W tym roku wybrałam się z Barbie Średniowieczną
szczegółowy program tutaj https://www.facebook.com/events/402608676761871/
nie udało mi się obejrzeć i nacieszyć wszystkim, jednak niezmiennie podziwiam gościnność Grododzierżcy i i Lady Angeliki.
Średniowieczna Barbie dokonała przeglądu uzbrojenia
przyglądała się wojom odpoczywającym po trudach dnia
wzruszyła ją troska wojów o psy... znalazł się dla nich zacieniony kącik i systematycznie wymieniana woda
Obecne na kramach dobra zakusiły moją Meridę Waleczną- postanowiła kupić sobie rumaka- a o łuk i strzały poprosiła tatę...
Życie pod wieżycą toczy się swoim rytmem- pasjonaci wymieniają się doświadczeniami i spostrzeżeniami, a gapie zaglądają tu i ówdzie, i zastanawiają się, jak można zamienić luksusy XXI wieku na zgrzebne średniowiecze.
Podziwiam Grododzierżcę Wojciecha z Bagien i Lady Angelikę, za to, że z uporem dążą do wyznaczonego celu, wierzą w marzenia, a choć często napotykają na przeszkody- zwłaszcza te bardzo przyziemne- związane z brakiem funduszy- to dla każdego gościa mają uśmiech, dobre słowo i ogromną życzliwość.