Przyznaję, że Jubileuszowa Biżuteryjna Barbie w tej swojej białej sukience jakoś tak niespecjalnie mi się podobała. Kupiłam ją od tak sobie, bo wydawała mi się ciekawa. Nie spodziewałam się wcale, że tak ją polubię. Teraz, gdy nosi piżamki od Lunarh zyskała sporo na urodzie. Przede wszystkim niebieskie piżamki wydobyły głębię spojrzenia lalki. Co ciekawe, udało mi się odszukać jej"kuzynkę"- Special Expressions Barbie (1992) a przynajmniej taką suknie nosi. Zobacz na fotki, czyż nie są podobne?!... nie, nie chodzi mi o to, że to Barbie i tamto Barbie- to oczywiste, że podobne! Mam na myśli ich spojrzenie... te same kolory - tylko układ graficzny inny i inne rzęsy.
Mr. O jest bardzo zadowolony, że ukochana odnalazła swoją kuzynkę- we troje tworzą miłe grono- wkrótce zostaną rodziną.
Mr. O wcale nie jest ponury, nadęty i sztywniacki- ma poczucie humoru i lubi czasem pożartować z dziewczynami...
Więcej fotek pary nie ma... fotograf musi wiedzieć, gdzie jest granica dobrego smaku ;]
Tych dwoje lubię i ich kuzynkę też. Są kolejną zakochaną parą w moim domu. Życzę im wszystkiego dobrego. I pomyśleć, że Mr. O, którego nie zidentyfikowałam jeszcze... choć podejrzewam, że to jakiś Action Man mógł się u mnie nigdy nie znaleźć... a trafił za jedyne 5 zł, prosto z "Paryża" ;0
Mam jeszcze dwie "pyzatki", które dopiero poznaję... oczywiście wybrałam je, zaciekawiły mnie... ale wymagają bliższego poznania!
JAAAAAAAAAAAAAAAAAA! Mam pierwszą lalkę w rajstopach! zawsze byłam ciekawa jak się je szyje... co ciekawe Mattel nie zawsze pamięta, że jakaś lalka już tam została nazwana zatem mam Dream Glow Barbie taka i piżamową =)
Dream Glow Barbie, choć nie ma swoich oryginalnych ciuchów, należy do lalek, o których sobie w cichości ducha marzyłam...
i druga piękność o bardzo ciekawym kolorze włosów
Hearth Family Mum
dzidziuś przyjechał do mnie od Lunarh, teraz może wybierać i przebierać w mamach, mamkach i nianiach =)
dokonałam małej zmiany na blogu: nie wiem dlaczego zgubiła sie ostrość - miało być tak:


