Obserwatorzy

niedziela, 11 listopada 2012

Gorące powitanie na puchatym dywanie

Wiem, dziś jest takie patriotyczne święto, 123 lata niewoli za nami, 94 lata teoretycznej wolności za nami... tiaaaa
a ja tak na przekór niepatriotycznie, o 2 lalkach:


nie, nie było żadnej kolacji przy świecach, zwyczajnie przedstawiłam ich sobie, a w ich lalkowych sercach i głowach coś wrzasnęło na cały głos To TA/ To Ten!  i jak to bywa w amerykańskich filmach czule obejmowali się na puchatym dywanie

















Lalki pochodzą od dwojga kolekcjonerów, którzy robili małe porządki w lalkowym świecie. "Mamuśka" jest piękna! Burza loków, dwa kolory włosów, cudowna twarz... Ciekawostką jest fakt, że kiedyś, dawno temu nosiła obrączkę i pierścionek... (pewnie zaręczynowy?). Aktualnie ma tylko obrączkę. Styl mamuśkowy nie pasuje mi zbytnio do tej laleczki konkretnie- to kobieta wyzwolona, młoda i piękna, zatem nosi elegancki 2- częściowy, sztruksowy kostiumik, który dostałam kiedyś od Dollbbiego. Nosiły go już rożne lalki- jednak akurat tej najlepiej pasuje.

"Tatusiek", jest "Tatuśkiem". Ma wzrost "Tatuśka", twarz "Tatuśka", fryzurę "Tatuśka", i to nasunęło poprzedniemu właścicielowi myśl, że lalek jest "Tatuśkiem"... i tu pojawiają się schody, ...bo Ken nie ma obrączki "Tatuśka". A zatem rodzi się dylemat, czy jest "Tatuśkiem", czy nim nie jest?

... ja miałam dylemat... ale lalka jak widać nie ma... należy podejrzewać, że na jaj palcu zagości zaręczynowy pierścionek.... planowane jest wesele...

Własnie zakończyłam przyjemną korespondencję w poprzednim właścicielem "Tatuśka", poinformował mnie o niezwykle istotnym fakcie, otóż tu cytat: "pierwszy wypust HF nie miał właśnie obrączek. Głowa w 100% pochodzi od HF Dad, ponieważ ten kolor włosów u standardowych Kenów nie występował." Obejrzałam licznych "Tatuśków" na różnych blogach, w pudełkach i bez... i stwierdzam, że jest to "Tatusiek".


Jedno, co trzeba stwierdzić na temat "Tatuśka", to fakt, że ma świetne, umięśnione łydki. Na fotkach nie widać- ale w realu--- mmmmm cudowneeee

Kenów nie powinno się fotografować, gdy lalek skręca talię- wygląda to okropnie! Niedopatrzenie Mattela! Lalek powinien mieć gumowy brzuszek z czymś co umożliwiłoby bardziej "ludzki" skręt w talii.

Wszelkie sprośne komentarze zostaną usunięte =)

W roli Puchatego Dywanu wystąpił puchaty dywan zakupiony u "juska", który za kilka dni posłuży jako wyściółka zimowa do psiego domku zimowego

licznik: 6541

piątek, 9 listopada 2012

Taka mała baletnica mi się spodobała


 jeśli miałabym wybierać lalki, to zdecydowanie wolę niebieskości niż jadowity róż, aczkolwiek zdecydowanie wolę lalki w ciepłych tonacjach jesiennych: żółty, pomarańczowy i czerwony... no ale czasem lalka jest na tyle ciekawa, że mimo mało atrakcyjnych dla mnie kolorów postanawiam ją mieć. 
Lalka jest oczywiście baleriną. (Swoją drogą, zastanawiam się, czemu akurat balerina stanowi temat marzeń dziewczynki- przecież za lekkością ruchów, ich gracją i artyzmem kryje się setki godzin ciężkiej pracy w pozycjach absolutnie niezgodnych z pierwotnym zamysłem Pana Boga co do ludzkiego ciała.

 Sama lalka pokusiła mnie z kilku przyczyn:
1. Jest z lat 90 XX w, czyli tematycznie zgodna z moimi chomiczościami.
2. Ma kompletny strój, co zdecydowanie mnie cieszy.
3. Ma ładną buzię, chociaż na fotach może tego tak dokładnie nie widać.

Przemyślenia filozoficzne i inne takie tam:
z racji tego, że miewam do czynienia z baletem, powiem, że Mattel się nie popisał projektując powyższą lalkę:
1. artykulacja lalki jest żałośnie uboga- lalka stoi na palcach i tyle- i to niby ma być balet?!
Chryśka to potrafi się ruszać!


2.spódnica jest ciasna i krępuje ruchy, zatem nawet, gdyby lalka chciała wykonać cokolwiek- i tak nie da rady.
3. Nawet nie ma rąk ułożonych jak baletnica.

Biedna lalka- biedna! Wstrętny ojczym Mattel narzucił jej rolę, do której jej nie stworzył! Podobnie z resztą jak dla tej laleczki:

stan licznika w chwili publikacji 6431

środa, 7 listopada 2012

Folk i Vintage

To nasze manekiny szkolne ze zrekonstruowanymi przez uczniów i uczennice strojami:
(oczywiście pracowali pod opieką pani historyczki pochodzącej z Zalipia)
 moi Krakowiakowie w folkowych klimatach

z koszami do pieczenia chleba:
z maszyną do szycia
na młynku do pieprzu
w "wiśniku" od maśniczki =)

 Panny Vintaganki też postanowiły się dokulturalnić

wszystkie prace plastyczne wykonali uczniowie pochodzący z Zalipia lub zachwyceni folklorem tego regionu
Vintaganki z racji przebywania u mnie "muszą" interesować się folklorem. =)
Łatwo zauważyć, że grono moich Vinaganek rozrosło się do 3 prześlicznych laleczek. Początkowo miałam tylko jedną- jednak dzięki Waszej życzliwości mam ich już 3. Na razie laleczki czekają na swoje nowe ubrania, paradując w sukienkach pożyczonych od Barbich.

stan licznika w chwili publikacji 6288

poniedziałek, 5 listopada 2012

...jak kwiat ze złamaną łodyżką

Swego  czasu miałam jeden łeb bezcielesny, który obwędrowała kilkoro lalkowiczów i dotarł do mnie od Dollbbiego. Łeb dostał ciało jakiegoś klona i obecnie wygląda tak.


