Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbie Urodzinowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbie Urodzinowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lipca 2013

mój blog ma rok

 Od rana Urodzinowa Barbie chodzi uśmiechnięta i wystrojona,



 ponieważ dziś  przyjmuje serdeczne życzenia. A oto pierwsi goście:



Jak ten czas leci! Blog ma już rok. Zastanawiałam się, co tu napisać? uwaga- ostrzegam!  Będzie uroczyście!
Serdecznie dziękuje rodzicom chrzestnym bloga: Królikowi i Dollbbiemu (tak, to oni pomogli mi w założeniu bloga i byli pierwszymi obserwatorami- Dollbby osobiście przedzierał się przez wszystkie krzaki i gąszcze komputerowych haseł, pokręconych obrazków, żeby ten blog założyć).
Dziękuję również wielu lalkowiczkom i lalkowiczom, którzy pomogli mi odkrywać piękny świat lalek, pomagali w identyfikacji i wymieniali ze mną lalki.
Serdecznie dziękuję Lunarh, Pani Justynce, Aidzie,Pani Gabrysi, Kate, Skopi, Mamhamanie, Dominice, Szarej Sowie, Zgredce, She4, Natalii, Makarrenie, Ani z Dollsekondhand,  Mangustowo, Lonly, Ashoce, Jewel Snake, Metce, Cioci Lusi, Marcie, Pani Tamarze, Pani Paulince, Uli  oraz tym, których nie wymieniłam  - za to, że niezmiennie mają dla mnie zawsze życzliwe słowo na temat lalek i bloga.

Były czasy, że miałam parę ciekawych lalek i cieszyłam się nimi jak dziecko. Teraz mam ich sporo, ale jak każdy widzi- większość wymaga reperacji w mniejszym lub większym stopniu. Chyba za to je najbardziej lubię- za magię przemiany z kocmołucha w królewnę.

Czy coś się zmieniło? Tak- wzbogaciłam wiedzę o lalkach dzięki Wam. Poznałam ich mnóstwo. Przyznaję, że o ich istnieniu nie miałam zielonego pojęcia. Polubiłam lalki z innych epok niż lata 90. Ba! nawet uznaję, że te z początków kariery Mattela są ładne- coś, czego rok temu bym za nic nie powiedziała =)Nauczyłam się wszywać lalkom włosy. Poeksperymentowałam z różnistymi specyfikami, które pomagają w odnowie lalek.
Zmieniłam wstępną konwencję bloga, ponieważ mam mało czasu na odkrywani historii mody i sekretów strojów regionalnych. Zatem prezentuję lalki i ich przygody.
Co pozostało niezmienne? Nadal najbardziej lubię lalki z lat 90.  Są mi bliskie ze względów sentymentalnych.
Powracam do lalek, które towarzyszyły mi w dzieciństwie. Lubię też lalki z bajerkiem i te, które wymagają reperacji. Przez ten rok zamęczałam Was wpisami o lalkach "choćjkich". Robiłam im foty w domu i w krzaczorach. Cieszyłam się nawet podrzędnymi klonami. I ani razu nie zamęczyłam Was wynurzeniami na temat tego jak to mi się już lalkować nie chce- no bo właśnie mi się chce.

Dziękuję Wam za ciepłe słowa, życzliwość i odwiedziny na blogu.

licznik 29110