Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Queen Elizabeth Barbie 1994 GREAT ERA'S COLLECTION suknia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Queen Elizabeth Barbie 1994 GREAT ERA'S COLLECTION suknia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 czerwca 2014

her royal majesty- Quin Elizabeth

Nigdy nie byłam "królowa kuchni". Nawet nie uzurpuję sobie do tego prawa. Gotowanie uważam dla mnie za stratę czasu- choć podziwiam wszytkich, którzy twierdzą, że to sztuka- i niczym dawne czarodziejki z kilku składników wyczarowują smaczne dania. Na przygotowanie jedzenia poświęcam maksymalnie 20 minut. Jeśli by coś przypadkiem zajęło 25 minut- wole zrobić sobie kanapki. =) czekania na jedzenie też szczerze nienawidzę! Biorąc pod uwagę powyższe fanaberie opatentowałam do mistrzostwa następujące dania
* gulasz studencki "na winie"- lub ewentualnie z byle czego- czyli tego co się pod rękę nawinie,
* wafel z masą z mleka w proszku- polecam - smak dzieciństwa, którego nie byłam w stanie zapomnieć- i po 23 latach dotarłam do autorki przepisu i teraz mogę go przygotowywać byle kiedy (przepis na końcu wpisu, żeby nie zanudzać),
* placki ziemniaczane/ cukiniowe- szybkie (bo ziemniaki lub cukinię rozdrabniam w malakserze) i pyszne,
* domowy sprite- wyśmienity napój dla wielbicieli kwaśnych smaków.

A teraz już "prawdziwa" królowa




Zgodnie z tytułem prezentuję Jej Królewską Wysokość- Królową Elżbietę Tudor w lalkowej wersji.

Podobnie jak Grecka bogini, nie jest ona prawowitą właściclelką sukni, więc pewnie jakaś inna Królowa Elżbieta uznałaby ją za uzurpatorkę. Dla mnie w sumie jej prawo do stroju (i korony) jest sprawą drugorzędną. Ot, zwyczajnie, do tej jakże bogato zdobionej sukni dobrałam lalke, która urodą przypominała Królową Elżbietę,

a u mnie przez długi czas leżakowała w pudełku zupełnie goła. Z premedytacją nie odtworzyłam jej oryginalnej fryzury, tylko uczesałam ją gładko w koczek i część włosów ukryłam pod królewskim nakryciem głowy.

Jej wysokość okazała się być dziś bardzo frywolna i raczyła ukazać przepiękne buciki, które właśnie
otrzymała od nadwornego szewca


licznik 58613

Wafel:
3/4 kostki margaryny,
3/4 szklanki cukru (szklanka z arcoroca) czyli ma pojemność 0,25 litra
rozpuszczamy margarynę z cukrem- zdejmujemy z gazu
dodajemy 1 szklankę mleka w proszku,(można troszkę więcej)
1 płaską łyżeczkę kakao i cukru waniliowego do smaku
wszystko mieszamy, smarujemy wafel lekko ciepła masą
(kroimy i jemy od razu, gdy jest jeszcze chrupiący

Sprite domowy
1- 2 cytryny, (lub więcej, gdy ktoś lubi bardziej kwaśne)
miodu do smaku
(cytrynę szorujemy szczoteczką i sparzamy skórkę- potem ocieramy ją na tarce)
cytrynę obieramy z resztek skórki i wrzucamy do dzbanka blendera razem z miodem
całość miksujemy/ blendujemy- ogólnie rozdrabniamy na czynniki pierwsze
powstały koncentrat rozlewamy do szklanek i uzupełniamy wodą mineralną (gazowaną/niegazowaną- jeśli ktoś lubi- ja lubie gazowaną)
można dodać kostki lodu(zwłaszcza, gdy macie wodę niegazowaną) i listki mięty lub melisy
(koncentrat najlepiej zużyć zaraz po wykonaniu, żeby nie tracić cennych witamin)