Obserwatorzy

piątek, 7 sierpnia 2015

Co by tu zmalować?!

 Znacie takie chwile, gdy dziecko z anielskim uśmieszkiem potrafi zmajstować coś, co was niesamowicie wnerwia, a przy tym patrząc na taki uśmiech nie jesteście mu w stanie tego zabronić?


odkąd pamiętam jakiekolwiek obrazki z lalkami tego typu, to zawsze on mi się podobał najbardziej- ta wesoła minka, ten uroczy uśmiech, któremu jest się w stanie wybaczyć wszystkie grzeszki...

Nigdy nie liczyłam na to, że się u mnie pojawi, a jednak... jestem zaskoczona, że się udało! Postanowiłam, że będzie chłopakiem- wiecie mniej ciuchów, szpargałów, mniej roboty- a tu się okazało pod górkę! bo o ile na dziewczynki bez problemu coś można kupić, nawet po lalkach typu Kelly/Shelly, to z chłopem kompletny kryzys! Trzeba wszystko samemu szyć! Oczywiście jak zawsze sytuację ratują... skarpetki! =) Soso wybrał sobie taki niewymuszony styl,


 dlatego ma nieco "obszarpane ubranko"- bo chciał być bardziej męski/zadziorny... no w każdym razie odcukrzony =) Jedne plus, że  przynajmniej buty od małych barbiowych i stefkowych na niego pasują... uffff!

licznik 87695

czwartek, 6 sierpnia 2015

i znów gnom, tym razem na ciałku do Justynki

ogłosiłam wielkie poszukiwania ciała dla gnoma, bo obitsu jednak jakoś mi nie pasowała, mimo, że tak ogólnie lalka się dość fajnie prezentowała =)
pomoc zaoferowałam niezwykle kreatywna osoba o wielkim sercu- Justynka.
śród artystycznych działań, które podejmuje najbardziej podobają mi się jej chłopcy!!!
fotka i praca Justynki, do pooglądania tu: https://www.facebook.com/justyna.k.piechota, publikacja za zgodą autorki

wraz z ciałkiem przyszła prześliczna kartka!
po małym tuningu łeb dostał urocze ciałko i teraz gnomik prezentuje się tak:

jeden z tych uroczych młodzieńców odstąpił jej ciałko! Gnomik czuje się lekko i dziewczęco! Justynko!!! Bardzo, bardzo Ci dziękuję!!!

Gnomik ubiera się w Pracowni Artystycznej Małych cudów =)
 licznik:87621


sobota, 1 sierpnia 2015

napad

najpierw miało być tak świątecznie...

wyglądam jak elf? tak elfio nieco?




a potem nieco strasznie...

A mówili, że pończocha rozmazuje rysy twarzy... rozmazuje?

Kawaler Will, uosobienie rycerskości i honormu miałby porzucić etos rycerski i zostać pospolitym bandziorem?!


o nie!
on się tylko szykował do zmiany fryzury:


otóz doznałam "napadu mocy <<<tfurczej>>" i w przypływie tego poczyniłam takie owłosienie:


wigi maja to do siebie, że sie po pewnym czasie nudzą... i lalka potrzebuje zmiany. Cena tego wiga to 1,30 polskigo piniondza, jak mi się znuzi, zawsze moggę sobie zrobić nowy. =)
licznik 87102

środa, 29 lipca 2015

Przysłowiowa Kropka nad i




Dzisiejszy wpis stanowi przysłowiową kropke nad i. I to kropke postawioną przez Szarą Sowę, której tu przeogromnie i serdecznie dziekuję!!!!!!!!! W poprzednim wpisie wspomniałam, że marzy mi się chociaż 1 mały Trollik, żeby Barbie była rzeczywiście Trollowa. Zaraz pojawił sie wpis od Szarej Sowy z pytaniem, jaki to ma być troll... 
Dotarła do mnie różowowłosa Kropeczka! I powiem Wam, że wraz z Barbie jesteśmy nią absolutnie zachwycone! Jest taka drobniutka, malutka i urocza, że zachwytom nie makońca!!!




Droga Szara Sowo dziekuję jeszcze raz!!!!
liznik 86855

sobota, 25 lipca 2015

Nowa odsłona Trollowej Barbie

Pamiętacie cudowne lata 90? Tapirowane grzywki? Małe, asymetryczne kucyki? W tej konwencji powstała Trollowa Barbie. Moja, po przejściach została tylko z częścią firmowej fryzury i z kolczykami. Reszta zaginęła w pomroce dziejów. Spoglądałam na nią wiele razy i w końcu doszłam do wniosku, że może będzie świetnie wyglądać w tunikosukience od Agi. Ten fason idealnie nawiązuje do mody lat 90.
 Aga dodała lace "tematyczny nadruczek"- bardzo Ci za to dziękuję!!!!!!!!!!!!
przymierzyłam i to się okazało strzałem w 10!!!! Moim zdaniem wygląda o wiele lepiej niż w firmowych mattelowskich ubrankach
Od siebie dodałam tylko tenisówki, bo jakoś nie wyobrażam sobie niańczenia trolli na szpikach.
Znam Wasze dobre serca, dlatego myślę, że mogę Was o to poprosić: szukam trolla, który byłby przysłowiową "kropką nad i". Gdyby ktoś z Was widział o takowym, proszę o info
licznik 86484

środa, 22 lipca 2015

Popołudnie kota

Za namową Justynki trafiłam na uroczy sklepik ami-crafts,



 w którym zakupiłam oczka dla Sani.

kupujący otrzymuje taką piękną paczuszkę:


Powiem Wam, że Justynka to ma oko do takich detali-


 oczka okazały się świetne, najlepsze jest to, że zerkając na Sani pod różnym kątem, ma się wrażenie, że ona na nas patrzy. Znacie moje "umiejetności fotograficzne" =) nie udajmy, tylko na nielicznych zdjęciach udało mi się dokładnie ułowić jej wzrok. Oczka są przeznaczone dla róznorodnych maskotek- ale okazały sie też idealne dla Sani.
Wracam jeszce na chwilkę do tematu sklepiku- otóż- wśród zalet należy jednym tchem wymienić: bogatą ofertę różnych "przydasiów": oczy, noski, guziki, markerki- no dołsownie, gdy na to wszystko się patrzy, to aż człowiek sam się usmiecha, bo każa z tych rzeczy nastraja pozytywnie!!! Do zamawiającego przychodzi przepieknie zapakowana paczuszka, a kontakt ze sprzedjącym to prawdziwa przyjemność. Wraz z Sani serdecznie zapraszamy do ami-crafts.
Teraz niestety jesteście skazani na spam, ponieważ z racji wyprawy na poligon quadowy (który znajduje się bardzo blisko od domu)



miałam toszkę czasu, żeby obfocić Sani:








Jeszcze raz serdecznie dziekuję Justynce za pomoc w zakupie kota- to był strzał w dziesiątkę! oraz za podpowiedź co do oczek. Kalince dziekuję za urocze ubranka dla Sani. Trocche się pochwalę, ale zrobiłam sobie wykrój z ubranka od Kalinki i uszyłam Sani spódniczkę. 
(jeszcze małe wyjaśnienie- ogromnie doceniem solidnych sprzedaców i zawsze iloekroć mam z takowymi do czynienie chwalę się tym na blogu. Sami pewnie nie raz szukacie osób i firm solidnych oraz godnych zaufania- pisząc o nich, dziekuję im za udaną współpracę.
licznik 86210

wtorek, 21 lipca 2015

W ogrodniczkach do ogrodu

Z przyjemnością zaglądam do Pracowni Artystycznej Małych Cudów, do Agi, bo jestem ciekawa jakie ubranka proponuje lalkom na kolejne sezony. Odkryłam, że pojawiły się prześliczne ogrodniczki. Miałam co do nich inny plan, miała je nosić westernowa Barbie, ale Patrycja to moja ulubienica i to ona zazwyczaj pierwsza przymierza ubranka, nawet jeśli docelowo będą je nosić inne lalki.

Powiem Wam, że uszycie takich spodni z pewnością przerosłoby moje umiejętności, dlatego bardzo sie cieszę, że mogałam je u Agi kupić.
Ogrodniczki ozdobione są atrapami kieszonek oraz uroczym kotkiem. (Można sobie też wybrać inną zawieszkę- ale ja bym za nic w świecie nie zrezygnowała z kotka )

Zgodnie z opisem spodnie najlepiej leżą na nowszych typach barbiowych ciałek. Minimalnie podszyłam z tyłu szelki, żeby je dostosować do obitsu 27 (to oczywiście rozwiązanie tymczasowe, bo docelowo spodenki bedzie nosić inna lalka).
Aga, serecznie Ci dziekuję!
licznik 86084