Obserwatorzy

niedziela, 28 marca 2021

"Trza być w butach na weselu..."

 Czasami nachodzi mnie, żeby pogadać o lekturach szkolnych. Jedną z nich jest "Wesele".7

 To piękny, przesycony symbolami dramat Stanisława Wyspiańskiego. Dobra, dobra... pewnie tylko historycy literatury i nauczyciele ekscytują się takimi sprawami- a tu o lalce ma być... ale jeszcze chwilę ponudzę... otóż jest taka scenka w "Weselu", w której Pan Młody i Panna Młoda są przez chwilę sami.  Panna Młoda narzeka, że buty ma ciasne, a Pan Młody, który oczywiście jest przesiąknięty chłopomanią, zachęca ją do zdjęcia butów i chodzenia boso. Jednak to bulwersuje Pannę Młoda i wypowiada słowa, które stanowią tytuł tego wpisu.

Z racji tego, że nikt z Was nie przyszedł tu czytać "Wesela", tylko lalki pooglądać, no to mogę powiedzieć, że po latach cierpliwego czekania i w wyniku współpracy z sympatyczną Kamilką, dotarła do mnie Panna Młoda. Z racji tego, że pochodzi z bardzo daleka, gdzieś po drodze zgubiła buciki... ale oczywiście znalazłam jej zastępcze- bo przecież "trza być w butach na weselu!"




zdjęcia robocze, suknia jeszcze w praniu


Aktualnie trwają poszukiwania Pana Młodego



licznik 190457


piątek, 26 marca 2021

pierwszy plan

 pewnie też tak macie, że staracie się, ustawiacie lalki a potem coś innego skupi uwagę:

 oto mistrz pierwszego planu Warcisław kot:


lalkom pozostało zachowanie stoickiego spokoju w obliczu zaistniałej sytuacji...


licznik 190376

sobota, 20 marca 2021

Dal inna niż wszystkie

 Nie jestem zbytnia fanka dal- i mam ich mało. Zazwyczaj są to takie odratowane z totalnej trupności bidy. Tak też było i tym razem. Kiedyś tam wieki temu znalazłam w otchłani Internetu ciekawą dal- z wyjątkowym, uroczym makijażem. Zrobiłam sobie zdjęcie i  czekałam na truchełko.  Oczywiście truchełko się pojawiło. 

Z takiej oto czaszeczki- She Wolf Shadow wyczarowała mi dal o niezwykłej urodzie

Przyznam- że jeśli lalka ma nienaganny makijaż- nie widzę potrzeby  ingerowania i przemalowywania. Jednak, jeśli pojawi się truchełko- i można je uratować- to warto dać lalce szansę. 



Licznik 190198


piątek, 19 marca 2021

Moje marzenie- Pullip Alte

 Ta piękność kompletna była moim marzeniem od wielu lat. Dzięki uprzejmości Ani, marzenie się spełniło:

 fascynuje mnie - tak się składa-, że poszukiwałam jej kompletnej 
ma urzekający strój i makijaż- przemyślana i dopracowana w każdym calu- przy czym nie emanuje nadmiernym przepychem. Zagapiam się z uznaniem w ten prześliczny strój w kropeczki

u Ani zachowała się w idealnym stanie- jest nawet jej piesek



Podejść do zakupu tej lalki było bardzo dużo- jednak ciągle czegoś jej brakowało- tym razem poszukiwania są zakończone sukcesem. A to wszystko dzięki Ani! Dziękuję Ci dobra kobieto!


licznik 190078

poniedziałek, 8 marca 2021

Namu

 Namu był pierwszym chłopakiem pullip... był- ach- ten czas przeszły! według firmowej legendy pullip i namu zerwali... hm... trzeba przyznać, że uroda namu jest dość "nieoczywista", "oldschoolowa"", zbyt uboga, ascetyczna, nadzwyczaj skromna...



 ostatecznie doszłam do wniosku- że skoro to gatunek wymierający- to może jednak warto mieć takiego w swoich chomiczościach... nim całkiem wymrze, a znalezienie go, mimo wielkiego chcieja- nic nie da! Dzięki pomocy Julii dotarł do mnie aż zza oceanu

Ciałko namu- z tego, co udało mi się porównać z teayangiem- jest niemal identyczne. Ma rozmiary w przybliżeniu podobne do kena- wiec z łatwością pasują na niego ubranka od Agi


świetnie mieć taki kawałek pullipowej historii we własnych zbiorach- a to wszystko dzięki Julii

licznik: 189,502


niedziela, 14 lutego 2021

Włochacz

 W zasadzie żadne inne imię nie przychodzi mi do głowy- Włochacz pasuje idealnie.  Barokowa wręcz rozrzutność owłosienia- namalowana przez Martynkę baardzo mnie zachwyca i budzi ogromną sympatie do tej uroczej laleczki.'




licznik 187335

piątek, 12 lutego 2021

klocki z Harrym Potterem


 Pewnie Was też gila w psychikę coś... mnie na przykład od kilku lat gilały klocki z bohaterami książki "Harry Potter".  Po długich miesiącach zbierania grosza, który jakoś zazwyczaj znajdował inne zastosowanie... (przeważnie leczenie kota... ) w końcu dochrapałyśmy się z córka zestawu. Nie pochodzi on z legendarnej klockowej firmy i rzeczywiści wieloma elementami różni się od zestawu Lego, ale czy mi to przeszkadza?- no pewnie że nie!


 Wszystkie "ludziki" złożyła Justynka- to jej ulubiona część w składaniu. Fantastyczni zwierzak- to też jej praca. Mnie została budowla. 
Gdyby ktoś mnie zapytał- jaka jest moja ulubiona postać z tej książki- to z pewnością i niezmiennie mówię - Hagrid!. Bo czy był ktoś, kto miałby równie dobre serce? Czy był ktoś bardziej otwarty i tolerancyjny?!
w klockowej wersji spełnia moje wszystkie marzenia o tej postaci! Jest duży, jowialny i niezwykle sympatyczny. Wiecie jak to a Azjatami jest- nigdy nie wiadomo, czego braknie w zestawie.. (kiedyś miałyśmy zestaw z Anna i Elzą- w którym ich obu nie dali!  (Tak na marginesie... wiadomo, że pracują na akord, po 20 godzin, w trudnych warunkach, pod presją...i to ich usprawiedliwia- jakkolwiek, gdy czegoś brak- to żal..)
Dokonując zakupu modliłam się tylko, żeby Hagrid był... i był!
Oczywiście jest tez czarny chrakter


licznik 187089