Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Midge. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Midge. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Na narty czas

 Oto dziewczyna, której mróz i śnieg nie straszny. Chętnie spędza czas na nartach. Mimo ekskluzywnego pochodzenia nie wybrzydza, że chciałaby Alpy albo inne jakieś Zakopane. Cieszy się nawet najmniejszymi górkami śniegu na własnym podwórku.
 Trzeba przyznać, że lalka jest przepiękna i dopiero na tle śniegu można dostrzec jej całe piękno. Laleczka ma przepiękny strój, który pozwala ją dostrzec na tle śnieżnej bieli.
 Ja najchętniej przespałabym zimę i wstała dopiero gdzieś w okolicach 16 maja, gdy ma się pewność, że już jest ciepło.
lalka pochodzi od Pani Gabrysi, którą obie pozdrawiamy


a to Mrutafonik:
Mrutafonik jest "płeci damskiej"
licznik 12260

niedziela, 25 listopada 2012

Dzień Misia i "katarzynki"

W moim dzieciństwie miś nie uczestniczył zbyt aktywnie- miałam raczej lalki, a potem wolałam Lwy
pisałam o nich już kiedyś

a to ulubieniec Lunarh, Pan Straśny Lew: 

Oczywiście jest jeszcze Miś Polarny z którym Migde czeka na zimę
 a tu za plecami pierwszoplanowego Misia Polarnego ukrywa się Miś z okazji Dnia Kobiet, którego dostałam od moich uczniów.
Pierwsza właścicielka sukni, w której prezentuje się Lady of Camelot też miała misia, ponieważ była to Victorian Barbie with Cedric Bear

=) zawsze wydawało mi się, że kolekcjonerzy lalek niechętnie poświęcają czas misiom- a tu proszę!! jaka miła niespodzianka.

tak na marginesie przypominam, że dziś panowie stanu wolnego powinni sobie powróżyć, czy spotkają miłość w następnym roku... a jaka wróżba jest najprostsza: wizyta w sadzie, ucięcie gałązki z drzewa  najlepiej wiśni- i włożenie jej do flakonu z wodą- i czekanie, czekanie, czekanie aż do Bożego Narodzenia, czy gałązka zakwitnie- jeśli zakwitnie- miłość murowana =)

licznik 7739

środa, 21 listopada 2012

Miś polarny i gorąca rudaska

Uwaga: bardzo istotne: http://darkbeautydoll.blogspot.com/2012/11/przestrzegam.html


a teraz "ad remo":

Miś polarny trafił do mnie z ciuchlandu. Zazwyczaj nie przepadam za tego typu stworami, jednak jego urokowi nie mogłam się oprzeć: popatrz tylko na jego sympatyczny pyszczek, muszkę i podbicia łapek w szkocką kratkę... =) Miś jest oczywiście polarny i ma towarzyszkę, z którą może nareszcie niecierpliwie wyczekiwać zimy... tymczasowo pozują razem do fot.



















Kiedyś wspominałam, że chciałabym mieć jakąś starszą Midgie dla porównania do tych młodszych... udało mi się dzięki przesympatycznej pani z allegro =)

na allegro spotkałam kolejną z tej serii, co ciekawe, miała szare oczy.... dzięki uprzejmości Pani Magdy z www.dollpedia.pl, która wyraziła zgodę na publikację,  mogę zamieścić fotkę lalki :
a to już znane Ci moje 2 Midge:
tak dla porównania:
 

Ona nie ma piegów!!!! Czyżby jej w zimie wyblakły?!

licznik 7491

niedziela, 28 października 2012

zupełnie jak Famijana

"Kto chce słuchać, ja powiem. 

W Rzymie jedno panię było,
Coż Bogu rado służyło,
Eufamijan jemu dziano,
Wielkiemu temu panu.
A żenie dziano Aglijas;
Ta była ubostwu w czas.




A gdy się mu syn narodził,
Ten się w lepsze przygodził:
Więc mu zdziano Aleksy,
Ten był oćca barzo lepszy. 

Ten więc służył Bogu rad.
Iże był star dwadzieścia, k temu cztyrzy lata,
Więc k niemu rzekł ociec słowa ta:
Miły synu! Każę tobie,
Pojim zajegoć żonę sobie;
Ktorej jedno będziesz chcieć,
Ślubię tobie, tę masz mieć.

Syn odpowie oćcu swemu,
Wszeko słusza starszemu:
Oćcze! wszekom ja twoje dziecię,
Wiernie dałbych swoj żywot prze cię;
Cokole mi chcesz kazać,
Po twej woli ma się to (z)stać."
A więc mu cesarz dziewkę dał,
A papież ji z nią oddał.

