Moja "grubcie" ma jeden z najtrudniejszych typów kobiecej urody- przy dość masywnej sylwetce ma maluśki biuścik i szczupłą buzię. A uda ma kolosalne!!!
ale na tym świecie ceni się róznorodność- zatem niezmiernie mi miło, że dotarła do mnie właśnie ta! tym bardziej, że jedna ze znajomych dylała po nią specjalnie do swojego marketu. Lalka wyjściowo była ubrana w świetne buty oraz ładną spódniczkę. Oprotestowała bluzkę- która kojarzy mi się z betami pseudodominy. Spódniczka została i "grubcia" często w niej chadza, podobnie jak w butach- a to dlatemu- że ma inny profil stopy i ciężko dobrać jakiekolwiek inne. Za to z ubraniami postanowiłyśmy zaszaleć
u Agi.
W garderobie grubci pojawił się komplet sportowy:
mówie komplet- ale w rzeczywistości to zdradzę Wam pewien sekret: odkładam drobne sumki na zakupy u Agi, bo bardzo lubie od niej ciuszki- i gdy się uzbiera tak koło- 60 zł czasem więcej robie 1 wieksze zakupy: tu akurat pokusiłam się na leginsy i
bluzę. Aga się troche bała, że nie będzie ładnie leżeć- bo szyta na Kena, ale wystarczy zerknąć- by stwierdzić, że obawiałą się niepotrzebnie!
Grubcia dostała od Agi bluzke w kotki w prezencie na dobry początek u mnie
kolejny udany zakup to
sukienka w moro- mimo militarnego fasonu bardzo kobieca dzięki różowym dodatkom
i jeszcze parę słów o wesołym wiosennym
kompleciku =):
te ubranka nie były dla niej projektowane- i tuniczka jest dość opieta, a płaszczyk się nie dopina- ale całościowo lalka wygląda w nich tak radośnie, wiosennie, że nie mogłam się powstrzymać i musiałam Wam ją tak pokazać=)
Aga - ogromnie Ci dziekuję za te wspaniałe kreacje!
licznik 114914