Circle i Repro zakłóciły harmonię nudnego bytowania Alana i Alena. Tylko problem w tym, że i chłopcy są nieśmiali, bo od ponad 20 lat nie podrywali żadnej dziewczyny. Ich życie było takie proste. Mattel stworzył dla nich Midgie i Midgie mieli kochać. Ale los bywa przekorny! Mimo usilnych poszukiwań, Midgie adekwatnej do nich wiekiem, nie znalazłam. A tu wiosna idzie i hormony buzują. Okazało się, że krew się chłopakom w żyłach burzy na widok takich ślicznotek, zupełnie w ich klimatach. Chłopcy upatrzyli sobie obie dzierlatki i postanowili do nich "zagadać". Oczywiście postanowili pogadać o dawnych czasach... ale właśnie... obie dziewczyny są nieco nowsze... zatem ten temat został odrzucony. Na tapetę poszedł kolejny... moda- no ok, tylko to chłopaków mało interesuje i nie chcieli palnąć gafy. Ostatecznie uznali, że najlepiej będzie liczyć na naturalny urok małej Poison Ive.
Ta dziewucha wszystko załatwi.
Tylko, że... no właśnie(!) towarzyszy jej zawsze Straśny Pan Lew, a on, jak wiadomo bywa nieobliczalny. W jego lwim sercu aż kipi chęć poznawania nowych lalek. I co?! A to!
Jest nowa lalka! No to on ją pozna!
Z impetem przypadł do Repro-
a impet, jak to impet bywa mocno nieprzewidywalny. Dziewczyna wycięła orła jak długa!
A chłopaki co? oczywiście - dalejże dziewczę ratować!
Alan się zagapił nieco na rude włosy Circle, za to Alen ani sekundy się nie zastanawiał, tylko natychmiast pomógł wstać Repro. i ustawił ją, jak to mawia Lunarh: "zgodnie z zasadami BHP i pe-poż" na twardym gruncie pralki automatycznej ( na której oczywiście wykonano wszystkie foty) w łazience.
Przy okazji stwierdził, że dziewczyna ma wyjątkowo zgrabne nóżki (przypomniały mu się dawne czasy i dawne Barbie latające tu i ówdzie w pasiastych kostiumach kąpielowych). No nic! pomyślał! Czas zapomnieć o nieosiągalnej Midgie i cieszyć się z właśnie dosięgniętej Repro! (W duchu dziękował sobie za to, że nie był tak głupi i nie kazał sobie wytatuować imienia Midgie na ramieniu- teraz by się musiał wstydzić przed Repro)
My tu sobie gadu gadu a tym czasem...
Circle załamywała ręce nas wybrykami Pana Lwa. Taki obciach! I to przy Alanie!
Na szczęścia Alan, jako mężczyzna dojrzały, umiał ją pocieszyć. Stwierdził, że nic się przecież nie stało, no bo Repro jest cała i zdrowa, a Alen szybko znajdzie sposób na odwrócenie jej uwagi od niefortunnego upadku.
PS- Tak, Lunarh, wiem, że Alan jest "osiatkowany" - ale weź pod uwagę okoliczności łagodzące:
1. Nie mam nic innego dla niego.
2. Siatka przynajmniej nie jest różowa.
Dziękuję Pani Gabrysi za świetny wianek, który przywłaszczyła sobie Poison Ive i oczywiście za 2 przystojniaków- oraz piękną Płomiennowłosą Circle, a Urszuli dziękuję za Repro. Choć lalki pochodzą z rożnych stron świata, z różnych domów i różnych czasów, u mnie zaczynają sobie układać lalkowe życie. Jednak to dzięki Wam mam te piękne lalki! Bez Was nie byłoby nawet tej historyjki.
licznik 16391
Circle załamywała ręce nas wybrykami Pana Lwa. Taki obciach! I to przy Alanie!
Na szczęścia Alan, jako mężczyzna dojrzały, umiał ją pocieszyć. Stwierdził, że nic się przecież nie stało, no bo Repro jest cała i zdrowa, a Alen szybko znajdzie sposób na odwrócenie jej uwagi od niefortunnego upadku.
PS- Tak, Lunarh, wiem, że Alan jest "osiatkowany" - ale weź pod uwagę okoliczności łagodzące:
1. Nie mam nic innego dla niego.
2. Siatka przynajmniej nie jest różowa.
Dziękuję Pani Gabrysi za świetny wianek, który przywłaszczyła sobie Poison Ive i oczywiście za 2 przystojniaków- oraz piękną Płomiennowłosą Circle, a Urszuli dziękuję za Repro. Choć lalki pochodzą z rożnych stron świata, z różnych domów i różnych czasów, u mnie zaczynają sobie układać lalkowe życie. Jednak to dzięki Wam mam te piękne lalki! Bez Was nie byłoby nawet tej historyjki.
licznik 16391