Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My First Barbie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My First Barbie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 lutego 2013

"Moje Pierwsze"

Mamy pierwszy lutego. Mamy dwie lalki My first- a to oznacza, że trafia się okazja zrobienia wpisu.
Prezentuję dwie śliczne dziewczyny na spacerku:

lalki dokonały małej podmiany garderoby
 mają przepiękne buzie
 niebieska suknia i balerina pochodzą od Pani Gabrysi a My First z "kołem zębatym w oku" pochodzi od Lunarh

Teraz chwila przed obiektywem dla każdej osobno:

ogromnie mi się podobają w tych sukniach
Lalki noszą takie suknie, jakie mi się najbardziej podobają- chociaż suknia jest długa, to jej szerokość mieści się zupełnie w normach przyzwoitości i  modelki nie zajmują pół półki, a jednocześnie  wyglądają niezwykle elegancko.

Pozdrawiamy wiosennie- wszakże w tle roztopy.

Oczywiście żadna z nich nie jest moja pierwszą lalką- ale z okazji pierwszego lutego warto je zaprezentować.

I piesy na spacerze- a ja się zastanawiam, kto tu kogo na spacer wyprowadza?
uwieczniłam śniegowy patrol =)

Na tej fotce widać załatany półdupek Szczuropsa. Szczura miewa bardziej i mniej przyjemne przygody.

licznik 14319

niedziela, 14 października 2012

Lady of Camelot i dwie damy w różu




Mamy ten oto wspaniały Camelot,

tak wygląda wnętrze:


mamy i Lady of Camelot
 jest wykwintnie odziana i odznacza się wśród lalkowej społeczności niezwykłą urodą
Lady of Camelot nosi suknię Victorian Barbie with Cedric Bear 2000 Doll
Przyjechała do mnie od Gabrysi. Jednak na razie nie znam jej tożsamości, zatem do czasu, aż Gabrysia ją zdradzi, lalka będzie się zwała Lady of Camelot.  Wielu Kenów aktualnie zabiega o jej wdzięki i na dziedzińcu Camelotu odbywają się turnieje. 

Owym turniejom z dyskretnej odległości przyglądają się jeszcze 2 damy w różu:
Hawaian Fun Barbie- zidentyfikowana przez Lunarh... trzeba przyznać, że lalka zajęła jej całe popołudnie- nim została namierzona i zidentyfikowana. Za to miałyśmy rewelacyjną zabawę debatując o lalce =)

Nie należy do arystokracji ani z wyglądu- opalona na skwarkę, ani z pochodzenia: zakupiona na jarmarku w "Paryżu" - za to ma przeciekową suknię. Ciekawe, z jakiej lalki ma strój- bo przecież to nie jest bikini...

My Firsth Barbie...hm... no ona też nie należy do arystokracji, a zwłaszcza nie należała, gdy do mnie przyszła. Kupiłam ją na allegro, poprzednia właścicielka niby dama wielka- a lalkę wysłała mi tak brudną, że szkoda mówić!
i obie razem.

No i jeszcze lalkowy deser z Muzeum Lalek w Pilznie:
Czerwony Kapturek i Babcia