Dance and flex jako seria lalek w zasadzie podoba się tylko wielbicielom "dziwadeł". Zazwyczaj mówi się, że wije się toto jako wąż, tudzież inna anakonda. Ja je nazywam swojsko Lambaluny. Na początku miałam tylko dwie. Miałam też chrapkę na trzecią... oczywiście na Tereskę. I mam ją, tylko pojawił się mały problemik- otóż Tereska przyszła w oryginalnym stroju, który sprawia, że lalka jest wyjątkowo, jak na Lambalunę urodziwa. Na dodatek niezmiernie łatwo ją w tym stroju ustawić w naturalnej pozycji, o czym każdy się przekona w czasie oglądania dalszych fot. Okazało się, że sama Tereska z tej serii jest bardzo ładna, o taka:
Przypomina mi studentkę jakiejś artystycznej szkoły, która bardzo się spieszy na ważny wykład i dosłownie tylko na chwilkę zatrzymała się, żeby fotograf mógł ją uwiecznić na zdjęciu.
Za psi grosz znalazłam też Barbie z tej serii w oryginalnym stroju:
Barbie już taka ładna nie jest- aczkolwiek też nie można odmówić jej uroku.
Poświęciłam sporo uwagi na to, żeby Lambaluny przedstawić w najkorzystniejszych ujęciach. Okazało się, że w zaprezentowanych pozach wyglądają najlepiej. Nie polecam robienia im fot "siedzących"- wyglądają jakoś dziwnie... Lepiej też nie zaginać im rąk, bo staw łokciowy jakoś kiczowato wygląda. Za to w spodniach wyglądają ładnie z nieco zgiętą nogą w kolanie. Przydały by się też jakieś mini żakieciki lub bolerka na ukrycie dziwacznych ramion.
W sumie Lambaluny są całkiem atrakcyjnymi lalkami. Stwarzają właścicielowi sporo możliwości.
Aktualnie poszukuję 2 oryginalnych strojów dla dance and flex- gdyż teraz mam 4 Lambaluny. Chętnie odkupię jeśli koś ma, a nie potrzebuje.
licznik 26582