Obserwatorzy

niedziela, 2 października 2022

Garść wiadomości








 Mam do przekazania dobrą wiadomość odnośnie zbiórki- została przekroczona magiczna granica 50%!!!

 I macie w tym swój udział! dziękuję za życzliwe zainteresowanie działaniami Teresy! Za grosik, za modlitwę i za wspieranie duchowe jej działań! Ogromnie Wam za to dziękuję!

zapraszam do zerkania na zerkanie na strony, które prowadzi Teresa: Pies i kot na manowcach ,Zaginione/ znalezione

działania Teresy można też wesprzeć przez zbiórkę.

Każde działanie jest na wagę złota! Zapoznanie się ze stroną Komitetu, lajkowanie działań, udostępnianie.. a jeśli ktoś może- wsparcie choćby 1 złotówką, bo liczy się dosłownie każdy grosz! 

jest jeszcze coś, o czym nie wiem, jak powiedzieć... najlepiej samemu przeczytać tu klik

Licznik: 250,816


piątek, 16 września 2022

Spokój





 Dzięki pomocy Justynki- no bo moje ajkju nie ogarnia Aliexpressu- dotarła do mnie taka lalka. Długie lata ten typ lalek nazywałam "czarodziejkami z księżyca"- bo przypominały mi serialowe postacie. Powiem Wam, że takiej lalki było mi trzeba! Jej spokojne piękno, delikatność i subtelność bardzo pozytywnie na mnie działa i pozwala odpocząć.

Dziękuję Justynko za pomoc w zakupie!

licznik 250,086


mam dobrą wiadomość: udało się spłacić kolejną cześć faktury za leczenie podopiecznych Teresy. 

spłata faktur za leczenie podopiecznych Teresy


sobota, 27 sierpnia 2022

tak jest mało czasu, mało dni... serce bije tylko kilka chwil... żegnamy Ewę

 Na blog Ewy zaglądałam setki, a może nawet tysiące razy. Jestem niezmiennie zachwycona jej talentem, siła twórczą...

Wobec tajemnicy śmierci jesteśmy wszyscy równi i równie bezradni. 

Wobec tajemnicy śmierci moje gadulstwo chyli czoło.

 Nie wiem, co mam wtedy powiedzieć, bo w mojej ocenie brzmi głupio... zazwyczaj więc milczę. 

Niech Ewa pozostanie w naszych sercach na zawsze. To, że tyle osób na blogach zamieściło ciepłe słowa o Ewie, jest miarą jej wartości, nie tylko w wymiarze naszym- lalkowym- ale tym ogólnym- ludzkim.



"Nie jest mi tak ciężko kiedy wiem, że na końcu drogi spotkam Cię..."

do zobaczenia w innym świecie Ewo na  drugim brzegu życia!

czwartek, 11 sierpnia 2022

Bałtowski Kompleks Turystyczny - Jurapark

 Postronny turysta wbrew pozorom nie jest tylko nastawiony na konsumpcję. Czasem zwraca uwagę tez na inne sprawy. Ja zazwyczaj przyglądając się ludziom wykonującym różne zawody- zastanawiam się czy lubią swoja pracę? W Juraparku w Bałtowie spotkałam ludzi pełnych pasji i wykonujących swoje służbowe obowiązki chętnie i z przyjemnością. Spotkać takich ludzi to zaszczyt i przyjemność!


 

Jurapark powstał dzięki fascynacji ludzi dinozaurami i związanymi z nimi znaleziskami na początku XXI w. Dobrze, że znalazło się grono fascynatów i miłośników prehistorycznych istot- to dzięki ich staraniom pomysł - po  pewnych ewolucjach zmaterializował się w formie, jaka widzimy obecnie. To miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Park spokojnie mogą zwiedzić dorośli i dzieci. Atrakcji jest moc- a wśród nich te, które przypadły mi do gustu najbardziej, a są to:

* Park miniatur: miejsce dla mnie magiczne! Motywem przewodnim jest Polska w miniaturze. Na planie konturów Polski i zgodnie z kierunkami geograficznymi- rozlokowane są miniatury zamków i pałaców. Wspaniała lekcja architektury, historii sztuki, ale tez miejsce na spacer dla zakochanych lub zafascynowanych polskimi zabytkami.











* Zwierzyniec- miejsce, gdzie na sporym terenie żyją zwierzęta z różnych stron świata. Zwierzyniec zwiedza się w czasie wycieczki autobusowej i podziwia zwierzęta  z okien autobusu. To zapewnia zwierzętom bezpieczeństwo. Trzeba przyznać, że zwierzyniec ma swoja gwiazdę- wielbłądzicę Laurę-która z przyjemnością zagląda do autobusu i zajada smakołyki przysmaki przygotowane przez Pana Kierowcę oraz Panią Przewodnik. Tych dwoje ludzi zrobiło na mnie szczególne wrażenie. Ich miłość do zwierząt- troska, życzliwość i serdeczność- znacznie wykracza za ramy ich służbowych obowiązków. 

