Przy okazji przeglądania "menu" na portalach aukcyjnych natrafiłam na uroczego psiaka Barbie z serii Western Fun.
Mój było już weteranem - z odartym futrem na nodze- na szczęście dało się przyszyć... jakiś gryziupeć też mu "stuningował" 1 łapę. Na aukcji sierść psa też nie zachęcała do zakupu... ale było on moim marzeniem od ponad 30 lat... no i kupiłam, wymyłam, wyczesałam, oderwane futro na nodze przyszyłam... nie wiem tylko, czy on powinien mieć jakiś drucik w ogonie... mój nie ma i ogon mu tylko smętnie zwisa:
W czasach świetności wyglądał tak...
pamiętajcie, że można wesprzeć 1,5% podatku dom tymczasowy Pies i kot na manowcach
licznik 389 135



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz