Obserwatorzy

środa, 10 stycznia 2018

urocze kropeczki

po zubieraniu  "pewnej sumki" co jakiś czas wyprawiam się na zakupy do Agi
 tym razem akurat były to w zasadzie zakupy dla lelke córki, ale przy okazji odało mi się do sesji wypożyczyć sukienke w kropeczki
 sukienka w standardowym rozmiarze, czyli takim na wspłczesną barbie, uszyta z dzianinki
miekko otula ponetne kształty kici

sobota, 6 stycznia 2018

Korona Królów

Dziś natrafiłam zupełnie przydadkowo na bardzo ciekawy film: "Korona królów" z zainetsowaniem obejrzałam 5 dostepnych odcinków. O matko bosko lalkosko! ależ to była dla mnie uczta! Przepiekne kostiumy: od bogatych królwewskich, po te przeznaczone dla gawiedzi. Barwy znakomite! Kolorystyka tez mieści się w kanonie strojów średniowiecznych. Ciekawa biżuteria! A te wnetrza! urzekły mnie. Zwracam uwagę na takie sprawy, ponieważ średniowiecze jest jedną z moich ulubionych epok. Zachwyciły mnie sceny chrztu i ślubu Aldony (Anny).
Wypada teraz powiedzieć coś o postaciach- aktorzy podarowali im życie!To nie jest jakiś tam kolejny król, czy królowa, którzy żyli "od- do"... i zapomina się o nich zraz po napisaniu sprawdzianu. To ludzie z krwi i kości, którzy przybyli do nas z kart historii.  Królowa matka- jak przystało na królową - zachowuje się godnie i majestetycznie . Król- ojciec narodu- jest godny i dostojny. Młody królewicz- jak to młody- impulsywny, znakomicie włada bronią (co widoczne jest w czasie pojedynku z dworzaninem w 1.ocinku)- ale też przystojny, zwłaszcza, gdy przestaje już być totalnym młodzikiem! Młoda żona królewicza - prezentująca swoje wdzieki w pełnej krasie na początku 1.odcinka jeste wspaniała! Podziwiam aktorki ze to, że z gracja poruszały się w kostiumach.
Postacie drugoplanowe, chociażby Cudka i Nienierza wypełniają tło filmu ciekawymi barwami. Przyznam szczerze, że ich dalsze losy bardzo mnie intersują. Oboje są uwikłani w niezwykle trudne sytuacje. Rycerz, który wybiera damę serca - zamiast stanąć do turnieju musi wypełnić tajną misję, dama, której honor zostaje "obrażony" bo jej rycerz nie staje do pojedynku... jestem ciekawa, co bedzie dalej.
Teraz pora zaostrzyć nóż i widelec i zajrzeć do kuchni! a tam istne cudo!(i nie mam tu na mysli serwowanych tam kasz) To Kucharka litewska, która ma ostrzejszy język niż najostrzejsze brzytwy,  noże i tasaki. Jej pytania i podsumowania oraz władcza osobowość przywodzą na mysl Michałową z "Rancza".  Jest jednak od księżej gospodyni młodsza i nie obce jej uciechy życia. To aktualnie moja ulubiona postać w serialu- i jej dalsze losy bardzo mnie ciekawią, tym bardziej, że została uwikłana w intrygę z trucicną.
Przy okazji można sporo podpatrzeć jeśli chodzi o dania z królweskiego stołu. Te idelanie okrągłe podpłomyczki... mmmmm kasza z miodem... ciekawi mnie też, czy "warzywny wywar"- to rosół, czy też coś innego? a Was to nie ciekawi?

