Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 listopada 2012

Czarnej czar

Przez długi czas prezentowałam blondynki typowo barbiowe... w ramach neutralizacji "efektu słonecznego patrolu" prezentuję laleczkę AA. Trafiła do mnie z allegro w wyjątkowo dobrym stanie. Moja rola ograniczyła się do wyjęcia lalki z bąbelkowej koperty i zrobienia jej foty oraz wpisu. Nawet kokardę ma od poprzedniej właścicielki.
Christie, to jedna z moich ulubionych Twarzy Mattela- ma okrągłą, pyzatą buzię- mogłabym ją podziwiać przez dłuuuuugi czas. Przedstawiam moją nową Chryśkę andrzejkowa porą...
ciałko pajacyk i płaskie stopy, jednak artykulacja zupełnie zadowalająca, choć w stosunku do baleriny nieco skromniejsza. Laleczka ma też wieeeeelkie stopy, takie jak hula hair'ki, pewnie po to, żeby jakoś stabilizowały jej ciałko
 któż oprze się jej czarowi?
Podzielę się z Wami ciekawostką: udało mi się odszukać przed-poprzednią właścicielkę Christie, jest nią bardzo miła Pani. Lalka przesyła jej ciepłe pozdrowienia oczywiście pełne czarnego czaru. =)
Większość moich lalek właśnie zajęta jest wróżbami związanymi z planami matrymonialnymi i nie pozwoliły mi na fotografowanie... =) wyścig butów trwa =) ciekawe, która z lalek pierwsza poślubi swojego ukochanego?
oczywiście nadal poszukuję Christie  szmacianej =)

licznik 8173

środa, 1 sierpnia 2012

Czarno na białym i biało na czarnym, a tło zielone

Aparat cyfrowy kupiłam 5 lat temu- Fuji 5600. Kosztował wtedy sporo i odkładałam na niego pieniądze z kilku wypłat.Przyznaję, że parę jego opcji nigdy nie zostało rozdziewiczonych moimi palcami. Poszłam na mini kurs fotografii i nawet brałam udział w wystawie (to był finał kursu- cała grupa miała wystawę). Oczywiście, że nadal popełniam błędy fotograficzne amatora ale parę informacji przydaje mi się do fotografowania lalek.
Dziś kolejna Chryśka.
Dowód osobisty: głowa Mattel Inc 1987, plecy Mattel Inc 1966 Indonesia (czy ktoś z Was wie jaka to Chryśka?)
Na włosach miała oczywiście dzikość totalną, co dokumentują niniejsze fotografie:


Obecnie tak wygląda:

Przyznaję, drodzy lalkowicze i lalkowiczki, że macie rację dokumentując przemiany lalek, ponieważ w tych eleganckich damach nikt by się nie dopatrzył kocmołucha, którego wyciąga się z wora lub pudła.

Wczoraj testowałam następujące mikstury do rozczesywania włosów Chryśki: płyn do prania pościeli wełnianej- z lanolina, po płynie płukanie i odżywka Garniera, 20 minut czekania. Z kołtuna, którego miała Chryśka wyczesałam zaledwie kilka włosków, reszta pozostała bezpiecznie na miejscu. Chryśka ma baaaardzo bujną fryzurę.

No i oczywiście nawiązanie do tematu wpisu: Chryśka, dama nieco starsza przypadła do gustu młodemu kloniastemu lalkowi: foto z ukrycia wykonał jakiś bezczelny paparazzi.