Uwaga!!!!* dział gramatyczny na moim blogu należy traktować z przymrużeniem oka- i poczuciem humoru, a nia jako miarodajne źródło wiedzy o gramatyce języka polskiego. Oczywiście wpisy powstają na podstawie gramatyki- jednak dostosowuję te wiadomości do potrzeb wpisów. (W tym konkretnym przypadku- od archaizmu do neologizmu daleka droga).
Dziś zajmiemy się rekonstrukcją- rekonstrukcją wyrazu i rekonstrukcją lalka.
Dziś zajmiemy się rekonstrukcją- rekonstrukcją wyrazu i rekonstrukcją lalka.
Zarówno z jednym jak i z drugim jest mnóstwo ceregieli. Najpierw rekonstrukcja wyrazu. W gramatyce historycznej jest dział zajmujący się rekonstrukcjami wyrazów i sprawdzaniem, jak one brzmiały dawniej. Dziś "pobawię się w archeologa słowa" i zrekonstruuję wyraz Lebiodżak. Najobiektywniej rzecz ujmując jest to neologizm artystyczny wymyślony przez Lunarh. Teraz zaprezentuję tok ewolucji tego wyrazu.
Na początku był Shaun- taki sobie zwykły chłopak Starr. Jednak w wyniku użytkowania, Shaun stracił swą pierwotną jędrność i sprężystość, więc prezentował się zwiędle niczym lebioda. Został zatem nazwany Lebiodą. Jednak to imię nie bardzo pasowało do uśmiechniętej buzi chłopaka, więc został nazwany Lebiodziakiem. To imię z kolei wydawało nam się zbyt banalne i zbyt polskie jak na lalkę z USA (choć na zadzie pisze mu jak byk: Made in Tajwan). Zatem imię zamerykanizowano na LebioJack i dostosowano do naszych polskich warunków, co wymawia się jako Lebiodżak.
A to już Lebiodżak w pełnej krasie:
Rekonstrukcja lalka nie wymagała zbyt wielkiego geniuszu- jedynie cierpliwości i gumki (od majtek), na która starannie ponawlekałam części ciała lalka. Oczywiście jego stan nie jest idealny, jednak można go uznać za zadowalający.
licznik 21589