Obserwatorzy

czwartek, 24 września 2015

Zapachniało jesienią


"Zapachnialo powiewem jesieni 
z wiatrem zimnym ulecial slow sens 
tak byc musi niczego nie moga już zmienic 
brylanty na koncach twych rzes(...)"

Dal marzy, żeby z okazji jesieni pokazać się jako wielka dama... nawet zainspirował ja powyższy tekst, a efekty takie:
"Tak bym chciała dama być, ach damą być!
Lez wciąz nie wychodzi mi, oj nie wychodzi mi!
Dlaczego?! hy hy hy
Zasugerowałam, że byłoby lepiej, gdyby schowała glany i usiadła bardziej dystynowanie
ok, siedze na dyni, bardzo, bardzo dystyngowanie...
ee... co? nadal mi buty widać?! no doooobra!

...



Okazyjnie kupiam czesc  stockowego ubranka z jakiejs dal. Barokowy przepych  stroju oszaania, ale na szczscie nie zniesmacza.  Bardzo lubie ten  kolor
Dziekuje Milenko za suepr ubrankood Dal  Charlotte

licznik 90274

wtorek, 22 września 2015

kot kumci-kot

Wałkuje temat kota nadal, a to z przyczyny takowej, że kicia przebywała na drugim końcu Polski w celach jak najbardziej kobiecych- bo pojechała tam po makijaż do Agatki:
 pewnie jak zwykle nie widać dokładnie tego, co chciałam pokazać- ale ogólnie kota zyskała na urodzie
Kicia wygląda przeuroczo, Aata nadała jej chrakter małej, wesołej ddziewczynki. Delikatniuście brewki i te urocze wąso-peigi! bardzo, bardzo mi się teraz podoba!!!
Lalkę malowała Agata gorąco pollecam, ponieważ bardzo starannie i szybko realizuje zamówienia. Dziekuję Ci dobra kobieto!!!
Włoski dostarczyła Makarenna- też sedrecznie dziękuję!!
licznik 90163

wtorek, 8 września 2015

pTasior

Przedstawiam Wam pTasiora,

który przebojem podbił moje serce, bo jak wiecie, ja dal jakoś tak nie spcjalnie lubie, z wyjątkiem 2: jednej z Zuzankowa, a drugiej która oglądałam u Coco Dols. Najpierw trafiły do mnie ubranka pTasiora,


 a za nimi od JustYnki ( a właściwie za pośrednictwem JustYnki od jej kuzynki) pTasior. Yeo ich oczywiście już nie odda- ale pTasior si tym wcale nie przejmuje, bo ma swoją kurtałke, którą najbarddziej lubi.


Na żanym ze zdjęć nie było widać, że ona jest taka ładna! Myślałam, że zrobie z niej chłopaka, ale się rozmyśliłam, bo jest przeurocza. Postanowiłam ją utrzymać w żółtej kolorystyce, bo mi do niej pasuje. W doborze garderoby dzielnie pomagała mi Aga.




na tuniczce sławtny Tasior =)


licznik 89692

sobota, 5 września 2015

jedni czytają, inni kręcą

Ta sobota jest wyjatkowo obfita w ciekawe wydarzenia kulturalne, a ja miałam okazję uczestniczyć w jednym z nich. Niestety Narodowemu czytaniu adpatacji "Lalki" mogę kibicować tylko duchowo, bo daleko i takie tam... ale za to kibiowałam na żywo ustanowieniu Rekordu Guinness'a w kręceniu sznurka w Oleśnicy.
niniejszym przedstawiam Wam maszynę sznurkującą z obu końców:


a między końcami maszyny były sama ciekawe rzeczy:
 najbardziej uwielbiane przeze mnie tablice informacyjne:
 bogactwo wyobraźni Grododzierżcy i komunikatywność mimo stylizacji archaicznej zachwyca mnie od lat!
chyba nikt tak trafnie nie ustala zasad, jak Wojciech z Bagien na swoim terytorium =)

a tu sznurek we własnej sznurkowej osobie ozdobiony pasjonatem historii:


Nareszcie uało mi się zobaczyć na żywo, jak się robi krajkę! -znów powiem, że marzenia się spełniają!
w miarę upływu lat- baszta pieknieje! 



