płciach
na przykład  matek z dziećmi.

Jest jeszcze rodzaj męskoosobowy: zaimki pomagające w identyfikacji: ci i oni
Rodzaj męskoosobowy jest przyjemny w sensie estetycznym... zwłaszcza, gdy można pooglądać takich przystojniaków

Nie wiem jaki jest stan licznika, bo ten wpis zamieszcza komputer, gdy mnie nie ma w domu.
Na blog zaglądnęło 34 osoby.
ktoś ze znajomych podpowiedział, że w chwili publikacji był 12822


*na specjalne życzenie- Bipek => fotki z lata




wtorek, 13 listopada 2012

Pink obssesion

Pora na różową gramatyczną obsesję, z różowym w roli głównej i w tle.
Zatem, do dzieła! (dla potrzeb różowego posta powstały różowe neologizmy artystyczne oraz świadomie popełnione różowe  błędy)
Różowy to przymiotnik, określający w pierwotnej wersji kolor kwiatu dzikiej róży.  Na przestrzeni tysiącleci zarówno kwiat, jak i sam kolor ewoluował w sposób dziki i nieokiełznany, tworząc niemalże impresjonistyczną paletę barw o rożnym stopniu nasycenia różowatością. Od bladego różu począwszy, a na wściekle jadowitym różu skończywszy.
Przejdźmy do stopniowania:
stopniowanie proste:
stopień równy: różowy

stopień wyższy: różowszy

stopień najwyższy: najróżowszy


stopniowanie złożone:
stopień równy:różowy

stopień wyższy: mniej/bardziej różowy





stopień najwyższy: najmniejnajbardziej różowy


Odmiana przez przypadki:
mianownik kto,  co: różowy jest kostium baletnicy
 dopełniacz kogo, czego: różowego na tym zdjęciu jest w sam raz


















celownik: komu, czemu różowemu trio brakuje tylko chłopaka

biernik kogo, co widzę : różowy uśmiech jej ust

 różowy kostium na plaży 
bez trudu się zauważy!



narzędnik z kim, z czym: z różowym futerkiem żakiecik

miejscownik, o kim o czym: o różowym czasem pomyśli

 o niej:
 o niej!


wołacz : o kurcze! ale różowa!
 a tu wołacz w liczbie mnogiej: Nie zdzierżę! aż trzy  różowe!


rodzaje:
męski: różowy  (i tu rodzi się pytanie.... czy różowy to męski kolor?)


żeński: różowa obsesja dotyka osobniczki płci damskiej, w przedziale wiekowym od 0 do lat 10, potem pojawia się on sporadycznie (pomijając Dodę, wszelakie "córy Koryntu" oraz osobliwości przyrodnicze przez przypadek zamknięte w damskim ciele a wykazujące się IQ ameby)
nijaki różowe: wystarczy popatrzeć na dziewczynki ...no coment...

męskoosobowy: różowi ( i tu ponowne pytanie, czy rzeczywiście męscy, a może tylko osobowi?)
niemęskoosobowy: różowe...

Przemyślenia filozoficzne i inne takie tam: 
Jestem niesamowicie zaskoczona Waszą życzliwością!!!! Jesteście wspaniali! Razem ze mną cieszycie się z Barbie Ibizy i razem ze mną bawicie się w lekcję gramatyki! Dziękuję! Jesteście świetni, wspaniali i rewelacyjni!!!!!



licznik 6743