Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Heart Family Mum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Heart Family Mum. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 grudnia 2012

Jubileuszowe niespodzianki

dziś setny wpis- wymaga zatem wyjątkowego potraktowania- zatem przed Wami zupełnie odmieniona Jubileuszowa Biżuteryjna Barbie

porzuciła piżamkowy strój, założyła piękną suknie na wyjątkową okazję- na zaręczyny
 czyż nie jest piękna?!
 promienieje szczęściem! a narzeczony- prosił o jej rękę na kolanach! ich miłość kwitnie już od jakiegoś czasu
 a tu kolejna zaręczona para:
 pierścionek z brylantem zakupiony i wręczony Hollywood Hair Barbie
 a tu pogaduszki z przyszłymi świadkami ślubu

zobaczcie kogo przyłapałam na gorącym uczynku:


a tu już małżonkowie- pochodzą od sympatycznej Pani Gabrysi

Mamuśka, która jest u mnie mamuśką jedynie z nazwy- bo na razie jest niedługo po ślubie- nosi modną suknię, zaś Ken w przeciwieństwie do typowych mężów, nadal pozostał romantyczny.


Cieszę się z ich szczęścia. Teoretycznie niby to lalki- niby plastik, niby martwa natura- ale... jest w nich to coś...

Blog powstał dzięki namowom Dollbbiego i Rudego Królika. Składam im teraz serdeczne podziękowania. Równie wdzięczna jestem Lunarh za wspieranie mnie i prowadzenie po ścieżkach lalkowego świata. Dziękuję również Shi4, Aidzie, Dominice i Ani z Dollsekondhand za piękne lalki, które bardzo często dostaję od nich za darmo, by u mnie dożyły lalkowej emerytury. Dziękuję też za miłe wpisy Szarej Sowie, Metce, Zgredce, Jewel, Natalii, Lonley Heart, Merille, Pani Gabrysi z Allegro (oraz wszystkim sympatycznym gościom mojego bloga, których nie wymieniłam z nazwy)  .
Jesteście świetni- cieszę się, że ciepło przyjęliście mnie do swojego grona.

licznik 9209

niedziela, 11 listopada 2012

Gorące powitanie na puchatym dywanie

Wiem, dziś jest takie patriotyczne święto, 123 lata niewoli za nami, 94 lata teoretycznej wolności za nami... tiaaaa
a ja tak na przekór niepatriotycznie, o 2 lalkach:


nie, nie było żadnej kolacji przy świecach, zwyczajnie przedstawiłam ich sobie, a w ich lalkowych sercach i głowach coś wrzasnęło na cały głos To TA/ To Ten!  i jak to bywa w amerykańskich filmach czule obejmowali się na puchatym dywanie

















Lalki pochodzą od dwojga kolekcjonerów, którzy robili małe porządki w lalkowym świecie. "Mamuśka" jest piękna! Burza loków, dwa kolory włosów, cudowna twarz... Ciekawostką jest fakt, że kiedyś, dawno temu nosiła obrączkę i pierścionek... (pewnie zaręczynowy?). Aktualnie ma tylko obrączkę. Styl mamuśkowy nie pasuje mi zbytnio do tej laleczki konkretnie- to kobieta wyzwolona, młoda i piękna, zatem nosi elegancki 2- częściowy, sztruksowy kostiumik, który dostałam kiedyś od Dollbbiego. Nosiły go już rożne lalki- jednak akurat tej najlepiej pasuje.

"Tatusiek", jest "Tatuśkiem". Ma wzrost "Tatuśka", twarz "Tatuśka", fryzurę "Tatuśka", i to nasunęło poprzedniemu właścicielowi myśl, że lalek jest "Tatuśkiem"... i tu pojawiają się schody, ...bo Ken nie ma obrączki "Tatuśka". A zatem rodzi się dylemat, czy jest "Tatuśkiem", czy nim nie jest?

... ja miałam dylemat... ale lalka jak widać nie ma... należy podejrzewać, że na jaj palcu zagości zaręczynowy pierścionek.... planowane jest wesele...

Własnie zakończyłam przyjemną korespondencję w poprzednim właścicielem "Tatuśka", poinformował mnie o niezwykle istotnym fakcie, otóż tu cytat: "pierwszy wypust HF nie miał właśnie obrączek. Głowa w 100% pochodzi od HF Dad, ponieważ ten kolor włosów u standardowych Kenów nie występował." Obejrzałam licznych "Tatuśków" na różnych blogach, w pudełkach i bez... i stwierdzam, że jest to "Tatusiek".


Jedno, co trzeba stwierdzić na temat "Tatuśka", to fakt, że ma świetne, umięśnione łydki. Na fotkach nie widać- ale w realu--- mmmmm cudowneeee

Kenów nie powinno się fotografować, gdy lalek skręca talię- wygląda to okropnie! Niedopatrzenie Mattela! Lalek powinien mieć gumowy brzuszek z czymś co umożliwiłoby bardziej "ludzki" skręt w talii.

Wszelkie sprośne komentarze zostaną usunięte =)

W roli Puchatego Dywanu wystąpił puchaty dywan zakupiony u "juska", który za kilka dni posłuży jako wyściółka zimowa do psiego domku zimowego

licznik: 6541

niedziela, 28 października 2012

zupełnie jak Famijana

"Kto chce słuchać, ja powiem. 

W Rzymie jedno panię było,
Coż Bogu rado służyło,
Eufamijan jemu dziano,
Wielkiemu temu panu.
A żenie dziano Aglijas;
Ta była ubostwu w czas.




A gdy się mu syn narodził,
Ten się w lepsze przygodził:
Więc mu zdziano Aleksy,
Ten był oćca barzo lepszy. 

Ten więc służył Bogu rad.
Iże był star dwadzieścia, k temu cztyrzy lata,
Więc k niemu rzekł ociec słowa ta:
Miły synu! Każę tobie,
Pojim zajegoć żonę sobie;
Ktorej jedno będziesz chcieć,
Ślubię tobie, tę masz mieć.

Syn odpowie oćcu swemu,
Wszeko słusza starszemu:
Oćcze! wszekom ja twoje dziecię,
Wiernie dałbych swoj żywot prze cię;
Cokole mi chcesz kazać,
Po twej woli ma się to (z)stać."
A więc mu cesarz dziewkę dał,
A papież ji z nią oddał.

(...) krolewnie Famijana dziano,
Co ją Aleksemu dano.
A gdy się z nią pokładał,
Tej nocy z nią gadał;
Wrocił zasię pirścień jej,
A rzekł tako do niej:
Ostawiam cię przy twym dziewstwie,
Wroć mi ji, gdy będziewa oba w niebieskim krolewstwie..."

...no i poszedł...

czy znany Ci jest ten wiersz?

tymczasowo z drugiej strony, tej damskiej, sprawa wygląda tak:

Kazimiera Iłłakowiczówna
Opowieść małżonki świętego Aleksego


"Zostawiona sama śród nocy w oczekiwaniu,
spędziłam czas od rana na pustym bez ciebie posłaniu,
owinięta twego płaszcza rycerską purpurą
o Aleksy.











Czekałam na ciebie lat dziesięć i dwadzieścia, i trzydzieści z górą,(...)



Wysyłałam po ciebie sługi i wysyłałam po ciebie okręty...
...Nie przywiedziono cię...Lecz wieść głosiła, żeś święty...
I zagasła mi twoja twarz, i tysiączne miałeś dla mnie lica
o Aleksy.


I chwytałam się nadziei jak odlatujących ptaków,
i biegłam do wróżbitów, i szukałam na niebie znaków,
i biłam głową o mur, i wzywałam cię w imię Jezu Chrysta
o Aleksy.(...)

Dwie z moich uroczych i czarujących lalek znalazły się w sytuacji podobnej do Famijany, małżonki św Aleksego. Podobnie jak w wierszu Kazimiery Iłłakowiczówny obie moje lalki w tajemniczych okolicznościach utraciły swoich małżonków, "zostały przy swym dziewstwie", niezaznawszy nawet przyjemności spędzenia odrobiny czasu z mężczyzną w noc poślubną. Zwracam się do Was z prośbą o pomoc w  poszukiwaniu Allana i Kena Heart'a.

Piękne damy wydały już niemal cały swój posag na poszukiwania, zatem "okup" za "odnalezionych" małżonków powinien być rozsądny.


Przemyślenia filozoficzne i inne takie tam:

Lubie literaturę średniowieczną i język średniowiecza oraz dobre nawiązania i stylizacje średniowieczne. O dziwo, tak się złożyło, że mogę się tym pochwalić i wykorzystać te teksty, jako element prosby o pomoc w odnalezieniu 2 lalków.

Mam 2 Midgie- niby takie same, a jednak nie- bo różnią się kolorem oczu. Ciekawe, prawda?! Zważywszy fakt, że obrączki mają obie...


licznik odwiedzin w dniu publikacji 5643