Gdy ostatnio byliśmy tam z Teofilem z Dziwaczkowa, miała jeszcze rusztowania- a to było 2 lata temu


uczestnicy konkursu wraz z sędzią, który pod koniec imprezy dokona pomiaru sznura 
(ten pan w czapeczce, to największy "kretacz" w okolicy- czyli powroźnik)
artykuł na temat rekordu tutaj http://biurorekordow.pl/najdluzszy-sznur-rekord-polski/- poproszono mnie o umieszczenie linku- zatem zamieszczam


Nawet sobie nie wyobrżaie, jaki to luksus przenieść się na chwile w inne czasy, z dala od internetu i telefonów komórkowych! 
licznik 89481

środa, 26 sierpnia 2015

komplement

Kicia przebywa głównie w męskim gronie- z racji wieku (słodkie dzieciństwo) chyba im to mało przeszkadza, z resztą Sani jest wybitnie sprawna i raczej unika koronek, falbanek tak typowych dla małych dziewczynek. Ceni funkcjonalne stroje, które nie krępują jej ruchów i pozwalają na szalone akrobacje, nie narażając jednocześnie na darmowy pokaz bielizny =)

Jurek: Chłopaki, zauważyliście, że Sani jest jakaś inna?
Lumpek: A co masz na mysli- no kotem jest nadal, w tej kwestii nic się nie zmieniło...
Soso: Ale że niby co zmieniła?


Jurek: A no właśnie ja nie wiem co! Ale wypada jej o tym powiedzieć i jeszcze, że ładnie jej...
Lumpek: Ha! Paradnie! Nadal jest jak była- ale nie do końca... no i nie mam pojęcia, co zmieniła... a może lepiej jej nic nie mówić, bo się wścieknie, jak nie trafimy...
Soso: o! właśnie! właśnie! czytałem gdzieś, że jak się nie utrafi z komplementem, to sie kobiety wściekają!
Lumpek Tak, też to gdzieś tam czytałem...
Jurek: Ale przyznajcie, że jest inna...
Soso: Jest!
Lumpek Jest! Ale co to za różnica, skoro bawi się z nami nadal tak samo świetnie...
Soso: Jak żeś wymyślił, że trzeba jej powiedzieć ten komplement, to jej powiedz!
Lumpek: No powiedz jej! Powiedz!


Sani: cześć!
Jurek: Cześć Sani... fajne masz...yyy...no... bluzkę masz fajną!

Sani: dzięki Jurek! no to co- idziemy do tego lasu dziś?
Soso: no idziemy!
Lumpek: Pewnie !


* jak to dobrze, że Sani jest jeszcze mała i nie wie, co to komplement =)


licznik 88962



środa, 19 sierpnia 2015

Yeolume

Lubie lalki "ryjkowe"- dlatego mam obromny sentyment do byuli i yeolume. Nie będe się wysilać na fantastyczne imiona- moja ma na imię Yeo. Dotarła do mnie dzieki ogromnej życzliwości Ani.  Ubranko pochodzi od Just Ynki =)
Lalka ma ciałko troszke inne niż pozostałe dyniaki- takie z drutami do zaginania- bez stawów w nogach a rączki sztywne =)
stopy tez ma zupełnie inne niż pozostałe dyńki
licznik 88701

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Bardzo Mały Gang Łobuziaków

Bardzo Mały Gang Łobuziaków jest- bardzo mały, bo zaledwie czetroosobowy...



 a w zasadzie to jest nawet różnogatunkowy- bo pojawia się w nim dwoje elfich dzieci (i to zupełnie innych ras elfickich)



 jedeno kocię


 i jedno... no w zasadzie to nie wiem co- bo wyjściowo było Oompa Loompa z "Fabryki czekolady".
Zarzekałam się, że nie, a tu sie dziecinna ferajna powiększa. W zasadzie to Lumpek pojawił się dzięki Magdzie z Kliniki lalek. Pomoła mi w podjęciu decyzji- bo miałam upatrzonego zupełnie innego małego byula. Jednak Lumpek też kiedyś tam mi się podobał. Obitsu 11, na którym panoszy się Łebek Lumpka znalazłam przypadkowo w ogłoszeniach na portalu społecznościowym. Przy okazji rozmowy z przemiła właścicielka, pania Elżbietką, dowiedziałam się, że swego czasu nosiło ono łebek dal, ale łebek już dawno opuścił przytulny domek i mieszka u kogoś innego na zupełnie innym ciałku. A Lumpek dostał mobilne ciałko i nowe ubranko.

Zdaniem poprzedniej właścicielki obitsu było zdezelowane i nie spoziewała się, że da się je naprawić- bo ktoś wcześniej o nie pytał i zrezygnował z zakupu. Okazało się, że klej na ciepło- jak zawsze działa cuda- więc pomóhł i tym razem- przy małej pomocy patyczków kosmetycznych jako łączników. Okazało się, że ciałko odzyskało sporo sprawności.


(i tak nie palnowałam mieć lalek- dzieci- a tu mali gangsterzy podstępnie wkradają się nie tylko w moje ale też i w Wasze serca...) To jest prawdziwy włam! to grozi pobytem w pudle! =)

licznik 88529