(...) krolewnie Famijana dziano,
Co ją Aleksemu dano.
A gdy się z nią pokładał,
Tej nocy z nią gadał;
Wrocił zasię pirścień jej,
A rzekł tako do niej:
Ostawiam cię przy twym dziewstwie,
Wroć mi ji, gdy będziewa oba w niebieskim krolewstwie..."

...no i poszedł...

czy znany Ci jest ten wiersz?

tymczasowo z drugiej strony, tej damskiej, sprawa wygląda tak:

Kazimiera Iłłakowiczówna
Opowieść małżonki świętego Aleksego


"Zostawiona sama śród nocy w oczekiwaniu,
spędziłam czas od rana na pustym bez ciebie posłaniu,
owinięta twego płaszcza rycerską purpurą
o Aleksy.











Czekałam na ciebie lat dziesięć i dwadzieścia, i trzydzieści z górą,(...)



Wysyłałam po ciebie sługi i wysyłałam po ciebie okręty...
...Nie przywiedziono cię...Lecz wieść głosiła, żeś święty...
I zagasła mi twoja twarz, i tysiączne miałeś dla mnie lica
o Aleksy.


I chwytałam się nadziei jak odlatujących ptaków,
i biegłam do wróżbitów, i szukałam na niebie znaków,
i biłam głową o mur, i wzywałam cię w imię Jezu Chrysta
o Aleksy.(...)

Dwie z moich uroczych i czarujących lalek znalazły się w sytuacji podobnej do Famijany, małżonki św Aleksego. Podobnie jak w wierszu Kazimiery Iłłakowiczówny obie moje lalki w tajemniczych okolicznościach utraciły swoich małżonków, "zostały przy swym dziewstwie", niezaznawszy nawet przyjemności spędzenia odrobiny czasu z mężczyzną w noc poślubną. Zwracam się do Was z prośbą o pomoc w  poszukiwaniu Allana i Kena Heart'a.

Piękne damy wydały już niemal cały swój posag na poszukiwania, zatem "okup" za "odnalezionych" małżonków powinien być rozsądny.


Przemyślenia filozoficzne i inne takie tam:

Lubie literaturę średniowieczną i język średniowiecza oraz dobre nawiązania i stylizacje średniowieczne. O dziwo, tak się złożyło, że mogę się tym pochwalić i wykorzystać te teksty, jako element prosby o pomoc w odnalezieniu 2 lalków.

Mam 2 Midgie- niby takie same, a jednak nie- bo różnią się kolorem oczu. Ciekawe, prawda?! Zważywszy fakt, że obrączki mają obie...


licznik odwiedzin w dniu publikacji 5643



piątek, 19 października 2012

... i ani jednej blondynki!

W ramach odsłonecznopatrolowania moich chomiczości prezentuję lalki, które nie mają blond włosów:


 synowa i teściowa =) bardzo się lubią... tu taki mały fotograficzny żarcik: obie prezentują obrączki. Jak na razie Ken od Midgie "poszedł w siną dal" lub wyjechał na zarobek do UK... na szczęście zostawił ją bez brzuszka i bez dziecka.

Ognista marchew... wiem, wiem, to Ariel od Simby =) przyjechała do mnie w oryginalnym ogonie i staniczku z muszelek- jednak ja ją wolę w nieco bardziej luzackiej wersji- w jeansie. Lalka budząca wiele mojej sympatii, delikatnie uśmiechnięta i obdarzona inteligentnym, choć lalkowym spojrzeniem.
Nie przepadam za bajkowymi postaciami- ale Ariel i Cichacz, który kiedyś nosił inne imię, to moim zdaniem najbardziej udane bajkowe lalki. Pokahontas też byłaby ładna, ma jednak feler- oczy różnej wielkości... i wszystkie Pokahontas z allegro maja ten sam felerek.

 Hollywood Hair Tereska- absolutnie kompletna... i na dodatek uważa się za najbliższą kuzynkę Kena Hollywood Hair. Podobno razem z Kenem mają szukać odpowiedniego pierścionka zaręczynowego dla Barbie. Plotka głosi, że pierścionek ma być wielki i koniecznie z diamentem... plotka jednak nie głosi, ile będzie kosztował pierścionek... Hm? Zapewne niemało! Wszakże to biżuteria na miarę Hollywood.
W zasadzie nic nie powinno zakłócać spokoju parze zakochanych Barbie i Kenowi Hollywood Hair, jednak Tereska miała pomarańczowy strój i to mnie podkusiło do jej zakupu. Lalka jest faktycznie przepiękna!  ma delikatną twarz i miłe spojrzenie- da się polubić od pierwszego wejrzenia.
All Americam Kira z Ariel- bardzo się polubiły... nawet gustują w podobnych ciuchach. Kira pochodzi od Lunarh- ma dla mnie ogromne znaczenie sentymentalne. Według mnie jest bezcenna.