Wielokrotnie rozmawiałam z Lunarh na temat Starr. Udało mi się ją kupić. Jednak biedna lalka przypomina kwiat ze złamaną łodyżką, ponieważ guma mocująca części korpusu lalki poluzowała się i teraz lalka bez stojaka cały czas się chwieje. Na razie wygląda tak:


foto na siedząco, gdyż w innych pozycjach prezentuje się wyjątkowo nieatrakcyjnie.
Sama lalka jest piękna i sympatyczna. Z wyjątkową starannością wykonano zwłaszcza dłonie.
 Zastanawiam się jak ją usztywnić w pasie... może jakiś gorset?


stan licznika w chwili publikacji 6177

niedziela, 4 listopada 2012

Mistyque girl

Tajemnicza dziewczyna widoczna na fotce
lalka została zidentyfikowana jako Barbie from Barbie and Kelly 'Shoppin Fun' Giftset (1995), co ciekawe jest łudząco podobna do 'Barbie at Bloomingdales' (1996)  opisanej na jednym z blogów . Jedyna różnica to kolczyki - a właściwie tylko ich kolor oraz obecność lub brak grzywki. obie laleczki dla porównania Shopin fun i Bloomingdales




Lalka kupiona z powodu mojego zamiłowania do koloru czerwonego- tak, tak pomarańczowy, czerwony i żółty to moje ulubione kolory.

Lalka nosi strój (nie wiem, czy oryginalny), uszyty podobnie jak stój dzienno-nocnej Barbie. Po odwróceniu spódnicy na drugą stronę mamy zupełnie inny ciuszek

Urocza, delikatna i sympatyczna.
Zidentyfikowana przez Kate: Barbie z setu Barbie & Kelly Shoppin fun


Mam jeszcze 1 dylemat- kupiłam lalkę z pękniętą gumą na łebku od szyi do brody . Czy da się to zakleić jakoś?




stan licznika odwiedzin w chwili publikacji 6109

sobota, 3 listopada 2012

Rodzinka

na specjalne życzenia Lunarh- zestawienie lalek
Teoretycznie bliźniaczki, a jednak.... różny kształt i kolor oczu, inne włosy

ciałka takie same
grafika oka bardzo się różni
Podejrzenia mam różne: jedno z nich to najokropniejsze: ktoś podmienił łebki!!
Na szczęście podejrzenia nie sprawdziły się. Za to wyszło na jaw, że ta niebieskooka powinna mieć brzuszek, taki na magnes. (Moja go nie ma - i nawet wiem dlaczego, bo przecież  jej "Aleksy" zostawił ją przy jej dziewstwie ;] ) Za to zielonooka jest już po porodzie. 


a teraz rodzinka

- nooo, kooochanie daj buziaczka- tylko mi nie mów, że Cie głowa boli!
 od razu lepiej!



 rodzinka w pomplecie
 szalone trio
 ojciec:- Allan, nadszedł czas, żebyśmy porozmawiali o kobietach i... "tych sprawach"...
Allen: -ok, Tato, co chcesz wiedzieć?!

 =)

tak wygląda lalkowa rodzinka

Przemyślenia filozoficzne i inne takie tam:
Rodzina jest bardzo sympatyczna. Da się ich polubić. Szczerze mówiąc mój blog zaczyna żyć własnym życiem, zupełnie innym niż go na początku zaplanowałam. Nie mam nic przeciwko temu. =).

Zaczynam segregować lalki, na ta, które pokaże na blogu i te "odłożone", zazwyczaj są ta laki, które kupiłam razem z innymi, bardziej interesującymi dla mnie. Aktualnie wszystkie mojej lalki mieszczą się w 2 pudełkach. yyy... chyba mam lekki przesyt


stan licznika w chwili publikacji:6048

piątek, 2 listopada 2012

tułacz w objęciach żony

Zupełnie niedawno wspominałam, że szukam dwóch mężczyzn dla moich lalek
na razie udało mi się odnaleźć Allana- w jego poszukiwaniach pomogła pani Iwonka =) czyli Mono
 oczywiście wiadomo, juz na pierwszy rzut oka, że tych dwoje jest sobie zapisanych od początku ich lalkowego istnienia
 co ciekawe, mam dwie Midgie , jedna z nich ma niebieskie oczy (zakupiona na allegro od przypadkowego sprzedawcy), a druga zielone (pochodzi od Privace), ciekawe, prawda? tym bardziej sprawa frapująca, że obie mają obrączki na palcu i ciało przystosowane do bycia w ciąży i noszenia dziecka...
 Tamta, "Famijana" nadal czeka na swojego "Aleksego" -jakoś z tym lalkiem nie nadawali na tych samych falach =)

przemyślenia filozoficzne i inne takie tam:
 Zastanawiam się, czy bigamia jest w lalkowym świecie karalna? Możeby tak Allan miał dwie żony?

stan licznika odwiedzin w chwili publikacji 5903