Tak się składa, że ostatnio, dzięki Pani Paulince przybył do mnie Ken odziany w piżamy. Pomyślałam, że przypomina bohatera jednej z reklam, multikrotnie żonatego Talika, który każdej z 6 żon kupuje telewizor tylko po to, żeby sam mógł spokojnie oglądać mecze i posypywać sobie głowę "czipsami". =)
Zaglądnijmy więc do alkowy szejka Kenika
Z Barbie z Piżamkowego Party przeważnie spędza noce na długich rozmowach- traktuje ją raczej jak zaufanego przyjaciela i powierza jej wszelkie sekrety. Ona oczywiście wszelkie rozmowy zachowuje dla siebie i nigdy nie zdradza sekretów szejka. Jednak daje się łatwo zauważyć, że po nocy spędzonej o Piżamkowej Barbie Kenik czuje się wyjątkowo wypoczęty i zrelaksowany. Pytania pozostałych żon, o to, co Piżamkowa z nim w nocy robi, zbywa tajemniczym uśmiechem.
| Slumber Party Barbie |
Z kolei Piżamowa Teresa, która utraciła oryginalny strój i trafiła do Kenika zupełnie goła, bo jacyś młodociani bandyci, biorąc ją w jasyr odarli ją ze stroju i godności. Otrzymała od szejka strój podkreślający jej delikatną urodę. Teresa jest cicha i wrażliwa. Kenik zafundował jej studia z dziedziny historii sztuki. Okazało się to idealną terapią- obecnie Teresa jest kopalnią wiedzy o arcydziełach sztuki światowej na przestrzeni wieków i potrafi mu doradzić zakup dzieł sztuki, które będę doskonałą inwestycją.
| Slumber Party Teresa |
Do kolejnej żony chadza wtedy, gdy zwyczajnie chce się wyspać. Z lubością przytula się do jej miękkiego, szamaciankowego ciała, odzianego w ciepłą koszulkę i natychmiast zasypia.
| Bed Ttime Barbie |
Dream Golwe mimo, że już pełnoletnia jakoś zawsze kojarzy mu się z szaloną nastolatką i jest traktowana bardziej jak córka niż żona.
| Dream Golowe Barbie |
I wisienka na trocie, faworyta szejka:
| Dream Time Barbie |
Wielokrotnie podpytywana przez żony szejka, czy nadal sypia z misiem, uporczywie twierdzi, że szejk Kenik jest jej jedynym "misiem" i z innymi misiami nie sypia.
w ramach podsumowania, warto tylko zacytować, choć nie aż tak dosłownie z reklamy:
"jeśli masz przynajmniej jedną żonę, to potrzebujesz miltiroomu"
chociaż dalibóg, nie wiem po co?! =)
*jasne, że mam więcej szamcianek i ogólnie piżamkowych, ale te zachowały się w najlepszym stanie technicznym i są reprezentantkami piżamkowej części moich chomiczości. Pozostałe to powtórki, które często wymagają sporo pracy, żeby zalśnić swoim blaskiem.
*mam ogromny sentyment do lalek w piżamach- dziwne, bo sama sypiam bardzo mało... zazwyczaj wystarcza mi 4 godziny na dobę, a obecnie sypiam po jednej!
niezmiernie rzadko udaje mi się powstrzymać przed zakupem kolejnej piżamowej, zwłaszcza szamacianki, zwłaszcza takiej w dobrym stanie. Uwielbiam ich zamglone znikające oczy i te ciałka takie dziewczęce, zdecydowanie mniej atrakcyjne niż te prawdziwe barbiowe, odlane z masy plastycznej
licznik 60101