"Korona królów" - wyśmiewana, szkalowana, opluwana, wytytlana w błocie ludzkiej zazdrości, nienawiści, krytykanctwa- to dla mnie film, z którego Polacy mogą być dumni. Jak to powiedział Osioł do Shreka, gdy zobaczył jego dom: "Taki efekt, przy tak niskim budrzecie!" Krytykowano "Pana Tadeusza", krytykowano "Ogniem i mieczem", "Wiedźmina"... i po co? w imię czego? To wysiłek wielu ludzi! Myslę, że film może zaciekawić  widzów w różnym wieku - moja córka lubi sceny z córkami Kazimierza. Moja teściowa z zaintersowaniem śledzi losy Jadwigi. Nie musi to być związane z historia rozmianą jako przedmiot nauczania, czy tą"Wielką Historią Polski"... to film dla kogoś, kto chciałby się dowiedzieć czegoś o średniowieczu, o obyczajach, stojach, muzyce, tańcach (tańce na ucztach i jedna z najpiekniejszych scen tańca Kazimierza i Anny)... uczta dla zmysłów. Sama historia Polski- no cóż?! Henrykowi Sienkiwiczowi wybaczaliśmy drobne kłamstewka i skróty... autorom filmu też to trzeba wybaczyć... przestać się czepiać i oglądać z ciekawości i dla relaksu. Czego i Wam z serca życzę z okazji świeta Trzech Króli!!!

niedziela, 17 grudnia 2017

Ale Ty jesteś wieeeeeeeeeeeeeelka!



Swego czasu gościłam u siebie lalkę tej samej wysokości ale o bardziej kobiecych kształtach. Tym razem zamieszkała u mnie lalka o dziecięcych proporcjach.
Jest niesłychanie ciekawa! oczywiście wymaga dopieszczenia, zakupu butów, jakichś innych włosów- ale trzeba przyznać, że jest urocza!
Nie wiem jaki to poziom ewolucji mojego lalkomaniactwa- ale obecnie utknęłam w dzieciowych bjd.

środa, 29 listopada 2017

przedszkolalki

Po raz kolejny moje lalki powędrowały z wizyta do dzieci w celach  najbardziej edukacyjnych.
 Tym razem była to wizyta w przedszkolu mojej córki:
ilośc dzieci oszałamiająca- 11 =)
ale ogólnie pogadalismy o tym, że trzeba dbać o zabawki, troszczyć się o nie, nie psuć i nie nieszczyć




i taka zagadka- które z nich to mój dzieć?+

piątek, 24 listopada 2017

kasztany tu i tam

Już prawie po sezonie, ale jeszcze kilka kasztanów udało się uzbierać...
 a nawet zdązyły zawędrować na ubrania

czwartek, 23 listopada 2017

siła małego spokoju

Podpatrywałam miniaturzystów od dawna. Podobaja mi się ich prace ogromnie, ale sama jakoś nie zebrałam się na odwagę. Ostatecznie miniaturki zgilały mnie po psychice i poległam!
Zakupiłam małe pudełko pełne półfabrykatów, które ostatecznie mozna złożyć po swojemu, według instrukcji.
W zakupach pomogła jak zawsze Justynka, której dziekuje!!!
Mały domek- jest bardzo mały- przez bardzo małe "mmmmmmmmm".
Nawet Soso, który dalibóg nie grzeszy wielkościa jest tam za duży- ale czasem pomieszkuje, żeby się zrelaksować:
Tak na marginesie to powiem, że domek to rewelacyjny prezent dla całej rodziny:
ścianę i elektryke robił mój mąż, pozostałe rzeczy składałysmy z córką! wspaniała sprawa. Jeśli niekiedy mam wolną chwilkę, to lubie się tak gapić na to maleńkie wnętrze - i ogrania mnie błogi spokój


dodatek:
 tego typu szczęście do wyboru można znaleźć tu: klik klik: i tu https://pl.aliexpress.com/wholesale?catId=0&initiative_id=SB_20171123111359&SearchText=Dom+dla+Lalek+Meble+Zestawy+DIY

 składanie tego mega odstresowuje

środa, 22 listopada 2017

siedzą sobie,nic nie robią

odczuwam wypalenie lalkowe- a może ogólnie wypalenie... dużo w tym roku mam spraw, które ciężko udźwignąć- a musze sobie poradzić- i oby do czerwca- trzymajcie za mnie kciuki- bo już nie tak daleko...