Obserwatorzy

sobota, 1 lutego 2020

Szyciopak Myszka

Czy wiecie, co to jest szyciopak? =) wystarczy wejśc na stronkę Ciocia Mi Uszyła tu : https://www.facebook.com/pg/CiociaMiUszyla/shop/?ref=page_internal i wybrać maskotkę do uszycia, na przykład mysz https://www.facebook.com/commerce/products/2512015715494127/.  Po dopełnieniu formalności otrzymuje się eleganckie pudełeczko, w którym znajdują się materiały niezbędne do uszycia na przykład maskotki
oto przykładowy szyciopak:
nabywca otrzymuje pięknie zapakowane pudełko, wewnątrz mieszczą się materiały z narysowaną formą oraz instrukcja, jak uszyć maskotkę. W pudełku znajduje się też sporo dodatków- gumka do spódniczki, kokardki, dodatkowe tasiemki, kawałki materiału na wykonanie ozdób samodzielnie, piękne tiule, z których można wykonać spódniczki. Przy szyciu ręcznym jest to jakieś 4 godziny, maszynowo- być może godzinę. Do pudełeczka dołączone jest "nadzienie" czyli "kulka silikonowa"; do wypchania maskotki. "Nadzienie", jak to ma zwyczaj nadzienie, bardzo ładnie pachnie.
Postępujemy zgodnie z instrukcją, szyjemy i "nadziewamy" maskotkę, tu akurat "nadziewamy" nogę- pozostałe elementy maskotki też musimy nadziać =)
i tadam:
mamy gotową maskotkę. Należny jej jeszcze dorysować buzię i przygotować kreację według własnego pomysłu lub według instrukcji.
 Uszycie samodzielnie maskotki to niesamowita frajda! Praca nad nią to przyjemność!  a choć daleko nam do kunsztu pani Ani, to i tak cieszymy się z naszego dzieła. Namawiam panią Anie na kolejny szyciopak, w którym znajdowałyby się kreacje dla maskotki =) jestem ciekawa, czy da się skusić?



Co powie ryba- Oceanika Chrusty

W pobliżu Kielc, w gminie Zagnańsk, przypuszczam, że gdzieś na jej obrzeżu znajduje się "miejscowość" Chrusty i tam mieści się Kompleks Świętokrzyska Polana. Trafić tam, to mega wyczyn! serio, nawet nawigacja nie wiedziała, gdzie jest! No nic, spuśćmy zasłonę milczenia na dziurawa drogę dojazdową i zerknijmy do środka. Sporo rybek nastawionych jest bardzo przyjacielsko- najbardziej karpie koi, które zwiedzający mogą samodzielnie nakarmić.


Karpie niczym wytrawni łowcy, czają się na turystów i prezentują swoje piękne barwy, pogodną optymistyczną naturę.
Zadaniem Turysty jest kupić porcję pokarmu i nakarmić głodną watahę.

Akwaria są przecudne. Najbardziej podobały mi się 2, w jednym z nich był podmorski ogród.



a z reszta, co ja Wam będę tu zanudzać, jedźcie i zobaczcie, bo warto!

licznik 172174

czwartek, 16 stycznia 2020

Megara

Wyobrażasz to sobie? Jasiek Parandowski nawet nie podał naszego imienia!
 Dajmy mu bana na fb!

Megaro, ach, Megaro! piękna, oszałamiająca swa urodą bohaterko filmu... A tak smutny los Cię spotkał...
Megara była córka króla Teb, Kreona (tak, to wujek  Edypa, brat Jokasty...)
Księżniczka została wydana za mąż za Herkulesa, po tym, jak bohater pomógł królowi w czasie wojny. W nagrodę dostał za żonę Megarę. Miał z nią kilkoro dzieci. Niestety w wyniku knowań Hery, szczęście małżeńskie nie trwało długo... w czasie składania ofiar, Herakles dostał szału i zamordował żonę i dzieci. Za zbrodnię musiał odpokutować i wykonał 12 sławnych prac.
Druga żona, Dejanira, już nie była ani tak łagodna, ani tak urocza... okazała się okropną zazdrośnicą. Ostatecznie  doprowadziła go do śmierci.
Taka ciekawostka, czy wiecie, że Jan Parandowski nawet nie wymienia jej imienia? Trzeba było sięgać dopiero do "Słowinka mitologii greckiej i rzymskiej", żeby dowiedzieć się, kim jest Megara.


wtorek, 7 stycznia 2020

Melduję, że "Misja Świeta" zakończona

Taki oto szeregowy trafił do mnie w formie bezcielesnego łebka. Okazało się, że mam bezgłowe ciało, o dziwo, nawet w miarę pasujące kolorem. W ten sposób powstał "szeregowy".
W tym roku "misja święta" przebiegła bez problemu. Z różnych względów osobistych okazało się, że teściowa odkryła urok świąt z mottem:"zero marnowania żywności", w związku z tym jedzenia było dużo mniej. Wystarczyło i nic nie wyrzuciliśmy.
Udało mi się przed świętami odwiedzić moich dziadków na cmentarzu.  Wyjasełczyłam się w pracy i w tym roku występ był tylko 2 razy. Juupiii. Przyznaję, że miałam cudowną ekipę dzieci i młodzieży. Zagrali "jak z nut"!
Nareszcie koniec świętowania! Misja zakończona!

czwartek, 2 stycznia 2020

odratowana "bida"

Nasz żart w stylu "brak ciała nie przeszkadza w zabawie" zmaterializował się w formie tej lalki- bo faktycznie trafiła do mnie w formie bezcielesnego łebka, mocno naznaczonego śladami mniej lub bardziej nieudanych prób zmiany jej wizerunku. Ok, ta przedostatnia wersja była... no... ok, powiedzmy sobie wprost... wołająca o ratunek. Renowację lalki wykonała Martynka. Nadała jej nowe oblicze z subtelnym pieprzykiem. Przy okazji przewracania graciarni w poszukiwaniu zupełnie czegoś innego natrafiłam na kilka peruk.

Zastanawialiście się, jakie powinniście mieć zwierze totemiczne... choć bardzo lubię koty i zawsze myślałam, że mój totem to kot... to jednak powoli godzę się z przekonaniem, że to jednak... chomik. Matko, córko i połowa syna, a nawet cały syn! co ja mam w tych pudłach! hm.... Tym razem odbyła się akcja zawłasiania 4 lalek ... a co! jeszcze by mi znów zaginęło coś w szpargałach!


niedziela, 15 grudnia 2019

Silvanka

Silvanka to jedno z moich marzeń. W sumie to nie chodziło o nią osobiście, ale o to, żeby mieć jedną z "historycznych" pullip. Chodzi o to, że Silvanka ma jedno z tych historycznych ciałek. Ma ciałko typu 1. Juuupii czyli baardzo historyczna. Jakie ona ma "zderzaki" hy hy... Lalka trafiła do mnie w stanie mooooooooocno zmęczonym życiem. Martyna mi ją pomalowała. Rozglądam się za bardziej zielonym ubraniem. Lalka jest przecudna i niezwykle elegancka. To cudowne uczucie, trzymać w rekach taki okaz

licznik 170220

sobota, 14 grudnia 2019

BB girl

BB girl gilała mnie w psychikę od kilku lat... no ale jakoś nie było nam po drodze, aż tu razu pewnego została wystawiona na sprzedaż za symboliczną sumkę. Napisałam do poprzedniej właścicielki, która dokonała w lalce pewnych modyfikacji... no i lalka trafiła do mnie.
BB girl jest w pewnym sensie "dyńką"... ma duży łebek- ale ciałko o wiele fajniejsze i solidniejsze niż pullip. Nie będe Wam opisywać porównania ciał, każdy sobie w necie poszuka. Zostaje mi tylko pokazać laluszkę