Obserwatorzy

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Serce Uli

Moja koleżanka z pracy- Ula- kibicuje mi w lalkowym hobby. Jedną z lalek uratowanych przez nią od lalkowej śmierci już tu prezentowałam. Tym razem mam wyjątkową przyjemność zaprezentować kolejną lalkę otrzymaną w prezencie.  Jest to balerina. Nowoczesna i obdarzona niezwykłą urodą:
 Wygląda naturalnie, dziewczęco i świeżo. Na dodatek porusza się z wyjątkowym wdziękiem baletnicy. 
 Każdy ruch jest pełen gracji.
Urszulko- dziękuję za piękny prezent wakacyjny.



 Poszukuję osoby, która byłaby w stanie wykonać oczy dla Dziadka Słonecznego
niestety obecnie biedaczek jest jednooki, a marzę o przywróceniu mu dawnej świetności


licznik 27158

piątek, 21 czerwca 2013

strój Polish Barbie




Lubię stroje ludowe. Ba! Uwielbiam! Zawsze niezmiernie mnie ciekawiło, jak wygląda w realu strój Barbie Polki z serii Lalki Świata.  Dzięki pani Sylwii udało mi się ciekawość zaspokoić w realu. Jak to zwykle w tej serii lalek bywa, część stroju jest tylko ładną atrapą- mam na myśli gorset- zamocowany na stałe do bluzki i zapaskę zamocowaną na stałe do spódnicy. Bluzka jest prześliczna! To według mnie najpiękniejszy element stroju.
uwaga- lalka nie jest prawowitą właścicielką stroju
Uzupełnieniem stroju są piękne czerwone buciki, wianek i wstążki. Całość prezentuje laleczka od pani Joli.
Dziękuję pani Sylwii i pani Joli za pomoc w realizacji lalkowych marzeń.

licznik 27028

środa, 19 czerwca 2013

prestiż zawodu

W zasadzie w dzisiejszych czasach o dobrych fachowców bardzo ciężko. Dominuje bylejakość i olewanie sprawy.Dawniej było nieco inaczej. Tym czasem, żeby zdobyć jakiś zawód i perfekcyjnie go wykonywać potrzebne są dwa tajne składniki:
* zainteresowanie tym, co się robi,
* technika wykonywania zawodu oraz doświadczenie w pracy.
U nas swego czasu, w sumie przez całe moje dzieciństwo z wielką pasją wykonywał swój zawód zaprzyjaźniony Pan Weterynarz. Znał nie tylko metody typowo naukowe, ale również w wielkim zainteresowaniem podchodził do ludowych metod leczenia zwierzyny domowej. Kombinacja metod ludowych z naukowymi przynosiła zazwyczaj doskonałe rezultaty. Mawialiśmy, że ma "dobrą rękę". Oczywiście lata mijają i zaprzyjaźniony Pan Weterynarz odszedł na emeryturę. Obecnie opieka nad chorą żoną absorbuje go do tego stopnia, że nie ma czasu nawet na hobbystyczne i okazjonalne wykonywanie zawodu. Po długich poszukiwaniach znalazłam w końcu osobę, która z wielką pasją wykonuje ten zawód. Pan Weterynarz zna wszystką moją gadzinę: koty, piesy, kurczaki. O dziwo, nawet pamięta ich imiona.
Dlaczego o weterynarzach mowa? oczywiście powodem jest barbiowa Pani Weterynarz, którą dostałam od Lunarh. Dobra kobita uznała, że skoro mam tyyyyyle zwierzyny, to i Pani Weterynarz przyda się koniecznie.
 Udało mi się natrafić na taki oto fartuszek i leginsy- nie wiem, czy to jej oryginalny ciuch, ale bardzo jej pasuje.
Przy tej okazji muszę się porozwozić trochę nad prestiżem zawodu. Otóż, w naszych stronach lekarz cieszy się zazwyczaj ogólnym szacunkiem, podczas gdy weterynarz jest uznawany za mniej renomowany zawód- dziwne! Człowiek z człowiekiem zawsze się dogada, bo to nie problem powiedzieć, co kogoś boli. Mistrzem jest ten, kto potrafi wyleczyć obce zwierzę- i to nie tylko kanarka, papużkę- ale też psa, kota konia lub krowę.

licznik 26892

niedziela, 16 czerwca 2013

Dziadek Słoneczny ma nową dziewczynę

poszukiwałam Babci słonecznej- i co? Nico! Zazwyczaj jest niedostępna lub zbyt droga. No cóż- los zdecydował za dziadka Słonecznego, który niedawno został przyłapany in flagranti:

oczywiście oboje przyłapani jak na razie dementują wszelakie plotki i pogłoski...

