Do grona moich lalek zawitała kolejna balerina- jest to Twirling Balerina Barbie
Lalka po przejściach- ale niezbyt mocnych. Straciła koronę i ma ogromny luz w kolanach. Ze straty korony to się cieszę, a z luzu w kolanach raczej nie. Za to chyba niewiele ktoś bawił się jej rączkami - bo ciężko je ruszyć i ustawić w jakiejkolwiek pozycji. Świetnie, że ma leginsy, bo inaczej nogi latałyby zupełnie luźno.
oryginalny strój był ładny tylko w czasach, gdy lalka przebywała w pudełku- obecnie, mimo sztywności materiału tiul jest taki jakby oklapnięty i smętnie zwisa. Podobnie jest w przypadku My Firsth Baleriny.ciekawe jest to, że podobnie jak w przypadku jednej z moich Hula Hair Barbie
laleczka ma pyzatą buzię zamiast tej szczupłej- widocznie dla Chińczyków, my wszyscy wyglądamy tak samo ;]
a to kilka moich balerinek razem =) Brakuje tu jeszcze jednej, ale nie miałam siły szukać jej na dnie lalkowego pudełka. Chryśka oczywiście paraduje w swojej spódnicy ze świętego sklepu =)
Na nowocześniejsze baleriny, niż ta z lat 90, raczej ochoty nie mam- nie dość, że tylko na pierwszy rzut oka przypominają baleriny, to jakoś tak nie przepadam za ich buziami. Możliwości ruchowe mają bardzo nikłe. W sumie najbardziej baletnicę przypominają tylko obie Twirling, ponieważ są w stanie wykonać kilka póz baletowych.
licznik 11168