*Wioska Czarownic Sabatówka:




Wewnątrz wioski miejsce dla siebie znajdą zarówno dorośli, jak i dzieci. W bufecie "U Tekli" można kupić wspaniałe ciasta  oraz wypić aromatyczną kawę. Obsługa jest bardzo miła- z poczuciem humoru! po drodze do bufetu dzieci mogą poszaleć w zaczarowanym tunelu. O wyznaczonych porach odbywają się zajęcia z eliksirów... Dobra- tu się na chwilę zatrzymam... bo z wielka przyjemnością musze opowiedzieć o kolejnych ludziach pełnych pasji- są to animatorzy z Hihopotama. Cóż to za wspaniali ludzie! Do Sabatówki trafiliśmy około 18, zatem, było już blisko zamknięcia. Praca z dziećmi- bo to głównie z nimi pracowali animatorzy- jest bardzo trudna. Tymczasem oni zachowali dobry humor do końca.  Pokaz eliksirów i pokaz baniek mydlanych  oraz przemiła rozmowa z animatorami- to zostanie mi w pamięci na długie lata- jako jedno z najmilszych wspomnień!!!!




Jeśli tylko jest możliwość sugeruje wizytę w tygodniu. Mniej turystów- i znacznie więcej możliwości na zabawę!
licznik 248 237

poniedziałek, 1 sierpnia 2022

Bestia spotyka Różę

 Lalkę mam od wielu, wielu lat... i w zasadzie o ile zazwyczaj nie boleje nad brakiem oryginalnego stroju- gdy jest on balową suknią, tak tym razem było mi wyjątkowo żal, że lalka nie posiada oryginalnego stroju- bo suknia Sweet Rose PJ jest jedna z najładniejszych. W poprzednim roku jakoś tak zupełnie przypadkiem natrafiłam na jej suknie. I wreszcie mogłam odziać lalkę, by mogła lśnić swoim blaskiem

Bestia, jako, że zawsze podziwiał piękno róż- nie mógł się oprzeć jej wdziękowi




dopiero z perspektywy czasu zauważam, że na wiele lalkowych marzeń czeka się latami... należy uzbroić się w cierpliwość...

licznik 247,372


wtorek, 26 lipca 2022

Naprawa Frani

 Przy okazji zakupów jako gratisy przychodzą różności. Na przykład piękna lalka z uszkodzonym ciałkiem. Tak trafiła do nas Frania. Biedaczka bez przedramion, dłoni i 1 nogi. W szpargałach córka wygrzebała 1 nogę od CaM i ręce od jakiejś Frani. Lalkę udało się złożyć. Noga od CaM wymaga większego otworu niż noga zwykłych monsterek. Uszkodzony bolec z pomocą wiertaki usunął mój teść. Jest mistrzem tokarskim i lubi precyzyjne robótki. Lalka trafiła w ręce córki- bo to ona była pomysłodawczynią reanimacji Franki


twarz lalki jest urzekająca- ma piękne oczy- ciekawy makijaż i wyraziste spojrzenie- warto było ją ratować!

Wiecie jak to z chomikiem jest... gromadzi wszelkie drobiazgi! Zawsze doceniam wszelkie dodatki, gratisy, ogólnie wszystko, kto cos wrzuci do paczki- bo jak wiadomo- zawsze może się przydać!

Frania jest w dobrych rękach- jestem spokojna o jej los- bo moja córka nigdy nie psuje żadnej z zabawek.

licznik: 246 202

poniedziałek, 25 lipca 2022

i zrobiło się tak jakoś potwornie... miło

 Monsterki to lalki o dyskusyjnym typie urody. Dla mnie to głównie znaki kultury naszych czasów. Pamiętam, że kiedyś wzbudzały moje spore emocje i mieszane uczucia. To dzięki Ani- Lunarh odważyłam się na zakup pierwszej monsterki... a potem... jak wiadomo ruszyła lawina zachwytu i zakupów. Przejrzałam moje chomiczości wraz z córką i natrafiłam na nich:

 Rybeć był od zawsze na liście moich monsterkowych marzeń. Lubię go bardzo!
Któż nie zatrzyma oka na tych wyrazistych oczach? Czyje spojrzenie przepłynie obojętnie po silnych ramionach? 

Inner trafiła do mnie tez kiedyś przy okazji zakupów
wystarczy kliknąć- a zyskuje nowe spojrzenie
i kolejne...
do pełni potwornego szczęścia brakuje mi jeszcze Rosiczki, Koninki, Piratki z drewnianą noga i Drzewki... może kiedyś spotkam

licznik 246 085