Z drugiej jednak strony, każdy ma prawo do szczęścia i ułożenia sobie życia. Dziadek zasadniczo nie jest jeszcze taki zgrzybiały i zramolały, raczej rzekłabym że całkiem do rzeczy i niezłe z niego ciacho, zwłaszcza, gdy  ma ten sexy zarościk zamiast długiej brody.


licznik 26724

czwartek, 13 czerwca 2013

Teresa dance and flex

Dance and flex jako seria lalek w zasadzie podoba się tylko wielbicielom "dziwadeł". Zazwyczaj mówi się, że wije się toto jako wąż, tudzież inna anakonda. Ja je nazywam swojsko Lambaluny. Na początku miałam tylko dwie. Miałam też chrapkę na trzecią... oczywiście na Tereskę. I mam ją, tylko pojawił się mały problemik- otóż Tereska przyszła w oryginalnym stroju, który sprawia, że lalka jest wyjątkowo, jak na Lambalunę urodziwa. Na dodatek niezmiernie łatwo ją w tym stroju ustawić w naturalnej pozycji, o czym każdy się przekona w czasie oglądania dalszych fot.  Okazało się, że  sama Tereska z tej serii jest bardzo ładna, o taka:
Przypomina mi studentkę jakiejś artystycznej szkoły, która bardzo się spieszy na ważny wykład i dosłownie tylko na chwilkę zatrzymała się, żeby fotograf mógł ją uwiecznić na zdjęciu.

 Za psi grosz znalazłam też Barbie z tej serii w oryginalnym stroju:
 Barbie już taka ładna nie jest- aczkolwiek też nie można odmówić jej uroku.

 Poświęciłam sporo uwagi na to, żeby Lambaluny przedstawić w najkorzystniejszych ujęciach. Okazało się, że w zaprezentowanych pozach wyglądają najlepiej. Nie polecam robienia im fot "siedzących"- wyglądają jakoś dziwnie... Lepiej też nie zaginać im rąk, bo staw łokciowy jakoś kiczowato wygląda. Za to w spodniach wyglądają ładnie z nieco zgiętą nogą w kolanie. Przydały by się też jakieś mini żakieciki lub bolerka na ukrycie dziwacznych ramion.
W sumie Lambaluny są całkiem atrakcyjnymi lalkami. Stwarzają właścicielowi sporo możliwości.

Aktualnie poszukuję 2 oryginalnych strojów dla  dance and flex- gdyż teraz mam 4 Lambaluny. Chętnie odkupię jeśli koś ma, a nie potrzebuje.

licznik 26582

środa, 12 czerwca 2013

Kolejna suknia od Pani Tamary

Pani Tamara przysłała mi 3 sukienki- pierwsza pasowała na Big-Szmaciankę. Ta, którą zaprezentuje dziś, pasuje na Barbie. Pani Tamara przysłała mi suknie, żebym "uratowała je od zapomnienia". Suknia wymaga minimalnych reperacji, ale jest piękna.  Modelką będzie ta oto tajemnicza dziewczyna:
Dziewczyna jest tajemnicza do pewnego stopnia, ponieważ już za chwilę wyjaśni się, kim ona jest:
oczywiście Mrygająca Barbie


 fotka po podtopieniach- na szczęście woda już opada a deszcz nie leje bez opamiętania

licznik: 26474


wtorek, 4 czerwca 2013

Barbie w koszulce nocnej od Pani Tamary

 Przerwa w blogowaniu z powodu:
zbierania truskawek,
obierania truskawek,
gradobicia
usuwania zniszczeń
podtopień



Szmaciankowe Barbie lubię od początku mojej chomiczościowej kariery lalkarskiej. Tym razem "zaszalałam" i kupiłam sobie Mega-Szmaciankę! Niestety, bidulka nie miała odpowiedniego przyodziewku i świeciła szmaciankowatym ciałkiem, które nie jest tak apetyczne jak tradycyjne ciałko Barbie.  Pani Tamara podarowała lalce sukienkę, która krojem nawiązuje do oryginalnej sukni- a materiał jest niezwykle delikatny.
 a tu dla porównania z Barbie w standardowym rozmiarze i na "sztywnym" ciałku

W zasadzie to na Barbie wykonaną z masy plastycznej bym się nie skusiła. Bo faktycznie,
jest wieeeeelka
jednak jako szmacianka w 100% zaspokaja mojego chcieja na Barbiety w większym rozmiarze.



Pani Tamaro dziękuję za ubranko!!!!
licznik 26064