kilka lat temu dostałam od znajomego hurtownika książek pakiet zeszytów i planów lekcji z logo Sabat Krajno. Moim marzeniem było wybrać się tam kiedyś i zwiedzić park miniatur, bo lunaparkowe rozrywki nie są w moim guście. Za to niezmiennie fascynowały mnie miniatury... Dzięki staraniom mojej koleżanki- udało nam się pojechać tam "z roboty"- czyli służbowo. Udało mi się wygospodarować kilka minut na zrobienie paru zdjęć.
Miniatur jest o wiele więcej! "Okoliczności przyrody" były różne- i chmury i słońce... oczywiście "wiało jak w kieleckim" =)
Kiedyś musze tam pojechać prywatnie- w wtedy na spokojnie zdjęcia zrobię!
licznik232,320


















